Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 9,7k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

A kto to jest ten pink i floyd? :p

 

.....to moze tam, gdzie fortunata na jakims pstrym koniu jezdzi?

 

 

PS. Pani Irka z "Plebani" rozrabia i trudno mi sie skoncentrowac, choc jest grubo przed polnoca.:D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/75/#findComment-1987160
Udostępnij na innych stronach

rrmisiu,

 

Gdzie jestes? Goscie Ci sie z prywata rozpasali, a Ty pewnie w pocie czola i z obledem w oku dlubiesz przy rureczkach 8) Daj znac co u Was i czy deszcz zbyt mocno nie doskwiera ...

Ja juz drugi plener odwolalam i tyly w foceniu mam okrutne :( Za to czasu na przemyslenie okolobudowlane pod dostatkiem :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/75/#findComment-1987598
Udostępnij na innych stronach

Czekam na to zdjecie mmmadziu :p :p

 

Amber

Co sie odwlecze to nie uciecze (czy jakos tak) ,

jeszcze sobie popstrykasz :D

Ja faktycznie w rurkach siedzialam :D

 

Housa z Kulka zamykam razem w pokoju goscinnym .

I juz :D

 

1950

Poprzenosilam te rurki tak zeby bylo rowniej.

W sumie to nie wiem czy nie za gesto one sa , bo poszlo 1100 m rury.

Zdjece zrobie i pokaze , zebys nie mial juz na co gadac :p

Tak naprawde to dziekuje , za opierdziel ,jakos tak mi sie wydawalo , ze bedzie dobrze , ale przez skore czulam , ze bede przekladala, bo Majster co inne roni i ja musialam to dokonczyc.

 

Zeljko

Daleko nam bardzo do Ciebie . :p

Z tym ,ze sie staramy :wink:

 

Malmuc

To nie posadzka , to folia , wiec czysta jest.

Ale pod nia pozamiatane faktycznie.

Jeden mi radzil , zeby to zalac po prostu , ale jakos nie moglam smieci zabetonowac. :D

 

Piach juz jest , cement tez , jutro wylewki.

 

 

Mysz dalej u nas jest.

Chyba sie bedzie starala o zameldowanie. :-?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/75/#findComment-1988240
Udostępnij na innych stronach

1950

Poprzenosilam te rurki tak zeby bylo rowniej.

W sumie to nie wiem czy nie za gesto one sa , bo poszlo 1100 m rury.

Zdjece zrobie i pokaze , zebys nie mial juz na co gadac :p

Tak naprawde to dziekuje , za opierdziel ,jakos tak mi sie wydawalo , ze bedzie dobrze , ale przez skore czulam , ze bede przekladala, bo Majster co inne roni i ja musialam to dokonczyc.

no!!!!

 

 

 

 

 

:lol: :lol: :lol: :lol: :wink:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/75/#findComment-1988365
Udostępnij na innych stronach

Duzo nie poprzekladalam jednak , bo przyszedl sasiad i powiedzial , ze u Niego bylo duzo gorzej i dobrze jest.

Poza tym nie bede spala na podlodze , to nie bede czula roznic temperatury.

A chodze w domu i tak w butach calyn dzien :D

 

Jejku , zeby juz bylo jutro po poludniu i po wylewkach.

:roll:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/75/#findComment-1988514
Udostępnij na innych stronach

Rrmisia, jeszcze tylko 24 godziny i będziesz chodziła po swoich własnych grzejących podłogach! :D Ale fajnie! :D 8) Pozwolisz mi przychodzić do Ciebie boso? Fajnie jest z taką ciepłą podłogą. :D
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/75/#findComment-1988538
Udostępnij na innych stronach

Rrmisia, jeszcze tylko 24 godziny i będziesz chodziła po swoich własnych grzejących podłogach! :D Ale fajnie! :D 8) Pozwolisz mi poleżeć kiedyś na takiej ciepłej? Ciekawa jestem, jak to jest. :D

Moja Droga DPSIU :p

Do cieplej wlasnej podlogi to jeszcze u mnie szmat drogi.

Trzeba piec podlaczyc.

Poki co uklad jest napelniony zimna woda , zeby szczelnosc sprawdzic .

