Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Uginające się panele


Tomek0801

Recommended Posts

 

Szanowni forumowicze,

zwracam się z ogromną prośbą o pomoc i udzielenie mi rzetelnej porady, na ile patologiczna jest sytuacja z panelami jaka występuje u mnie w lokalu (segment parter i piętro).

Nowy budynek, jeszcze nie zakończony proces wykańczania.

Panele podłogowe dobrej jakości Joka 632 NP Hudson bary 6005 oak tradition V4, położone 5-6 tyg. temu.

Od 3-4 tyg. chodzi ogrzewanie podłogowe. Pan wykonawca pogrutował posadzkę i dał podkład Home inspire XPRS Floor Protect 2 ALE bez folii paroizolacyjnej.

Budynek jest nowy, posadzki wylane kwiecień/maj 2024, wszędzie ogrzewanie podłogowe. Higrometr VOLTCRAFT MF-100 jakim robiłem pomiar posadzki pokazywał wartość z zasady około 45, jest to przedział risk 30-60 ale on na betonie pokazuje z zasady większe wartości niż na tynku, wzrokowo posadzka była sucha, ale higrometr penetruje do 4 cm a jastrych ma 6 cm.

Czytałem ostatnio, że na podłogówce folia paroizolacyjna w nowym budynku to absolutna konieczność, bo budynek oddaje wilgoć technologiczną i posadzka odda wilgoć w zimie przy ogrzewaniu. Oczywiście deweloper nie przeprowadził procesu wygrzania posadzki...całe lato był przewiew w budynku i to wszystko ładnie schło.

Teraz do sedna, panele się mega uginają przy listwach, niemal na całej powierzchni lokalu. Mam wrażenie, ze uginają się znacznie mocnej niż 3 tyg. temu ale wtedy jeszcze nie miałem świadomości ryzyk ww., boję się, że ogrzewanie powoduje oddanie wilgoci w panele i one się zaczynają odginać przy ścianach w miejscu dylatacji i zaraz mi szalak trafi podłogi za 10k.

Poniżej link do nagrania z dzisiaj jak to chodzi przy listwach (linki bezpieczne na 100% udostępniane z mojego dysku gmail).

https://drive.google.com/file/d/1d9-HPqYFTi9dO-2vq0J7fwLkXQXVQOq-/view

https://drive.google.com/file/d/1nljZ6JS1ZoS6vYK-8vHSLon_1iSEzQ8h/view

 

https://drive.google.com/file/d/1qXVuYL6vUVe_fsqhs0AZK9iGcO337YzY/view?usp=sharing



Jak dla mnie, podłogi do demontażu piorunem i folia paroizolacyjna pod nie, ale ja się na tym nie znam, już mam bardzo uszkodzony układ nerwowy całym procesem zakupu od dewelopera i całego szeregu problemów, wiec bardzo potrzebuje wsparcia kogoś "kto ma pojęcie".

Edytowano  przez Tomek0801 (zobacz historię edycji)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

- podłogówka wodna

- zasilana przez kocioł

- dylatacja od ściany paneli to ok. 1-2 cm

- jastrych wylano okolice kwietnia/maj 2024, deweloper go dosuszał przemysłowymi osuszaczami powietrza i chyba na tydzień włączył podłogówkę ale to tyle. Panele położono końcem sierpnia początkiem września, podłogówkę uruchomiłem jakoś miesiąc temu 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 8.11.2024 o 15:13, henrykow napisał:

\Ja bym szukał rozwiązania problemu w tym podkładzie i w jego ułożeniu. Po pierwsze 2 mm to chyba za mało a po drugie czy ten podkład nadaje się na ogrzewanie podłogowe? No i jeszcze kwestia jego ułożenia, podejrzewam że nie jest ułożony do samej ściany i dlatego panele się uginają. 

Natomiast co do nie zastosowania foli to z tego powodu nie masz gwarancji na panele.

henrykow - odpisałem na Twoją wiadomość. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Folia pod podłogę pływającą jest wymagana w warunkach gwarancji wszystkich paneli laminowanych i drewna wszelkiej postaci jakie znam.

Wylewka powinna być wygrzana przed położeniem okładziny - to też wymóg gwarancji. Jak pomiar wilgotności po wygrzaniu pokazuje zbyt dużą wilgotność - należy dalej wygrzewać.

