Kingaa 04.01.2005 11:56 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Stycznia 2005 Ech... już nawet nie szukam rady, bo już mniej więcej chyba wiemy co zostało spie... Ale może mnie chociaż pocieszycie, bo mnie coś trafia Jakoś tak zaraz po świętach po nocnej ulewie pojawiły się pierwsze mokre plamy, przyjechał wykonawca, uszczelnił obróbki, a mokre plamy rosną... po ostatnim nocnym deszczu to już prawie kapie... już nie mogę patrzeć na popękany tynk, tylko czekać jak jakiś grzyb się pojawi A miało być tak pięknie mieszkamy od 3 tygodni, dom prawie cały pomalowany, położone podłogi, teraz mieliśmy odpoczywać, cieszyć się I co??? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
swbeata 04.01.2005 13:56 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Stycznia 2005 Nie wiem jak Cię pocieszyć mogę tylko współczuć. Na szczęście pewnie da się to poprawić tylko to niestety wiąże się z wydatkami a Ty pewnie wszystkie pieniążki wydałaś na wprowadzenie się. Na pewno wiem jak bym się czuła na Twoim miejscu (bo wiem ile kosztuje wykonanie dachu). Na szczęście od tego się nie umiera (tylko to przychodzi mi na myśl jako pocieszenie).POZDROWIENIA Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
januszek 04.01.2005 14:31 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Stycznia 2005 No co Ty Kingaprzecież każdy tak ma tylko że niewielu sie tym chwaliale widzę po okolicznych budowach, jak co jakiś czas którys z sąsiadów coś tam klei przy kominie.wiem że to żadne pocieszenie, ale są naprawdę większe tragedie na budowie, cóż jedyne co to powiem Ci że zarówno komin i dach pracują i to cały czas więc taka obróbka winna byc zrobiona jako ruchoma z dwóch części, jedna winna byc stale zamocowana do komina a druga na stale do dachunie łam się wszystko idzie naprawić, oprócz naszego zdrowia więc szkoda go marnowac na cieknące kominy pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
_bogus_ 04.01.2005 14:33 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Stycznia 2005 Jeśli to komin od kominka - zacznij palić w kominku. Regularnie. Komin się nagrzeje - woda wyparuje - przestaniesz jak facet poprawi co schrzanił. Grzyba tak od razu to nie będziesz miała. Ale poganiać gościa z naprawą trzeba. Jak się szybko uwinie to nic się nie stanie. A co odpoczywania - ja 7 miesięcy po przepropwadzce jeszcze mam co robić - a to dodatkowe gniazdko, a to światełko, a to półka na książki, a to jeszcze coś innego. Nie łam się - dom stoi? - stoi. No to co się łamiesz jakąś głupią wodą? Ty się zacznij przejmować ociepleniem klimatu, topnieniem lodowców i podnoszeniem poziomu wód ;-) (to był taki żart - wiem że mieszkasz na wyspie). Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
JoShi 04.01.2005 15:19 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Stycznia 2005 Gorzej jesli ten komin z cegly dziurawki, to niewiele sie da uszczelnic bo przesiaka przez cegle i zaprawe. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Kingaa 04.01.2005 15:53 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Stycznia 2005 Dzięki za miłe słowa JoShi no właśnie to jest problem, komin jest z dziurawki a dokładnie część powyżej dachu, z klinkieru... Miał być cały z pełnej, ale kierownik wykonawcy stwierdził, że pełna to bez sensu koszt, poszperałam, poczytałam (m.in. na forum!!!) i wyszło, że faktycznie. Jednak nasz inspektor powiedział, że skoro tak to chociaż górne warstwy mają być z pełnej. A ci debile, bo inaczej ich nazwać nie można, wymurowali do samej góry z dziurawki "bo tak im było wygodniej zrobić potem czapkę". A my - jako że tyle innych rzeczy było na głowie, to to przegapiliśmy i nie kazaliśmy poprawiać Na szczęście właściciel firmy do tej