Piec podlaczymy jak zrobiona bedzie lazienka i w tej co teraz uzywamy (prowizorycznej) zrobimy docelowe pomieszczenie , czyli kotlownie :D

Polezec dam , ze mna jak z dzieckiem , na wszystko sie zgadzam :D

Nawet pod kominkiem jak bedziesz miala zyczenie. :p

Znaczy kolo kominka :roll:

 

Oba rozdzielacze sa juz podlaczone .

Nie ma przeciekow.

 

 

Verunia

Dziekuje za komplementa , az nie wiem co powiedziec , moze , ze jestem fotogeniczna? :D

Choc tez mi sie nie wydaje :roll:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/75/#findComment-1988549
Udostępnij na innych stronach

[ ze jestem fotogeniczna? :D

 

Oj i to bardzo! W szczegolnosci podoba mi sie ten cieply kolor skory twarzy i promienisty usmiech :D 8)

 

Jesli jeszcze jest jakies wolne miejsce przy kominku, to rezerwuje 8) Nie ma to jak najlepsza miejscowka w gosciach 8)

 

rrmi, czy umiesz robic ciasto marchewkowe? Moja Hamerykanska znajoma czasami takie wypieka, ale jakos ze zawsze sie spozniam, a ciasto takie pyszne to dla mnie nie starcza :( :lol:

Moze jakims przepisikiem byc rzucila, to se w domu poprobuje ... 8)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/75/#findComment-1988590
Udostępnij na innych stronach

Amber

Czuj sie jak posiadaczka miejscowki :D

Kto wie , moze akurat trafisz na pierwsze odpalenie, termin Twoich odwiedzin pasuje mniej wiecej do moich planow, ale jak to na budowie pewnosci nie mam :roll:

 

Na ciasto marchewkowe nie mam przepisu , ale widzialam w jednym wewatku na forum .

Sama robilam tylko takie z torebek , blyskawiczne , moze do Housa sie zwroce , zeby podeslal kilka opakowek :D

On to sam piecze , ale te torebkowe tez dobre :D

Zapomnialam poprosicic jak lecial teraz i zaluje :-?

 

Taki dzisiaj dziwny dzien dla mnie.

Pamietam jak to bylo 6 lat temu.

Zaden pokaz w TV tego co sie stalo nie odda.

Widzialam te dymy nad NY godzine po ataku.

To bylo przerazajace , pozniej jeszcze kilka miesiecy ten dym unosil sie nad City.

Odwazylismy sie tam pojechac dopiero po Bozym Narodzeniu.

Do dzisiaj pamietam i pewnie nie zapomne tego co tam widzialam i czulam.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/75/#findComment-1988609
Udostępnij na innych stronach

Taki dzisiaj dziwny dzien dla mnie.

Pamietam jak to bylo 6 lat temu.

Zaden pokaz w TV tego co sie stalo nie odda.

Widzialam te dymy nad NY godzine po ataku.

To bylo przerazajace , pozniej jeszcze kilka miesiecy ten dym unosil sie nad City.

Odwazylismy sie tam pojechac dopiero po Bozym Narodzeniu.

Do dzisiaj pamietam i pewnie nie zapomne tego co tam widzialam i czulam.

 

A ja pamietam, ze wtedy mielismy absolutnie zakrecony dzien w korporacji. Wpadlam do pokoju aktuariuszy i zobaczylam na Onecie zdjecia wiez. W pierwszej chwili pomyslama, ze to jakas manipulacja pod kolejny katastroficzny film ... Dopiero gdy wczytalam sie (kilka razy, bo nie moglam uwierzyc) w przerazajacy artykul zrozumialam, ze to rzeczywistosc ...

Miesiac pozniej moj Marek musial leciec na egzaminy do CISCO w San Jose to balam sie przeokrutnie ... Doprawdy koszmarnie to wspominam ...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/75/#findComment-1988632
Udostępnij na innych stronach

Ja tego dnia załatwiałam bardzo istotne dla mnie sprawy w Łodzi.

Wracając samochodem, byłam dalej mocno zaaferowana...... włączyłam radio RMF (chyba).

Słucham, że pali się jedna wieża, za chwilę, że druga wieża w płomieniach, karetki, syreny, teatralnie załamujący się głos "lektora" i wyobraźcie sobie, że przełączyłam na odtwarzacz CD, bo myślałam, że to inscenizacja jakiejś sensacyjnej książki.

