Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Szalone ceny budowy domu


Recommended Posts

Jakoś pomijacie to że w racie oprocz Wiboru (teraz cos kolo 1.7%) jest prawie drugie tyle marży banku (czasem nawet więcej). I to jest własnie interes banku. Im zależy na tym żeby kredyt spłacać jak najdłużej, najlepiej te 30lat. Każda nadpłata to strata dla banku, dlatego większość z nich pobiera prowizję za wczesniejszą nadpłatę w pierwszych latach (to według mnie powinno być zakazane). Procent na lokatach zawsze bedzie niższy niż Wibor, inaczej banki musiałby nas łupić w inny sposób. Jeśli mamy wolne środki to nie ma żadnego sensu trzymać ich na koncie tylko trzeba kredyt spłacać - no chyba że mamy na tapecie inwestycje które dają duze gwarancje zysku bo mimo wszystko kredyt hipoteczny jest najtanszy i stosunkowo bezpieczny w spłacie.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 1,2k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Może dla ciebie skok do 12% nie bedzie tragedia ale na pewno sporym ciosem. Tymczasem dla 80% ludzi na hipotekach skok do 6-8% spowoduje sie budzet domowy przestanie sie zamykać i zacznie być spory klopot, a jak taki wibor utrzyma sie wiecej niż rok to zaczną sie tarapaty, komornicy itp. Także ryzyko jest i to duże.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Może dla ciebie skok do 12% nie bedzie tragedia ale na pewno sporym ciosem. Tymczasem dla 80% ludzi na hipotekach skok do 6-8% spowoduje sie budzet domowy przestanie sie zamykać i zacznie być spory klopot, a jak taki wibor utrzyma sie wiecej niż rok to zaczną sie tarapaty, komornicy itp. Także ryzyko jest i to duże.

 

Im wyższy wibor tym lepiej dla mnie tym wyższe odsetki na lokatach i części TFI. A dzieciaki z kredytami niehc się trochę pogimnastykują o jednego srajfona i tipsy świat się nie zawali a pokory trochę nabiorą

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jakoś pomijacie to że w racie oprocz Wiboru (teraz cos kolo 1.7%) jest prawie drugie tyle marży banku (czasem nawet więcej). I to jest własnie interes banku. Im zależy na tym żeby kredyt spłacać jak najdłużej, najlepiej te 30lat. Każda nadpłata to strata dla banku, dlatego większość z nich pobiera prowizję za wczesniejszą nadpłatę w pierwszych latach (to według mnie powinno być zakazane). Procent na lokatach zawsze bedzie niższy niż Wibor, inaczej banki musiałby nas łupić w inny sposób. Jeśli mamy wolne środki to nie ma żadnego sensu trzymać ich na koncie tylko trzeba kredyt spłacać - no chyba że mamy na tapecie inwestycje które dają duze gwarancje zysku bo mimo wszystko kredyt hipoteczny jest najtanszy i stosunkowo bezpieczny w spłacie.

 

W mojej opinii każdy rozsądny człowiek powinien mieć na przeżycie bez pracy minimum 3 miesięcy. Dopiero później nadplacac

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Im wyższy wibor tym lepiej dla mnie tym wyższe odsetki na lokatach i części TFI. A dzieciaki z kredytami niehc się trochę pogimnastykują o jednego srajfona i tipsy świat się nie zawali a pokory trochę nabiorą

 

O czym ty piszesz, jak rata skoczy z 1500 na 3000 to zaoszczedzenie na gorszej komorce pomoże na miesiac, a co z pozostałymi 300-ma miesiącami wyższych rat? Przy skoku Wiboru nie ma skoku płac, często jest odwrotnie... pętła na szyi sie zaciska. Sporo osob pobralo hipoteki zacheconych niskimi stopami i namowami doradow finansowych. "Sąsiedzi mają słabe dochody a sie buduja to czemu my nie możemy"? Kryzys przyjdzie i będzie bolał, najbardziej niepoprawnych optymistów. Część firm budowlanych żerujących teraz na wysokich stawkach przy niskiej jakości usług bardzo szybko upadnie, zostaną tylko tani lub bardzo dobrzy.

