zen 25.11.2004 13:40 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 25 Listopada 2004 kończymy domek 180m2, kupiliśmy już pół roku temu piec gazowy jednofunkcyjny z zasobnikiem, ale żonie naopowiadała koleżanka jakieś historie o piecu węglowym, jaki to jest zmyślny i bezkłopotliwy i tani przede wszystkim, i że w piwnicy w ogóle syfu nie ma, nawet jak węgiel się zrzuca, i żona od tego czasu chce sprzedać ten gazowy i kupić węglowy, bo węgiel tani a gaz drogi, nie przekonują jej moje argumenty, że gaz jest a węgiel się kończy, poza tym piec gazowy jest praktycznie bezobsługowy, ja wyjeżdżam na delegacje często, więc chyba lepiej żonie zostać z gazowym niż 'węglarką', poza tym jeszcze mamy kominek, którym chcemy grzać w zimie, ale żonie to przestało się podobać, bo taki kominek to podobno słabo grzeje. dodam tylko, że rozmawialiśmy na ten temat już dawno temu, wkład do kominka kupiliśmy przystosowany do ciągłego palenia, rury po domu z kominka też mamy już rozprowadzone (wywietrzniki w podłodze), a tutaj taka historia, żona gotowa jest wszystko rozwalić BO WĘGLOWE SĄ TAŃSZE!!! jak ja, do ciężkiej cholery, mam ją przekonać żeby zostawić ten gazowy, a nie bawić się znowu w jakąś chorą sprzedaż pieca i kupno nowej węglarki... ja już kurde nerwy mam na postronkach, bo co nie zrobię na tej naszej budowie to wszystko jest według niej ŹLE, a na kolejne "a nie mówiłam" to ja już mogę nie mieć siły i chyba jakieś przestępstwo przyjdzie mi popełnić... POMOCY!!! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Wowka 25.11.2004 13:50 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 25 Listopada 2004 Witaj Zen Powiedz swojej żonie, że ja (mieszkając ok. 1000 metrów od wysypników kopalni węgla kamiennego) świadomie zdecydowałem się na kocioł gazowy....... W poprzednim domu miałem piec węglowy i wystarczy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
NOTO 25.11.2004 16:12 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 25 Listopada 2004 Poproś żone aby w pokoju przeładowała jedno wiadro węgla do drugiego - to bedzie pokaż jaka ciezka to robota i ile sie z tego pyli. Dodatkowo trzeba usuwać popiół z paleniska i to conajmniej raz na tydzień. Fakt że dom masz duży - ale gaz+drewno (w dużej ilości) może i powinno wyjść taniej niż tylko wegiel. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
dorka1 25.11.2004 18:03 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 25 Listopada 2004 twoja zona wlasnego zdania nie ma ,piec gazowy tylko wlaczasz i juz ,sama mam gazowy i weglowy ale wegla to juz dawno nie widzialam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
maxymov 25.11.2004 18:14 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 25 Listopada 2004 Nie przekonuj Jej , szkoda śliny w ustach. Poprostu nic nie zmieniaj To jest mój system, który stosuje gdy moja Jedyna próbuje zmienić coś co jest już dawno ustalone Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
inwestor 25.11.2004 21:06 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 25 Listopada 2004 Ciężka sprawa. Nie znam Twojej szanownej Połowicy ale kociół na paliwo stałe wcale nie wyjdzie znaczaco taniej. Bo w kotle gazowym dostaniesz automatyke znacznie wyższej jakości która: 1) nie dopuści do przegrzewania się pomieszczeń jak to jest zaraz po załadunku kotła weglowego 2) nie dopuści do nadmiernrgo wystudzenia zładu wodnego i powstawania żrących skroplin powodujących drastyczne skrócenie żywotności kotła. W gazowym kondensacyjnym ciepło parowania wody ze spalin mozna odzyskać do ogrzewania. 3) sprawnośc nawet najpodlejszego gazowca jest znacznie wyzsza. 4) przy gazowcu możesz Żonce w kotłowni zrobić pralnię i suszarnię przy węglowcu sam wiesz jak sie kopci 5) Przy węglowcu musisz szuflowac co chwila aby nie zgasło, a przy gazowcu ten czas zmarnowany na szuflowanie i wybieranie popiołu możesz śmiało poświęcic na igraszki z Żonka w cieplutkiej i ogrzanej gazem sypialni Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
nurni 25.11.2004 21:15 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 25 Listopada 2004 Nigdy w życiu więcej pieca na węgiel. Pamiętam jak mieliśmy taki u rodziców. Wiadomo piec był inny, ale opał ten sam. Po "zrzucie" węgla do kotłowni 2 mm pyłu węglowego na wszystkim. Paliwo baaaaaardzo brudzące. A co będzie jak wyjedziecie na 2 tyg. na narty? U mnie wywaliło bojler i cześć kaloryferów (zima stulecia było -25 st.C) Jak radzą interlokutorzy daj na przetrzymanie może połowinka zapomni. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Daru 26.11.2004 06:48 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Listopada 2004 Moja połowica również zawsze chciala kocioł na wegiel - jednak ja postawiłem na swoim i obecnie mamy gazowy - jednak chciaż mi tego nie przyzna głosno z moich obserwacji wynika że bardzo jest zadowolona z bezobsługowości tego rozwiązania. Koszty pewnie są wyzsze niz palenie węglem ale komfort obsługi i ciepło jak sie w staje z łóżka - tego nie mozna przecenić !!! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