Dopiero w domu włączyłam telewizor.............. i przeżyłam szok.........

Nie wyobrażam sobie byc wówczas tam, na miejscu :(

 

 

 

Rrmi, nie widziałam tego zdjęcia wcześniej 8)

Jeśli od dzisiaj powiesz coś o tłustej d.pie, klęczysz godzinę na grochu :lol:

zgrabniaro :wink:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/75/#findComment-1988675
Udostępnij na innych stronach

Rrmi, nie widziałam tego zdjęcia wcześniej 8)

Jeśli od dzisiaj powiesz coś o tłustej d.pie, klęczysz godzinę na grochu :lol:

zgrabniaro :wink:

 

mało :evil:

siedem,

odgrażam się ale przyjadę z tym grochem

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/75/#findComment-1988721
Udostępnij na innych stronach

http://img76.imageshack.us/img76/8643/rurki1li5.jpg

ale tu nie ma folii :D

 

rrmi Ty chyba wprowadzisz sie przede mną, idziesz jak burza :wink:

 

a! marchewkowe ciasto jadłam tylko z jednego przepisu, ale to dlatego że siostra wypróbowała wiele i to jest naprawdę pyszne :D

gdzieś mam ten przepis

więc jeśli będziesz chciała to go wykopię :lol:

ehhhhhh nie mogę doczekać się swojej kuchni

bo teraz rządzi moja mama :roll: :oops:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/75/#findComment-1988754
Udostępnij na innych stronach

Malmuc

No przed polozeniem tego wszystkiego zamiatalam :D

Nie idziemy jak burza , mamy 4 tygodnie opoznienia .

Zakaladalismy , ze na 1 wrzesnia Synek sie wprowadzi na swoje pokoje i lazienke , a tu jeszcze wylewki , k-g , trzeba gniazdek dolozyc i wiele innych rzeczy zrobic , no ale nic to .

Jakos to bedzie wczesniej czy pozniej :D

 

Kuchni zycze Tobie jak najszybciej :p

 

Wezwanie do Housa o ciasto w proszku do wyslania. :roll:

Gorzej jak ktos pomysl , ze to jaka trucizna czy inne bombowe wynalazki :D

 

 

Na droge z ktorej widac WTC od strony New Jersey wjechalam 15 minut po ataku.

Wszedzie byl korek i wlasnie na Route 3 z jednej gorki widac bylo dobrze co sie stalo :-?

Posuwalismy sie autami bardzo powoli , bo kazdy patrzyl i nie wiadomo bylo co sie stalo.

Mielismy wylaczone radio w samochodzie czy zepsute , nie pamietam .

W domu nie dziala telewizja wiec niczego sie nie dowiedzialam.

Telefony w NY tez nie dzialaly dosc dlugo , martwilam sie o znajomych.

U nas w New Jersey tez kilka godzin nie dzialal telefon .

Kiedy wlaczyli jeden program dowiedzialam sie ze szczegolami co sie stalo.

Jest takie miasteczko Ridgewood w NJ , zginelo stamtad kilkanascie osob wtedy .

Maja tam droge , kamienista , z dosc wysokim plotem , tez z kamieni , z ktorej widac City .

Bylo tam do Bozego Narodzenia codziennie tysiace zniczy.

Poszukam kiedys jakies zdjecia , tak pieknie to wygladalo ,az drugiej strony jaki to urok w takim dramacie :-?

 

1950Ja nie ksiezniczka , moge nawet na fasoli :D

Dajcie juz spokoj z ta moja zgrabnoscia :oops:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/75/#findComment-1988817
Udostępnij na innych stronach

rrmi no co ty!

marchewkowe z proszku?

nie no muszę sie za to ciasto zabrać i zaserwować

może odziedziczyłam po babci i mamie smykałkę do wypieków ? :roll:

ale pancakes robię naklepsze na świecie :lol: :wink:

z maślanki mroągowskiej :lol:

 

wracając do 11 września......

tydzień wcześniej moja siostra wyjechała już na stałe

do Pensylwanii w okolice gdzie spadł samolot

nie wiem.........

nie potrafię objąć rozumem

dlaczego to wszystko się wydarzyło....

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/61568-dziennik-rrmi-komentarze/page/75/#findComment-1988861
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...