Edytowane przez Aaricia23
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

O czym ty piszesz, jak rata skoczy z 1500 na 3000 to zaoszczedzenie na gorszej komorce pomoże na miesiac, a co z pozostałymi 300-ma miesiącami wyższych rat? Przy skoku Wiboru nie ma skoku płac, często jest odwrotnie... pętła na szyi sie zaciska. Sporo osob pobralo hipoteki zacheconych niskimi stopami i namowami doradow finansowych. "Sąsiedzi mają słabe dochody a sie buduja to czemu my nie możemy"? Kryzys przyjdzie i będzie bolał, najbardziej niepoprawnych optymistów. Część firm budowlanych żerujących teraz na wysokich stawkach przy niskiej jakości usług bardzo szybko upadnie, zostaną tylko tani lub bardzo dobrzy.

 

Niewiele z tych rzeczy mnie dotyczy.

 

Skończą się tipsy, żarcie i kawa na mieście sprzeda się samochód i kupi bilet miesiączny i będzie dobrze bezrobocie wzrośnie no ale to też nie tragedia urośnie szara strefa

 

Edit: jest jeden doradca finansowy jes na twoim karku pozostali chcą cię zdoić

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W mojej opinii każdy rozsądny człowiek powinien mieć na przeżycie bez pracy minimum 3 miesięcy. Dopiero później nadplacac

 

Dokładnie tak. Należy najpierw zabezpieczyć tyły. Zresztą przez pierwsze 3 lata kredytu bank ma prawo pobierać opłatę za nadpłatę, więc to średnio się opłaca - to ten czas można przeznaczyć na gromadzenie pieniądza. Po tym czasie kredyt można w ogóle refinansować w lepszym banku.

Zresztą nikt nie zmusza by nadpłacać wielkimi kwotami typu 20-30k PLN. To mogą być dużo niższe pieniądze, które nie naruszą finansowego bezpieczeństwa.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czyli Ciebie dom kosztował mniej niż pozostałość kredytu za mieszkanie, które było pierwsze?

 

Nic takiego nie napisałem - ciągle mamy kredyt. Gdybym go nadpłacał - nie miałbym kasy na zakup działki ani rozpoczęcie budowy. Gdybym spłacił stare kredyty w całości to pewnie miałbym zdolność kredytową. Tyle, że zamiast 1% marży miałbym z 1,5 albo i 2. Zapłaciłbym prowizję i inne opłaty. Teraz mam dom bez hipoteki i ciągle stary kredyt w wysokości większej, niż połowa tego, co wydałem na dom.

 

 

Przecież nie jesteś w stanie przewidzieć jakie będą marże banków za x lat.

W życiu mieliśmy z żoną trzy kredyty hipoteczne - najstarsze, dwa takie same - oprocentowanie 1/2 wiboru nie mniej niż 4% (a byl to rok 1999 i wtedy te 4% wydawało się nieosiągalnym kosmosem). Trzeci LIBOR+1pp. Teraz są jeszcze droższe warunki. Banki wraz z zapełnianiem portfela na dziesięciolecia podnoszą cenę kredytów. Nie sądzę, żeby ten trend się zmienił.

 

 

Myślisz, że dlaczego bank woli Ci pożyczyć pieniądze niż te pieniądze "inwestować"?

 

Dla banku kredyty to aktywa (czyli to, co potocznie nazywane jest inwestycją).

Edytowane przez Kaizen
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W mojej opinii każdy rozsądny człowiek powinien mieć na przeżycie bez pracy minimum 3 miesięcy. Dopiero później nadplacac

 

trzy miesiące to mało staram sę nie naruszać granicy dwuch lat i to zdywersyfikowane (gotówka, lokaty, TFI, blacha)

Wszystko idzie szybko wycofać a metal już trzymam na armagedon

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zdrowe podejscie. Trzeba jednak tez sprawdzic czy nadplata jest korzystna i praktyczna... mozna miec "oszczednosci" ktore jednak przewyzszaja

% kredytu jak i mozna nie chciec splacic 1 kredytu aby za chwile moze musiec wziasc inny na gorszych warunkach.

 

Niby na co ten kredyt?

Wakacje. Nie mam nie jadę

Kostka przed domem. nie mam na nią to nie robię jest gdzie spać,

Ogródek? Nie mam na to to znaczy że mnie nie stać.

Na życie chyba mam jak odłożyłem.

Inwestycje w domu typu pompa ciepła?

Meble do domu na kredyt?