Osuszanie powietrza niewiele dają bez wygrzewania (może wspomagać wygrzewanie - zwłaszcza w lecie, jak wilgotność względna wewnątrz pomimo intensywnej wentylacji i wietrzenia jest i tak wysoka i powietrze nie jest w stanie przyjąć wilgoci z posadzki).

Tu przykład protokołu - załącznika do gwarancji Barlinka

Ten wilgotnościomierz operuje jakimiś swoimi jednostkami - jak nie znasz wilgotności w % to trudno oceniać.

Uginanie się generalnie wynika z nierówności podłoża. Pytanie, czy wygięło się przez ogrzewanie (procedura wygrzewania to powinna zniwelować) czy posadzka jest źle wykonana i jest krzywa.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Posadzka jest prosta, była mierzona podczas odbiorów przez specjalistę od odbiorów lokali.

Mój największy ból głowy, to co ja teraz racjonalnie mam zrobić, aby nie wpuścić się w większe bagno niż jestem.

 

Zobaczcie proszę ten filmik z linku poniżej. W momencie jak zidentyfikowałem problem pomiar na higrometrze kulkowym daje 55-57 skali (30-60 oznacza risk czyli że ryzyko wilgoci powyżej 60 to mokre, 0-30 to suche on nie nadaje się super do betonu) a na parterze gdzie nie ma paneli dało pomiar 30-40, co mega ważne, po 24 godz. od wyłączenia C.O. nastąpił spadek skali na 40. To dowodzi, że włączone C.O. bije wilgoć w górę z betonu.

https://drive.google.com/file/d/1sSSEXTJFl3cpUKNj4aRw0wWlceAEo65w/view?usp=sharing

To co ja mogę zrobić? Jak zachować się tutaj rozsądnie? Wychodzi, że wszystko jest złe.

Nie ściągnę paneli trafi je szlak, bo będzie parował jastrych?

Ściągne to samo bo jeżeli złapały wilgoć to się odkształcą?

Nie wygrzana posadzka, czytałem, że wilgoć może wychodzić przez 2 lata nawet...może wyjść pleśń pod spodem, sama posadzka też może ucierpieć?

We wtorek ma przyjechać facet co kładł panele i je ściągać.

 

Co do odtworzenia ściągniętych podłóg myślałem, aby wydrukować rzut lokalu, oznaczyć pomieszczenia literami, A,B,C,D itp. a następnie oznaczyć je od góry taśmą malarską i markerem 1A, 2A, 3A, itp. zrobić zdjęcia po ich opisaniu, żeby odtworzyć.

Nie robić nic, gdzie jeszcze się nie wprowadziliśmy a zidentyfikowałem problem wydaje się totalną głupotą, straty potem mogą być mega dotkliwe. Za to wiem, że na piętrze jastrych jest wilgotny i nie ma co do tego wątpliwości, bo pomiary parter a góra są bardzo rozbieżne z włączonym C.O. Czytałem kilka poradników i oglądałem materiały na YT, wszyscy mówią jednoznacznie, brak wygrzania posadzki z podłogowym C.O. to proszenie się o poważne konsekwencje, gdzie panele to jedna sprawa, a pleśń i pękająca posadzka to już całkowicie inna sprawa, która może być w kosztach tragiczna.

 

na chłopski rozum widzę 3 opcje:

1/ nie robię nic, kładę dodatkowo podłogi  na parterze i się wprowadzam, wydaje się to głupotą;

2/ parkieciarz rozbiera po kawałku podłogi pomieszczeniami daje pod nie wole i od razu montuje podłogi ponownie, folią zablokuje odpływ wilgoci z jastrychu w ten sposób....ponoć jest to dla posadzki najgorsza opcja

3/ demontuje podłogi i wygrzewam

Nie wiem czy tu jest jakakolwiek inna sensowna opcja, nie mam pojęcia co robić. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, Tomek0801 napisał:

Posadzka jest prosta, była mierzona podczas odbiorów przez specjalistę od odbiorów lokali.

Generalnie o wszelkiej maści specjalistów-budowlańców mam zdanie podobne, jak o politykach (epitety niedopuszczalne na FM).