pory zachowywał się w porządku, będę się starała od niego wyegzekwować poprawki, tylko że jego kierownik jest z gatunku wszystkowiedzących Bogus Ty sobie nawet w ten sposób nie żartuj!!! Wprawdzie od morza oddziela nas wysoka wydma, ale... Poza tym, ja wiem, że jeszcze mnóstwo będzie do zrobienia - wiszą gołe żarówki, nie ma wszystkich gniazdek, nie ma listew... mnóstwo rzeczy jeszcze nie ma ale przez ostatnie tygodnie zasuwaliśmy do późna w nocy dzień w dzień, i zaczynam się sypać psychicznie teraz mieliśmy zwolnić, robić wszystko powoli, na spokojnie, pić wino przy kominku itd. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
JoShi 04.01.2005 16:08 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Stycznia 2005 Poza tym, ja wiem, że jeszcze mnóstwo będzie do zrobienia - wiszą gołe żarówki, nie ma wszystkich gniazdek, nie ma listew... mnóstwo rzeczy jeszcze nie ma ale przez ostatnie tygodnie zasuwaliśmy do późna w nocy dzień w dzień, i zaczynam się sypać psychicznie teraz mieliśmy zwolnić, robić wszystko powoli, na spokojnie, pić wino przy kominku itd. To calkiem tak jak u mnie. Moj brat to mowi, ze mam "bardzo ekstrawaganckie zyrandole" My przyjmowalismy taktyke. W zime nic nas nie obchodzi. Odpoczywamy, tyle, ze jeszcze nie mamy kominka. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
_bogus_ 04.01.2005 16:17 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Stycznia 2005 Kingaa - przepraszam za ten żart z ociepleniem klimatu - to z zazdrości że masz morze pod bokiem a ja tylko strużkę i bajorko. I rację ma januszek - ci którym nic nie przecieka to w mniejszości są. Np. jak rozmawiałem z sąsiadką (mieszka od kilku lat) to właśnie na ten problem się skarżyła. A takich którzy wszysto mają dobrze to chyba nie ma w ogóle - no chyba jedynie inwestor ;-) ;-) Winko można pić niezależnie od tych wszystkich rzeczy - zwłaszcza przed kominkiem. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Bard13 05.01.2005 08:08 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Stycznia 2005 A komin ma "czapkę" na szczycie (np. z blachy) czy kończy się cegłą i zaprawą? My zrobiliśmy obróbkę szczytu z blachy, żeby właśnie woda nie przesączała się przez cegły a poza tym, żeby jak nabiorą wody, żby mróz ich nie rozsadził Odpukać w niemalowane, ale na razie wody niet Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
januszek 05.01.2005 08:11 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Stycznia 2005 Kinga przepraszam że się wtrącę co do spraw technicznychale mam podobny komin z cegły "kratówki "( tak jest poprawniej) oczywiście klinkierowej i wcale nie zmieniłbym na pełną, (acha mnie nie przecieka)bo wcale pełna nie jest lepsza a może okazać się nawet gorsza. to dość zawiłe ale wierz mi tak jest w pewnych przypadkachklinkier to klinkier jego nasiąkliwość winna być poniżej 4 % czy to pełna czy kratówka nie powinna cegła nasiąkaćnatomiast zaprawa? no tu mozna wiele spieprzyć koniecznie trzeba zaprawę do murowania cementową (0 wapna) i koniecznie trzeba robić pełną fugę są nawet specjalne kielenki do fugowania, jeśli masz takie rowki to wypełnij je teraz fugą (fuga też jest mało nasiąkliwa) ale największy problem jest z obróbką blacharską jej szczelnością zwłaszcza na fugach tych pionowych między cegłami.ps: u mnie żarówki też wiszą i wiesz jak gustownie to wygląda? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