tobo 26.11.2004 08:04 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Listopada 2004 moja siostra właśnie zamontowała piec węglowy automatyczny tzn. raz na parę dni wrzuca do zbiornika węgiel i raz na tydzień wybiera popiół i wszystko, przyznam się że jestem pod pozytywnym wrażeniem tego rozwiązania i gdybym coś takiego widział dwa lata temu jak zaczynałem budować to chyba bym się zdecydował na takie rozwiązanie chociaż miałbym duży problem bo w moim domu niema miejsca na składzik z węglem a podobno węgiel musi być suchy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
zen 26.11.2004 10:15 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Listopada 2004 moja siostra właśnie zamontowała piec węglowy automatyczny.... oooo, głos inny niż pozostałe... ile kosztuje takie węglowe cudo i ile za jednym zamachem trzeba wrzucić "na ruszt" żeby to się parę dni paliło?? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
tczarek 26.11.2004 10:20 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Listopada 2004 Coś za coś albo wygoda i bezobsługowy piec gazowy do którego raz na rok powinien zajrzeć serwis. Albo.No właśnie kotłownia węglowa generalnie podobno tańsza:- potrzebny skład opału- przywiezienie opału i wniesienie je do składu- przeniesienie opału ze składu do pieca- wywiezienie pozostałości po spaleniu paliwa.Jeśli ktoś pisze że piece węglowe są bezobsługowe to jest chyba nie do końca prawda, albo ja nie widziałem jeszcze czegoś takego.Ja wybrałem piec gazowy bo trochę luksusu też się człwiekowi należy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
polanka 26.11.2004 10:32 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Listopada 2004 moja siostra właśnie zamontowała piec węglowy automatyczny.... oooo, głos inny niż pozostałe... ile kosztuje takie węglowe cudo i ile za jednym zamachem trzeba wrzucić "na ruszt" żeby to się parę dni paliło?? ja też mam piec węglowy z zasobnikiem. I do tego specjalny komplet ubrań na czas wrzucania węgla. Robi się to co 3, 4 może 6 dni jak jest cieplej. U mnie są to dwa wieeelkie i ciężkie wory po 50 kg węgla. Węgiel leży pod wiatą... w workach (więc drożej...), zamawiam w porcjach po tonę. Właśnie dzisiaj mi mają drugą tonę przywieźć. Gdybym miał gaz z sieci a nie z butli to bym miał piec gazowy. Zresztą jak kiedyś podciągną to sprzedam węglwy i założę gazowy. A w kotłowni będę miał kanciapę - warsztat. Bo teraz to bydle stoi i ledwo się mieści... Grzegorz Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
kortezjan 26.11.2004 10:33 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Listopada 2004 cześć. w twoim przypadku ważne jest że już zakupiłeś kocioł i na pewno nie warto go zmieniać ( dom 180 m2) różnica w cenie ogrzania nie będzie duża a wygoda na pewno większa, ja mam kocioł na groszek ale dom jest dużo większy i tutaj racjonalnie można to uzasadnić. przy silnym wietrze masz jeszcze kominek, którym można dogrzewać. nie zmieniaj. pozdrowienia dla żony, ktora na pewno da sie przekonać do gazu.cześć Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
tobo 26.11.2004 10:47 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Listopada 2004 jeżeli chodzi o koszty ekploatacji pieca węglowego a gazowego to ma tu znaczenie region kraju, ja mieszkam na śląsku i różnica w cenie węgla i gazu jest dość duża ale faktycznie w innym regionie kraju ta różnica może być niewielka albo nawet żadna, taki piec nie pojedzie na bylejakim węglu tylko na droższym Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gość 26.11.2004 11:01 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Listopada 2004 nie wiem jak to jest ale slyszalem, ze im dalej od kopalni tym cena wegla jest nizsza. Dziwne ale taka ponoc jest polityka kopalnidruga sprawa, ze moze transport wychodzi drozej....ale w kazdym razie jest tak ze na slasku wegiel jest najdrozszy Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
tobo 26.11.2004 11:16 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Listopada 2004 leon jak by było tak jak słyszałeś to ciekawi mnie jak się opłaca tym handlarzom z całej Polski co wystają ciężarówkami w kolejkach po węgiel pod kopalniami, jechać tyle kilometrów jak u siebie mają taniej, może tak lubią Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.