A bez dobrego sprzętu sprawdzenie równości całej wylewki wcale nie jest takie łatwe - a że w kilku miejscach, które sprawdził jest równo nie znaczy, że cała jest równa.

 

Pewnie demontaż podłogi, wygrzewanie (przez prawie miesiąc - patrz protokoły) i sprawdzenie wilgotności po wygrzaniu to najlepsze wyjście. Jednak jest kilka "ale":

- czy panele już nie zostały uszkodzone? A bez folii to gwarancji i tak nie masz (chyba, że od wykonawcy i swoje partactwo weźmie na klatę).

- czy możesz sobie na to pozwolić czasowo i organizacyjnie?

- co zrobić z panelami przez ten czas (już pewnie są dosyć wilgotne a w czasie wygrzewania w pomieszczeniach będzie jeszcze większa wilgotność bezwzględna więc dalej będą nasiąkały)?

- koszt tego wszystkiego.

Jak byś się na to zdecydował, to sprawdź porządnie równość wylewki. To, że w czasie wygrzewania się podnoszą i/lub opadają (w zależności od etapu) brzegi a jeszcze bardziej rogi, to normalne. Ale lokalne dołki lub górki świadczą o słabo wykonanej wylewce.

Jeżeli "specjalista" ogarnie to w ramach gwarancji i możesz czasowo to pogodzić, to bym się bardziej skłaniał do rozebrania i wygrzania. Jak na własny koszt byś to robił, to na tym etapie poważnie bym rozważył zostawienie tego i sprawdzenie, jak panele to zniosą. Wykonawca, który nie sprawdza poziomu wilgotności i nie daje folii pod panele to partacz maksymalny. Mi parkieciarz po pomiarze kazał drugi raz wygrzewać.

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Decyduję się na demontowanie tego kierując się następującymi przemyśleniami:

1/ na parterze jeszcze nie położyłem nic;

2/ nie wprowadziliśmy się, mam możliwość organizacyjnie pociągnąć najem do stycznia i wygrzać posadzki;

3/ jeżeli zostawię to tak jak jest, myślę, że te podłogi trafi sz*ak max do końca sezonu zimowego 2025, jeżeli teraz będą wilgotne to jak spadną temp na np. -15 i na kotle pójdzie ogrzewanie na 35+ stopni to będą dopiero mokre;

4/ może wyjść z czasem nawet pleśń, a pozbycie się jej to też duży problem;

5/ po wprowadzeniu się, jakiekolwiek akcje będą karkołomne, bo nie ma gdzie mieszkać i pracować, gdzie ja prowadzę dz. gosp. i pracuję 98% czasu w swoim lokalu;

6/ gwarancja parkieciarza mnie nie interesuje, mam uprawnienia z rękojmi za wady robót przez 2 lata, a wada jest ewidentna, jak tego nie ogarnie po ludzku teraz, to wykona to ktoś inny i będę dochodził roszczeń;

7/ dużo czytałem, że przy braku wygrzania, uszkodzenia paneli to jeden aspekt, a ewentualne uszkodzenia jastrychu i w ogóle gorsza jego żywotność to już kolejna para kaloszy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

16 godzin temu, Tomek0801 napisał:

mam uprawnienia z rękojmi za wady robót przez 2 lata, a wada jest ewidentna, jak tego nie ogarnie po ludzku teraz, to wykona to ktoś inny i będę dochodził roszczeń;

Ja walczyłem z deweloperem w bloku. Powodzenia. Ja się nauczyłem, że jedyne, co chroni inwestora to kasa w kieszeni. I wtedy to deweloper musi iść do sądu o zapłatę i udowadniać, że wszystko zostało zrobione zgodnie ze sztuką budowlaną. Tylko ta "sztuka budowlana" nie jest jasno opisana więc trudno udowodnić, że coś jest zrobione zgodnie czy niezgodnie z nią. To dosyć uznaniowe. To, co w miarę da się udowodnić, że niezgodnie z wytycznymi producenta - ale znowu to tylko wytyczne. "Robię tak od dekad, to moja sprawdzona metoda i działa prawidłowo" - i udowodnij, że nie działa prawidłowo...

