Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 4,9k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

radowana żona wraca do domu:

- Wyobraź sobie, że dzisiaj przejechałam trzy razy na czerwonym swietle i ani razu nie zapłaciłam mandatu!

- No i?

- Za zaoszczędzone pieniądze kupiłam sobie torebkę.

---------------------------

- Widzisz?! To fifka, która była pod twoją szafą! Kiedy ty skonczysz z narkotykami?!

- Jakie narkotyki! Uwierz mi, od kiedy ciebie poznałem zmieniłem się, zerwałem ze swoją przeszłościa, jesteś jedyną którą kocham.

- Synu! To ja - twój ojciec!

---------------------------

Do domu przyszedł ksiądz z kolędą. Po modlitwie i poświęceniu domu zwrócił się do małej dziewczynki:

- Umiesz się żegnać, dziecko?

- Umiem. Do widzenia.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/92/#findComment-8265111
Udostępnij na innych stronach

Żona przygotowując wystawną kolację wysłała męża po ślimaki. Mąż posłusznie poszedł ale po drodze spotkał kumpla i poszedł na piwo. Rano wraca, na progu wysypuje ślimaki, otwiera drzwi i głośno woła:

- No, nareszcie doszliśmy do domu!

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/92/#findComment-8265110
Udostępnij na innych stronach

Leży sobie gościu na plaży, podchodzą do niego jakieś ekstra laseczki w strojach bikini i jedna mowi:

- Jak puścisz bąka, to sciągamy staniki.

Gość zdziwiony troszkę, niemniej bąka sprzedał. Dziewczyny zgodnie z umową ściagnęły staniki. Pojawiła się następna propozycja:

- Jak jeszcze raz puścisz bąka, to ściagamy majtki.

Gość: prrrruuuuuukkk.

- A teraz jak puścisz serię bąkow, to będziesz mógł nas podotykać.

No to gosciu: prrruk, prrrruuuuuuk, brrrrruk, pruk, pierrrrrd i nagle słyszy:

- Kowalski, Q**wa, nie dość, że śpicie na zebraniu, to jeszcze pierdzicie!!!

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/92/#findComment-8265109
Udostępnij na innych stronach

Pewne małżeństwo jechało samochodem z Krakowa do Gdanska.Po kilku gdzinach jazdy obydwoje byli zmeczeni i razem zdecydowali zatrzymac sie w jakims hotelu na kilkugodzinny odpoczynek. Po kilku godzinach snu postanawiaja jechać dalej i prosza o rachunek za wynajem pokoju. Ku ich zdziwieniu rachunek opiewa na zawrotna sume 1500 zl. Recepcjonista twierdzi, ze to jest standardowa stawka za wynajem. Malzenstwo chce rozmawiac z dyrektorem hotelu. Dyrektor spokojnie wysluchuje zazalen i stwierdza, ze hotel jest wyposazony w kilka basenow, wielka sale konferencyjna, saune i solarium, wszystko to bylo dla nich dostepne w ramach pobytu.

- Ale my z tego nie skorzystalismy!!!

- Ale mogliscie panstwo i za to prosze zaplacic.

Facet w koncu poddaje sie i postanawia zaplacic. Wyciaga z portfela 300 zl i wrecza dyrektorowi.

- Przepraszam, ale tu jest tylko 300zl.

- Zgadza sie. Obciazylem pana 1200zl za przespanie sie z moja zona.

- Ale ja nie spalem z pana zona !!!

- Coz, byla tu, mogl pan...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/92/#findComment-8265108
Udostępnij na innych stronach

Rozmawia dwóch facetów jeden z 59 letnim stażem małżeńskim, drugi dopiero po ślubie. Starszy do młodego:

- Coś taki smutny?

- Jutro jest pierwsza rocznica mojego ślubu i nie wiem, co kupić żonie.

- Ja swoją na 25 rocznicę zabrałem do Paryża.

Młody się śmieje i mówi:

- Ciekawe, co wymyślisz na 50 rocznicę?

- Może przywiozę ją z powrotem.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/92/#findComment-8265107
Udostępnij na innych stronach

Umiera narkoman i Św. Piotr z Panem Bogiem zastanawiają się, gdzie go posłać. Św. Piotr mówi, że powinien iść do piekła za to, że zmarnował życie, a Pan Bóg mówi, że w końcu nie był złym człowiekiem i nie należy mu się więcej. W końcu postanowili dać mu wybór. Postawili go przed dwoma oknami. W jednym było widać cudowne sielankowe życie, pełno aniołków... jednym słowem różowe życie. W drugim widać ogromne, niekończące się pole marihuany. Narkoman tak się ucieszył na ten widok, że o nic więcej nie pytając wskoczył w drugie okno. Jak już się znalazł na miejscu, szybko skręcił największego skręta, jakiego tylko potrafił i nerwowo zaczął szukać zapałek. Po kilku nerwowych godzinach dostrzegł w oddali jakąś siedzącą postać. Wielce uradowany podbiegł i z zachwytem wykrzyczał:

- Stary daj ognia!!!

