Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Przepraszam, dawno nie zaglądałem.

Oba ładne- i oba nie na nasz klimat. Rośnie ładnych kilka lat... i jak już urośnie to trafia się taka zima jak poprzednia, co kończy się tym, że znów z mozołem odrasta od ziemi.

Niestety, nie najlepszy pomysł. Nawet gatunek w podłe zimy mocno potrafi przemarznąć. Na glebie, pod śniegiem nie ma problemu. Na wygwizdówku ryzyko. U Ciebie owszem, trochę cieplejsze strony... może?

 

No to juz kolejne"nie"dla bluszczu...Nic,tylko chyba mi tuje zostana.A tak sie wzbranialam;).Juz przed twoja odpowiedzia mi wyperfadowano pnacza,jako,ze sasiad moze sie burzyc,ze mu na jego plot sie wspinaja-ma prawo mu sie to nie podobac,w koncu jego plot.

W temacie tuji czy tuj czy jak sie to zwie jestem zielona.Czytam i nic nie wiem.Wiem,ktora mi sie w miare podoba w ogrodkach innych,ale czy ja wiem,co to za odmiana.Wyglada mi na Aurescens,tak soczysta,lekko falujaca sie.Brabant odradzaja,ze brzydki.Smaragdem mozna sie porzygac,tyle go wszedzie dookola(wlascicieli Smaragdow goraco przepraszam,brabantow tez:).Ktory tobie sie podoba najbardziej i ktory bys radzil?

  • Odpowiedzi 3,8k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

  • 2 weeks później...

Witam, to mój pierwszy wpis na forum i mam pytanie:

na jesieni zostały posadzone drzewka owocowe (w większości "patyki" bez bocznych gałązek"), zaspaliśmy troszkę i w kilka ostatnich dni puściły małe pączki, nie zdążyliśmy przyciąć gałązek. (są to jabłonie, wiśnie, czereśnie, morele - wszystko karłowate). I czy zostawić to, czy brać się za przycinanie?

 

Pozdrawiam, Mirek

Bardzo proszę o poradę - posadzone jesienią klony flamingo mają podziurawione liście - zauważyłam małe brązowe gąsieniczki. Jak się ich pozbyć? Czy pomoże jakiś ekologiczny środek typu gnojówka z pokrzyw czy coś bardziej radykalnego?

jak małe drzewka, spróbuj ręcznie je zebrać.

Ekologiczny jest preparat Bioczos - zapach czosnku odstrasza niektóre szkodniki

  • 3 weeks później...
Witam po raz pierwszy w tym roku. Jak zwykle, muszę mieć jakiś kłopot. W tym roku nic mi nie umarzło, ale mój Białobok coś się ociąga z przebudzeniem się. Inne świerki już mają porządne przyrosty, a on nic, jakby zaspał. Mam go trzeci rok, jest jeszcze malutki, ale zawsze miał na wiosnę piękne białe przyrosty. Obejrzałam go dokładnie, niby nie wygląda na chorego ani tym bardziej martwego. Igły wszystkie niebieskawe, na końcach pędów nic nie " puchnie". Co mu jest? Może ktoś mnie pocieszy?
  • 1 month później...

Widzę, że temat utknął. Już się trochę sama pocieszyłam, bo Białobok żyje. Tylko jakiś dziwny w tym roku. Przyrosty malutkie, jak na pół małego paznokcia, i zaledwie kilka gałązek. No i nie takie jasne jak w zeszłym roku były. Jakieś takie mało różniące się kolorem od starych gałązek. W zeszłym roku były takie kontrastowe, w słomianym kolorze.Czyżby był "głodny"? W necie piszą, że wymagań wielkich nie ma co do gleby.

No i jeszcze drugi problem mam. Jakaś choroba korzeni chyba. Zadrzewnia żółta traci gałązki jedna po drugiej. Zaczęło się zeszłego lata. Więdną całe zdrewniałe pędy, łatwo się wyrywają z ziemi, takie jakieś jakby przewężone przy gruncie. Ale szkodników żadnych nie widać. Pęd w przekroju też w porządku, na liściach żadnych objawów. Tak jakby nie pobierały wilgoci z gleby. Już nie wiem, czy wykopać, czy próbować ratować. Jeszcze połowa krzewu żyje i zdrowo wygląda, ale już coraz rzadszy.

fytoftoroza?

 

Raczej nie. W necie piszą, że powstaje przy dużej wilgotności. U mnie piaski i raczej cierpią rośliny suszę, niż mają za wilgotno. Po drugie, pędy w przekroju wyglądają zdrowo, liście też, żadnych nekroz, czy innych plam nie ma. Ale jakiś patogen na pewno w korzeniu siedzi. W zeszłym roku, pisałam o tym na forum, zaczęło się od więdnięcia berberysów. Podlewałam je Bioseptem i pryskałam Topsinem i na razie rosną ładnie, chociaż raz zauważyłam zwiędniętą gałązkę.

werticillium?

Tak piszą o objawach wertycyliozy:

"Wyraźne objawy widoczne są na ogonkach liściowych. U podstawy ogonka (na

przekroju poprzecznym) obserwuje się zbrązowienia naczyń, często rozwija się także nekroza

obejmująca dolną jego część. Ponadto na przekroju korony (łodygi skróconej) chorej rośliny

obserwuje się ciemne plamki lub smugi porażonych naczyń." Moje krzaki mają zdrowy przekrój pędów i żadnych plamek na łodygach, czy liściach. Może mi się jakieś nowe choróbska zmutowały?

jak dla mnie piwerwszym objawem wertycillium jest po prostu więdnięcie.

No a potem co? Berberysy więdły w zeszłym roku, w tym roku do tej pory rosły pięknie i zaczyna się to samo. Właśnie poobcinałam zwiędnięte gałązki i popryskałam Topsinem. Czyżby to było nie do zwalczenia?

Od wiosny trzeba podlewac Bioseptem.

To cos podobnego do uwiądu powojnika.

Podlewałam w zeszłym roku i chyba dlatego ich nie straciłam. Teraz też podlałam i po tygodniu nie ma nowych uschnięć na berberysach oprócz jednego krzaczka, który i tak dostał najwięcej. Zadrzewnię i tuję Wareanę muszę chyba wykopać, bo nie wykazują żadnych oznak rośnięcia, Szkoda, że ten biosept taki drogi. Przydałaby się dobra beczka a nie mała buteleczka.

  • 4 weeks później...

Czy takie są objawy wertycyliozy? To pierwsze to złotlin japoński. Usycha pojedyńcza gałąź a jak ją pociągnąć to wychodzi z ziemi bez problemu i wygląda tak:

 

http://www.fotosik.pl/u/ewakdz/album/1487952. A na berberysy pryskanie bioseptem też nie całkiem pomaga.

Tak niewiele jest w sieci na ten temat, głównie o truskawkach. Byłabym wdzięczna, gdyby ktoś, kto spotkał się z tym problemem się odezwał.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...