Jak zapłacisz - przegrałeś. Jak naprawisz przed biegłym powołanym przez sąd to jak biegły będzie mógł wykonać ekspertyzę? Wcześniejsze ekspertyzy nawet biegłego sądowego z dużym prawdopodobieństwem deweloper podważy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cytat

Ja walczyłem z deweloperem w bloku. Powodzenia. Ja się nauczyłem, że jedyne, co chroni inwestora to kasa w kieszeni. 

Podłogi nie kładł deweloper, tylko Pan wykonawca na podstawie pisemnej umowy o dzieło. Deweloper odpowiada za fakt, że nie osuszył posadzki prawidłowo, ale już nie za wadliwe wykonanie robót wykończeniowych. Wykonawca nie jest winien wilgoci w posadzce, ale był obowiązany dokonać rzetelnego pomiaru wilgotności jastrychu przed położeniem podłóg, czego zaniechał całkowicie, był obowiązany położyć folię, czego nie zrobił oraz nie miał wiedzy w ogóle o zasadach przygotowania posadzki z ogrzewaniem podłogowym, niestety. Położył temat po całości. 

Cytat

Jak zapłacisz - przegrałeś. 

Niestety, od dewelopera bierze się często lokal na umowie deweloperskiej, jak jeszcze kredytujesz zakup hipoteką, to bank określa terminy do kiedy ma być przeniesiona własność, uruchamia kredyt transzami na etapie budowy. Swoją drogą ja wilgoć zgłosiłem, i miała być usunięta, a potem mnie jeszcze deweloper świadomie wprowadził w błąd, więc nie miałem podstaw podejrzewać wad. 

Niestety, deweloperom też nie straszne wywracanie umowy i odstępowanie od niej, oni zwykle w razie problemów chętnie oddadzą nabywcy pieniądze jakie wpłacił, ponieważ wybudowali za jego kasę kredytując się nią w pewnym sensie, a potem i tak sprzedadzą już oddany do użytku lokal za +20/30% ceny jaką pierwotnie zapłacił nabywca. Przeciętny kupujący jest ekonomicznie ogromnie słabszą stroną od dewelopera. Co z tego, że oddali Ci kasę, jaką masz oddać do banku, nic, zostają tylko zszargane nerwy, straty bo uboczne koszty itp. i brak lokalu, a znaleźć coś sensownego to jest katorga. 

Na koniec dnia, nawet jak odzyskasz w sądzie od dewelopera zapłatę za szkody, nigdy na tym nie zarobisz, bo wychodzi w najlepszym razie na 0, po 3-4 latach męki i nerwów. 

Z tego względu o ile nie ma stwierdzonej tzw. wady istotnej, jak np. wadliwe fundamenty, pękające stropy itp., to przenieść własność a potem obniżyć cenę z rękojmi (przy wadach do ogarnięcia) i dochodzić roszczeń to nie jest taki głupi pomysł, szczególnie, że nieruchomości mają jednak ciągle trend wzrostowy w cenach. 

 

Edytowane przez Tomek0801
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 weeks później...

Cześć ponownie,

szczęśliwie, brzegi posadzki nie opadły, nie zwichrowało jej tragicznie, ale są pewne uszczerbki tj. w trzech miejscach powstały spiętrzenia (garby) na posadzce, nie ma spękań. Rozumiem, że zaczęło posadzkę powoli falować i stąd takie objawy. Jedno spiętrzenie to jest bardzo duże, odchylenie 2 cm na końcu łaty 2 metrowej. W sensie, taki stan się ujawnił po demontażu podłogi, gdzie przez miesiąc  były zamknięte panelami i CO pracowało na temp 25-29 st., po demontażu podłóg, nic się specjalnego nie zmieniło w tej kwestii w trakcie prowadzonego procesu wygrzewania.

 

1/ Chyba wystarczy to zeszlifować po wygrzaniu i zagruntować? 

2/ Lecę z tematem wygrzewania posadzki - pytanko co do wygrzewania - doszedłem do temp. wody grzewczej 40 st., nie wiem czy nie odpuścić jej podwyższania. Płyta jastrychu z tego co widzę, ma średnio 5 stopnie niżej od wody zasilającej. Czytałem rożne opinii i takie, że można wodę zasilającą dociągnąć max do 55 st. ale też takie, żeby nie przekraczać 40 st.