buba48 05.01.2005 12:09 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Stycznia 2005 ... już nawet nie szukam rady, bo już mniej więcej chyba wiemy co zostało spie... Ale może mnie chociaż pocieszycie, bo mnie coś trafia... ...może częściowo Ci to ulży, jeżeli powiem że mam ten sam problem ! Monitowanie u wykonawcy nic nie daje. Jest zima i nie podejmie się teraz napraw, aż dopiero na wiosnę. Myślałem, że jakoś wytrwam, spadnie śnieg i jakoś to będzie. A tu zamiast śniegu deszcz ! Wcześniej usiłowali coś zrobić. Zrywali stary kit dekarski i kładli nowy. Nie pomogło. Stwierdzili, że przy kominach trzeba zrobić nowe obróbki. Na tym się skończyło ! Przy większych opadach podkładam pod kominy na strychu koce. Jak namokną to je suszę i tak w kółko, byle do wiosny ! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Kingaa 06.01.2005 08:05 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 6 Stycznia 2005 Buba czytałam Twój wątek o przecieku - kurczę, myślałam, że już masz to z głowy Współczuję... ale wcale mnie nie pociesza, że inni mają gorzej... wolałabym, żeby wszystkim było dobrze Januszek możesz to jakoś rozwinąć? Wprawdzie to już temat mniej "psychologiczny" ale może oprócz mnie komuś też pomoże? Czemu cegła pełna może być jeszcze gorsza? Kurczę, a do zaprawy nasi zażyczyli sobie wapno w płynie... to bardzo źle? Czemu? A co do tych fug to muszę się przyjrzeć, bo chyba są wklęsłe Bard mamy czapkę z betonu... jakoś mi nie przyszło do głowy, żeby robić z blachy... wtedy miałam jeszcze troszkę zaufania do naszego wykonawcy Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
inwestor 06.01.2005 12:56 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 6 Stycznia 2005 Kingaa - przepraszam za ten żart z ociepleniem klimatu - to z zazdrości że masz morze pod bokiem a ja tylko strużkę i bajorko. I rację ma januszek - ci którym nic nie przecieka to w mniejszości są. Np. jak rozmawiałem z sąsiadką (mieszka od kilku lat) to właśnie na ten problem się skarżyła. A takich którzy wszysto mają dobrze to chyba nie ma w ogóle - no chyba jedynie inwestor ;-) ;-) Winko można pić niezależnie od tych wszystkich rzeczy - zwłaszcza przed kominkiem. Pozdrawiam Kurde Bogus przecież nic nie pisałem w tym wątku o kominach Rozwiń może bardziej temat. A wogóle to skąd wiesz że mi przy kominach nie cieknie ??? Co kurcze jakiś żal czy co Jakbyś dmuchał na dachu w upale całe wakacje i sam krył swój dach robił obróbki to załozę się że też by ci nie przeciekało. Jeśli chodzi o kominy to przyczyna pewnie jest taka że nie ma zrobionego kozubka (odboju). Pseudodekarze sobie sprawy upraszczają i leją na stare zasady rzemiosła a później cieknie. Jak cieknie po kominie od strony kalenicy dachu to pewnie przyczyna jest taka jak napisałem. Następna sprawa to nie wykonywanie złącz ciesielskich tylko sktręcanie więźby na śruby jak później luzy się robią jak stopięśdziesiąt dach lata jak żyd po pustym sklepie, bo nikt nie będzie wkółko dokrecał. A płytki gwoździowe drogie są ale sto razy lepsze od śrub. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
horsenet 06.01.2005 13:06 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 6 Stycznia 2005 JoShi no właśnie to jest problem, komin jest z dziurawki a dokładnie część powyżej dachu, z klinkieru... komin mozna pomalować jednym z preparatów wodouszczeclniających. U mnie sprawdziła się Woda-Stop (nie pamiętam dokładnie producenta wokół komina bezwzględnie tasma ołowiana i obróbki. Przy takim wykończeniu komin nie powinien przeciekać... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
AnetaS 06.01.2005 13:17 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 6 Stycznia 2005 a u mnie też cieknie koło komina, dziś się o tym dowiedziałam. Kingaa to tak dla pocieszenia, że nie jesteś sama z tym problemem Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