Remont na kredyt? To są bieżące inwestycje to musi być w budżecie, jeżeli na to cię nie stać to znaczy że nie nadpłacasz...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Niby na co ten kredyt?

Wakacje. Nie mam nie jadę

Kostka przed domem. nie mam na nią to nie robię jest gdzie spać,

Ogródek? Nie mam na to to znaczy że mnie nie stać.

Na życie chyba mam jak odłożyłem.

Inwestycje w domu typu pompa ciepła?

Meble do domu na kredyt?

Remont na kredyt? To są bieżące inwestycje to musi być w budżecie, jeżeli na to cię nie stać to znaczy że nie nadpłacasz...

 

 

bez przesady , pożyczanie pieniędzy nie jest takie złe. idąc twoim tokiem rozumowania to młode małżeństwo, wprowadzi się do swojego domu/ mieszkania, po 20 latach. bo wtedy odłożą na kupkę sumkę. nie wiem czy to takie fajne by było...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Trochę zniechęciliście mnie do kredytu. Jestem z pokolenia miśków i dupeczek żyjących całe życie w bloku :D

 

Więc przypomnijmy to codzienne uczucie niesmaku kiedy w bloku o 6 rano przed pracą odpalam czajnik elektryczny, który słychać jakby lądował helikopter.

 

Albo skoro korzystając z WC słyszę sąsiadów jak spokojnie sobie rozmawiają, to czy mnie też słychać jak jestem na WC? Czy może dźwięk rozchodzi się tylko w jedną stronę (od nich do mnie)? :D

 

Wolałbym chyba ten kredyt niż żyć w takim czymś.

 

Jednakże to raczej niemożliwe żeby przeciętny polak wybudował dom za gotówkę przed 40 rokiem życia. Na pewno są jednostki, które dojdą do tego ciężką pracą, no i spadkowicze, ale dla większości to nieosiągalne.

 

Swoją drogą kredyt to przynajmniej niezła motywacja do 'oszczędzania'. Znam wiele osób, które mają kredyty na 30 lat i płacą te kredyty regularnie. Gdyby nie wzięli kredytów to z każdym miesiącem by przepuszczali wszystko albo większość.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kredyt jest ok ale nie dla ludzi ktorzy go bedą spłacać 30 lat. To za dlugo. Istnieje ogromne prawdopodobienstwo że ktos z dwojga sie pochoruje albo co gorsza dziecko i caly plan sie rypnie. Teraz jest super okres w gospodarce, nie ma problemu z pracą itd ale to sie skonczy. W ciagu 30 lat czeka nas statystycznie kilka kryzysów (wiekszych i mniejszych). Rodziny bez rezerw finansowych nie mają szans przez 30 lat placic rat na styk, w koncu ten plan sie posypie.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

bez przesady , pożyczanie pieniędzy nie jest takie złe. idąc twoim tokiem rozumowania to młode małżeństwo, wprowadzi się do swojego domu/ mieszkania, po 20 latach. bo wtedy odłożą na kupkę sumkę. nie wiem czy to takie fajne by było...

 

Jeśli pomieszkają u mamuś i będą mieli motywacje w 4 lata odłożą . Zresztą sądzę że każdy kończący teraz studia ma już zaplecze finansowe 20-30k. To są malutkie pieniądze do odłożenia jak przez całe studia.

 

Chyba że tipsy i sripsy i srajfon to późnij zostaje życie niewolnika.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli pomieszkają u mamuś i będą mieli motywacje w 4 lata odłożą . Zresztą sądzę że każdy kończący teraz studia ma już zaplecze finansowe 20-30k. To są malutkie pieniądze do odłożenia jak przez całe studia.

 

Chyba że tipsy i sripsy i srajfon to późnij zostaje życie niewolnika.

 

Ludzie a tymbardziej młodzi chcą się bawić żyć a nie ciułać każdy grosz. Nie każdy lubi sobie dooope szkłem podcierać bo taniej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zresztą sądzę że każdy kończący teraz studia ma już zaplecze finansowe 20-30k. To są malutkie pieniądze do odłożenia jak przez całe studia.

I ilu takich znasz? Dobre to było. Mierzysz innych swoją miarą co zaciemnia ci rzeczywistość. Mogę się założyć że takich co mają odłożone po studiach coś jest od 1do kilku procent maksymalnie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...