Z informacji, która może być pomocna, jestem świeżo po pomiarach CM posadzki (elektronicznie bez robienia dziury karbidowo) urządzeniem trotec T3000, pomiar CM pokazuje na chwilę oceną 1.5% wilgotności. Do tego, przy zamkniętych oknach wilgotność powietrza w lokalu to 30%, więc wydaje się, że tam już nie paruje za wiele posadzki.

 

Edytowane przez Tomek0801
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cytat

Ad2) Wylewka zawsze będzie miała mniejszą temperaturę niż woda ją zasilająca. Nie ma już sensu podnosić temperaturę tylko wygrzewaj dalej temperaturą 40 stopni i po ułożeniu paneli temperatury nie zmieniaj, no chyba że uznasz że podłoga jest za ciepła ale nie powinna być.

Na 35 st. wody grzewczej, przy obecnej pogodzie, w lokalu jest sauna, temp. powietrza 31. Więc pewnie teraz będzie 35-36. Chyba po utrzymaniu 5 dni tych 40 st. zacznę powoli cofać się do poziomu minimalnego jak w poradnikach o wygrzewaniu. 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tak. Panele są ściągnięte.

 

PS.

 

Myślę poważnie zainwestować trochę więcej złotówek i kupić renomowany podkład Arbiton kwarcowy

https://allegro.pl/oferta/arbiton-multiprotec-1000-podklad-panele-na-ogrzewanie-podlogowe-7807088962

 

Ma znikomy opór cieplny, ten co miałem kupiony poprzednio ma opór taki sam jak same panele 0,07 m2K/W co z panelami daje 0,14 m2K/W, więc obawiam się, że w perspektywie czasu, może to wpływać istotnie na koszty sezonowe zużycia gazu. Czytałem fora, gdzie ktoś pisał, że pomiędzy pomieszczeniem z płytkami, a panelami z kiepskim podkładem piankowym jest odczuwalna różnica w temep. powietrza

 

Kwarcowe maty mają 0,006 m2K/W więc są pomijalne wręcz. 

 

Edytowane przez Tomek0801
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, henrykow napisał:

Zawsze będzie odczuwalna inna bo płytki lepiej przewodzą ciepło niż panele ale to jest raczej na początku gdy odpalisz ogrzewanie, potem to się wszystko w miarę wyrównuje.

No, ten podkład to za 8 m2 prawie 170 zł to biorąc pod uwagę ile m2 posiadasz to trochę zaszalejesz:p

Tutaj masz podkład tańszy z oporem 0,03 za 110 zł i 10 m2.

 

Dzięki @henrykow 

Zastanawiam się tylko nad tym, czy podkład 1,5 mm będzie dobrym wyborem. Kwestia jest tego typu, że jakieś nierówności posadzki są, czy one były przed feralnym położeniem podłóg przed wygrzaniem, czy nie to już pomijalna sprawa ale:

1/ dopuszczalne są odchylenia do 5 mm i deweloper nie musi ich uwzględniać;

2/ mam co najmniej 4 miejsca gdzie trzeba zeszlifować posadzkę bo jest odchylenie nieakceptowalne 1-2 cm.

Zachodzę teraz trochę w głowę, czy nie szukać podkładu 3 mm kwarcowego, żeby maksymalnie zniwelować ewentualne nierówności.

Szkoda trochę przepłacać, ale ewentualna dopłata 1000 -1500 zł w kontekście szerszym i patrząc przyszłościowo, może mieć sens. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 15.11.2024 o 14:10, Tomek0801 napisał:

Co z tego, że oddali Ci kasę, jaką masz oddać do banku, nic, zostają tylko zszargane nerwy, straty bo uboczne koszty itp. i brak lokalu, a znaleźć coś sensownego to jest katorga. 

Rozwiązaniem jest znaczący zadatek. A deweloperowi nie tak łatwo rozwiązać umowę.

 

15 godzin temu, Tomek0801 napisał:

pomiarach CM posadzki (elektronicznie bez robienia dziury karbidowo) urządzeniem trotec T3000,

Bez robienia dziury to nie wiesz, jaka wilgotność jest głębiej. Z miesiąc czy dwa po wyłączeniu grzania jako tako wilgotność się uśredni - ale w czasie wygrzewania jest znacznie wyższa głębiej, niż na powierzchni.

