Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

W końcu po wielu miesiącach oczekiwania na więźbę i cyrków przerzucaniem odpowiedzialność na wspólników z różnych tartaków dotarła na miejsce. Wygląda on poza jedną krokwią narożną o długości 1050cm (z naddatkiem oczywiście więc pewnie z 20-30 cm będzie odcięte). Wygląda tak. Czy może ktoś się wypowiedzieć czy ma to wpływ na wytrzymałość takiej krokwi?

 

c32536f0e78386cegen.jpg

 

10de96be3fe85b75gen.jpg

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/265498-ubytek-w-krokwi-naro%C5%BCnej/
Udostępnij na innych stronach

Ja bym się raczej czepiał impregnacji. Ale tu masz rację jest ubytek dlatego cieśla powinien oberżnąć tą taniochę ile się da i odpowiednio ulokować w więźbie tam gdzie utrata właściwości przekroju nie będzie miała znaczenia.

 

Zatem to zależy od ciebie i cieśli

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/265498-ubytek-w-krokwi-naro%C5%BCnej/#findComment-7961161
Udostępnij na innych stronach

Powiedz, żeby Ci to wymienili i nie robili wstydu, ale przed telefonem do tartaku odetnij ze 2-3 z krokwi która leży pod tym oflisiastym elementem, z tej która ma takie okrągłe pęknięcia, bo prawdopodobnie jest to zgnilizna (próchno w początkowej fazie) wywołana hubą korzeniową i należy to odciąć a może się to ciągnąć dalej, moze być tez tak że wcześniej w tartaku to odcinali i nie udało się do końca a moze być tak że i 1,5 trzeba będzie odrzucić. Odetnij i zobacz czy dalej będzie takie pęknięcie w kolorze brązowym.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/265498-ubytek-w-krokwi-naro%C5%BCnej/#findComment-7961569
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...