Ten się powoli odwrócił i rzekł:

- Przyjacielu, jak tu byłby ogień, to to byłby Raj.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/92/#findComment-8265106
Udostępnij na innych stronach

Halo?

- Czesc malenka, tu tatus, daj mi mamusie.

- Tatusiu, ale ona jest na górze w sypialni z wujkiem Frankiem.

Po dluzszej chwili milczenia:

- Alez córeczko, nie masz zadnego wujka Franka!

- Nieprawda! Mam! I jest teraz z mamusia w sypialni!

- Ok, no cóz... Posluchaj uwaznie, chce zebys cos dla mnie zrobila. Dobrze?

- Dobrze tatusiu.

- To idz na góre do sypialni, zapukaj do drzwi i powiedz, ze tata wlasnie parkuje przed domem.

Kilka minut pózniej...

- Juz zrobilam.

- I co sie stalo?

- Mama bardzo sie przestraszyla, wyskoczyla z lózka bez ubrania i zaczela biegac po pokoju i krzyczec, a potem potknela sie o dywan i wypadla przez okno i lezy niezywa.

- O Boze, a wujek Franek?

- On tez wyskoczyl z lózka bez ubrania i krzyczal i w koncu wyskoczyl przez okno, to z drugiej strony i wskoczyl do basenu. Ale tatusiu, tam nie bylo wody, miales napełnić go w zeszlym tygodniu i zapomniales. No i wujek upadl na dno i tez jest niezywy.

Bardzo dluga chwila ciszy, az wreszcie :

- Hmmmm, basen mówisz? ..... A czy to numer 654-36- 53?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/92/#findComment-8265105
Udostępnij na innych stronach

Dzwoni facet rano do swojego szefa do pracy i mówi:

- Szefie, nie mogę dziś przyjść do pracy.

- Ale dlaczego, co się stało, jesteś chory?

- Sprawa jest bardziej skomplikowana, mam problem ze wzrokiem.

- Jak to? Co ci dokladnie dolega? Masz zapalenie spojówek?

- Nie, po prostu nie widze sie dzisiaj w pracy!

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/92/#findComment-8265104
Udostępnij na innych stronach

Na parkingu stoi beemka. W pewnym momencie podbiega do niej kolo w dresie, wywala szybę, ładuje się do środka, rwie kable, odpala "na krótko" i z piskiem odjeżdża ! Tak jedzie ale rozgląda się po wnętrzu auta, wali się w łysy łeb i mówi:

-o żesz ku..wa, to mój !

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/92/#findComment-8265100
Udostępnij na innych stronach

Do starego Żyda przycho syn i mówi:

-Tate, ja się żenie.

-Tak synu? To wspaniale. A jak ma na naziwsko Twoja wybranka?

-Richards ojcze.

-Hmm, nie dobrze. Nie podoba mi się to nazwisko. Znajdź pannę o odpowiednim nazwisku...

Chłopak wraca do ojca po miesiącu i oświadcza:

-Tate, ja się żenie?

-Tak, a jak nazywa się Twoja wybranka?

-Schmitt!

-Oj, niedobrze synku. Nie podoba mi sie to nazwisko. Znajdź pannę z lepszym nazwiskiem.

Młodzieniec wraca po kolejnym miesiącu i oznajmia:

-Tate, ja się żenie!

-A jak nazywa się Twoja wybranka?

-Goldberg

-O synu, to mi się podoba! Jestem przekonany, że to trafny wybór. Powiedz mi jeszcze jak ma na imię?

-Whoopi...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/92/#findComment-8265099
Udostępnij na innych stronach

Małe miasteczko w Alabamie. Na środku chodnika leży murzyn z pięcioma kulami w głowie i dziesięcioma w brzuchu i klatce piersiowej. Przechodzi szeryf, pochyla się nad trupem i mamrocze:

- Cholera, dwadzieścia lat szeryfowania, ale tak brutalnego samobójstwa jeszcze nie widziałem.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/92/#findComment-8265098
Udostępnij na innych stronach

W pierwszej klasie podstawowej, podczas biologii, pani się pyta dzieci - Jakie dźwięki wydaje krowa.

Malgosia podnosi rękę:

- Muuuu, proszę pani.

- Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odgłos wydają koty?

Grześ podnosi rękę - Miauuu, proszę pani.

- Bardzo dobrze, Grzesiu Bardzo dobrze. A jaki dźwięk wydają psy

Jasiu podnosi rękę.

- No Jasiu powiedz - zachęca pani.

- Na ziemie sku...synu, ręce na głowę i szeroko nogi!

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/92/#findComment-8265097
Udostępnij na innych stronach

Mały chłopczyk ogląda swoje przyrodzenie i pyta:

-mamo, mamo, czy to jest mój mózg ?

- nie synu, jeszcze nie

 

Podczs obiadu syn sięga przez cały stół po solniczkę

mama pyta

-nie masz języka ?

-ręką sięgnę dalej

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/280413-dowcipy/page/92/#findComment-8265096
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...