Jak wylewka się pofalowała a nie popękała przy wygrzewaniu, to jest jakaś dziwna... Jest zdylatowana od ścian?

Temperatury i czasy rób wg wybranej procedury i spisz protokół (np. ten Barlinek, co wrzucałem).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

47 minut temu, Kaizen napisał:

 

Bez robienia dziury to nie wiesz, jaka wilgotność jest głębiej. Z miesiąc czy dwa po wyłączeniu grzania jako tako wilgotność się uśredni - ale w czasie wygrzewania jest znacznie wyższa głębiej, niż na powierzchni.

Jak wylewka się pofalowała a nie popękała przy wygrzewaniu, to jest jakaś dziwna... Jest zdylatowana od ścian?

Temperatury i czasy rób wg wybranej procedury i spisz protokół (np. ten Barlinek, co wrzucałem).

 

Tak, wylewka ma dylatacje od ścian, ma też szczeliny dylatacyjne, pomiędzy pomieszczeniami, widać, że pracuje bo niektóre szczeliny się powiększyły a inne wręcz zacisnęły, że ledwie widać ich miejsce.

Jeżeli te wybrzuszenia nie są efektem zamknięcia wilgotnej podłogi, to alternatywa jaką widzę jedyna, że specjalista od odbiorów zrobił fuszerę na odbiorze i nie znalazł tego.

Co do pęknięć, to może są z 2 kreski ale w innych miejscach, niż spiętrzenie/wybrzuszenie, czytałem, że takie pęknięcia są normalne i nieuniknione. Na pewno się spękała posadzka w miejscu spiętrzenia, przynajmniej na chwilę obecną

Ps.

Pytanie, jak się robi pomiar równości posadzki łatą 2 metry i mam spiętrzenie, to należy łatę ustawić na środku górki i sprawdzać odchyłkę na końcach łaty?  Wiem, że nie jest poprawne przyłożenie jednego końca łaty do szczytu spiętrzenia i pomiar na drugim końcu bo jest jakoś 2x większy.

Edytowane przez Tomek0801
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 weeks później...

Hej wszystkim!

 

piszę na zasadzie już ciekawostki, jak zakończyła się moja historia z tego wątku :):

1/ posadzki wygrzane, nie ma pęknięć, brzegi nie opadły, powstały 4 lekkie wybrzuszenia ale spałowałem dewelopera za to i zeszlifował (ciekawostka - pobór gazu po wygrzaniu na najniższej temp. grzania 25 st. spadł z 7-8m3 na 3m3 na dobę, myślę wielki plus);

 

2/ panele odtworzone po ściągnięciu, wszystko praktycznie ładnie się pospinało :) dokupiłem 4 paczki zapasu z myślą, że będzie dużo do wymiany, a poszła tylko jedna paczka, niestety już tych 3 nie zwrócę, bo 14 dni na konsumencki zwrot minęło, ale będzie zapas 27 szt. paneli na przyszłość, za parę lat będzie można część wymienić :P

Nie układałem z nich bryły, nie kombinowałem, ułożyłem panele na euro paletach opisując pomieszczeniami, całe na całe i na górę przycinane, tak, że całe panele były obciążone na całej długości sobą na wzajem. Całych paneli nie trzeba było opisywać numerami, tylko te które był docinane pod ścianami, bez problemu majster odtworzył ułożenie;

 

3/ dopłaciłem i kupiłem podkład z prawdziwego zdarzenia :D kwarcowy 3mm ze zintegrowaną folią, wyszło drogo...ale niebo a ziemia do takiego szajsu XPS z marketu: mega wygłuszenie; super wyrównuje małe niedoskonałości posadzki, ciężki i wytrzymały, panele znacznie mniej na nim pracują pod naciskiem, opór cieplny znikomy (11x mniejszy od oporu podkładu XPS dla 3mm grubości).

 

Dzięki za porady z tego wątku, myślę, że próba zostawienia tego bez wygrzania tak jak było, byłaby gorszym wyborem.

Pozdrawiam

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...