_bogus_ 06.01.2005 13:56 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 6 Stycznia 2005 Kingaa - przepraszam za ten żart z ociepleniem klimatu - to z zazdrości że masz morze pod bokiem a ja tylko strużkę i bajorko. I rację ma januszek - ci którym nic nie przecieka to w mniejszości są. Np. jak rozmawiałem z sąsiadką (mieszka od kilku lat) to właśnie na ten problem się skarżyła. A takich którzy wszysto mają dobrze to chyba nie ma w ogóle - no chyba jedynie inwestor ;-) ;-) Winko można pić niezależnie od tych wszystkich rzeczy - zwłaszcza przed kominkiem. Pozdrawiam Kurde Bogus przecież nic nie pisałem w tym wątku o kominach Rozwiń może bardziej temat. A wogóle to skąd wiesz że mi przy kominach nie cieknie ??? Co kurcze jakiś żal czy co Jakbyś dmuchał na dachu w upale całe wakacje i sam krył swój dach robił obróbki to załozę się że też by ci nie przeciekało. Jeśli chodzi o kominy to przyczyna pewnie jest taka że nie ma zrobionego kozubka (odboju). Pseudodekarze sobie sprawy upraszczają i leją na stare zasady rzemiosła a później cieknie. Jak cieknie po kominie od strony kalenicy dachu to pewnie przyczyna jest taka jak napisałem. Następna sprawa to nie wykonywanie złącz ciesielskich tylko sktręcanie więźby na śruby jak później luzy się robią jak stopięśdziesiąt dach lata jak żyd po pustym sklepie, bo nikt nie będzie wkółko dokrecał. A płytki gwoździowe drogie są ale sto razy lepsze od śrub. Pozdrawiam Po prostu nigdzie i nigdy nie widziałem żeby u Ciebie było coś źle - to przyjąłem, jak widać słusznie, że jesteś jednym z tych nielicznych szczęściarzy którym przy kominach nie cieknie. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
januszek 06.01.2005 14:05 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 6 Stycznia 2005 Anetko Tobie też cieknie przy kominach? poradzimy i na to tylko przyjdź Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
inwestor 06.01.2005 14:08 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 6 Stycznia 2005 .. Po prostu nigdzie i nigdy nie widziałem żeby u Ciebie było coś źle - to przyjąłem, jak widać słusznie, że jesteś jednym z tych nielicznych szczęściarzy którym przy kominach nie cieknie. Pozdrawiam Coś chyba czytasz po łebkach to co piszę. Ale fakt strasznie długo budowałem każdy problem zawczasu starałem się szczegółowo rozpracować mam strasznie upierdliwy i dociekliwy charakter może dzięki temu nie mam dużo zwałek raczej są to niezbyt ważne sprawy. Nie każdy może sobie pozwolić na taki stopień rozpracownia różnych zagadnień. A poza tym w końcu od iluś tam lat obijam się po budowach z racji zawodu i mam możliwość podpatrzeć i podpytać jak co się robi. Dane jest mi to szczęście aby popatrzeć sobie czasem na błędy popełniane u innych i pytać czemu tak się stało. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Anna Wiśniewska 06.01.2005 14:15 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 6 Stycznia 2005 Kingaa U nas też jeszcze nie ma wszędzie listew, żyrandole mamy właśnie te ekstrawaganckie, na kominach mimo już jednej poprawki też są mokre plamy. To chyba uroki mieszkania po przeprowadzce A na winko przy kominku zawsze jest pora. Zwłaszcza teraz- gdy zaczynacie mieszkać. Nie ociągać mi się tu, nie łamać kominami tylko siadać przed tym kominkiem z kieliszkami w łapkach i pić! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
joola 06.01.2005 22:41 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 6 Stycznia 2005 Kingaa łącze się z Tobą w bólu, bo i mnie mimo poprawek przecieka jeden z kominów. Co do ekstrawaganckich żyrandoli, to kiedyś na starym mieszkaniu przez prawie rok miałam taką gołą żarówę, bo czekałam na taki jeden mój upragniony..eech żarówka była piękna, (tak jasno świeciła), cała w łatki (od farby po malowaniu sufitu) ps.nie zaniedbuj kominka i pij przy nim winko Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.