Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 13,4k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Tego malka akurat w zadnej szkole nie znajdziesz, zeby Ci z 7-latkiem ktos chcial przerabiac Gombrowicza. To musisz zrobic sama. Szkola ma go przystosowac do systemu i idealnie by bylo, zeby ktos wykrzesal z niego talenty, ktorych sama nie widzisz, albo pomogl je realizowac, ale na takie jazdy o jakich mowisz nie ma metody w zadnej szkole. Nikt nikomu na szczescie ksiazek czytac nie zabrania. :wink:
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/65034-komentarze-do-dziennika-truskawek/page/465/#findComment-3875968
Udostępnij na innych stronach

Właśnie o to chodzi mojemu... żeby na lekcji była lekcja... a nie uciszanie i ogólny rozgardiasz... ta jego obecna klasa to bardziej cyrk i małpy niż uczniowie i nauczyciel... przykre ale niestety tak jest... jeden uczeń potrafi rozwalić każdą lekcję...

 

My z synem nie odrabiamy lekcji, nawet nie gonimy go do lekcji. Nie kontrolujemy czy odrobił, czy umie. Jak widzi potrzebę to nawet się uczy..... 15 min. :roll: :lol: .

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/65034-komentarze-do-dziennika-truskawek/page/465/#findComment-3875975
Udostępnij na innych stronach

Małgoś , no masz racje, może ja idealistka jestem, ale skoro w przedszkolu się da,moze i jest jakaś szkoła,która ma indywidualne podejście do ucznia i niekoniecznie dopiero wtedy gdy na olimpiady jeździ i prestiż szkole buduje :-? bo po spotkaniu (w ubiegłym roku) w okolicznej podstawówce, rece opadły mi do kostek :roll:
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/65034-komentarze-do-dziennika-truskawek/page/465/#findComment-3875993
Udostępnij na innych stronach

Moze trudno w to uwierzyc, ale uciszanie przez pol godziny uskutecznialam rowniez na zajeciach ze studentami UAMu. :) Za ktore sami przeciez placili. :) :) :)

 

Wybranie szkoly o za niskim poziomie moze byc rownie frustrujace. Mialam kolege, ktorego rodzice poslali do technikum elektronicznego, bo mial wg nich za slabe oceny na licuem - podobno dobra szkola, ale... gosc byl wybitnym humanista i po jednym semestrze trafil do... Kobierzyna (wariatkowa). Moj maz mial podobnie z tym, ze go mamusia wyslala do... zawodowki :) (zeby sie dziecko egzaminem nie stresowalo). Z tym, ze moj maz byl bardziej cwany i jako 15-latek olal szkole i pojechal stopem do Bulgarii, na I semestr mial 12 pal na 13 przedmiotow i go wywalili. :lol: :lol: :lol: Potem sie tulal po jakichs innych zawodowkach (czytaj matka go zapisywala i tyle go widzieli), poznawal coraz to lepsze towarzystwo z Kazimierza, po czym w koncu sam wpadl na pomysl, ze pojdzie najpierw do szkoly muzycznej a potem do najlepszego liceum w Krakowie i tam zdal mature. :lol: :lol: :lol: Moral z tego taki, ze tak zle i tak niedobrze, a co komu pisane i tak go nie minie. 8)

 

Malka, probuj... Moze jakas prywatna szkola? W KRK juz jest taka podobno dobra podstawowka, zreszta moj kolega jest jej wlascicielem... :roll:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/65034-komentarze-do-dziennika-truskawek/page/465/#findComment-3876017
Udostępnij na innych stronach

Nie liczyła bym na to, że w podstawówce, niewiem jak cudownej, będą rozwijać indywidualne talenty.

 

Chyba, że szkoła profilowana, muzyczna czy sportowa, a dziecko się właśnie w ten zadany profil wtapia.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/65034-komentarze-do-dziennika-truskawek/page/465/#findComment-3876024
Udostępnij na innych stronach

Odnośnie psa Cane corso: pies znajomego słuchał tylko jego. Kiedy był w pracy czy po prostu gdzieś indziej, a reszta rodziny zostawała w domu, pies ich po prostu olewał. I żadne szkolenie na to nie pomagało. Być może to wina rodziny, że nie dawała sobie rady z psem

 

Hmmm... moja bokserka nie CC, a mojego męża komendy wyglądają mw. tak:

"weź jej powiedz, żeby" to, czy tamto...

 

I wieczorem z nikim na siusiu nie wyjdzie... najzwyczajniej nie słyszy :roll:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/65034-komentarze-do-dziennika-truskawek/page/465/#findComment-3876040
Udostępnij na innych stronach

Malka, sorry za tego geniusza, nie pisałam tego złośliwie. Chcę tylko powiedzieć, pamiętając swoje lata szkolne, że każdy z nas jest inny. Moja córcia nie ma takich umiejętności do improwizowania i słowotoku, jakie miałam ja - i pewnie nadal mam. Ale głupia nie jest, potencjał ma, tylko do tej pory nie miała ochoty go wykorzystywać. Nie wiem gdzie i kto popełnił błąd - może ja, jako matka, a może to szkoła - wszyscy wiemy, jak durnowato ułożony jest program. Nie ważne, ważne jest to, żeby w końcu dziecko w pewnym momencie samo stwierdziło, że warto coś umieć. A jeśli ma wybitne zdolności i zainteresowania, odstające - zdaniem co niektórych - od przeciętnych, to chyba na rodzicach spoczywa ciężar rozwijania tych umiejętności samodzielnie, szkoła tego nie zrobi. I to jest przykre, bo w Polsce jest dużo dzieci ponadprzeciętnych a spora część z nich po prostu się marnuje.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/65034-komentarze-do-dziennika-truskawek/page/465/#findComment-3876074
Udostępnij na innych stronach

Bo te prywatne dzielą się na takie, w których się płaci za poziom i takie do których się przyjmuje uczni nie radzących sobie z poziomem gdzie indziej... i to niekoniecznie poziomem nauczania, a raczej poziomem ludzi.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/65034-komentarze-do-dziennika-truskawek/page/465/#findComment-3876080
Udostępnij na innych stronach

Mylilby sie kto by sadzil, ze w szkole np. muzycznej wychowuje sie geniuszy. Tam sie tez rowna w dol, bo zbyt zdolne dzieci sa klopotliwe i po to jest instytucja prywatnych lekcji, zeby za nie rodzice placili, a nie zeby sie dziecko w szkole realizowalo. :evil:

 

Na szczescie mialam w podstawowce nauczycieli, ktorzy zostawali z uczniami po godzinach i komitet rodzicielski, ktory zawsze znajdowal kase, zeby im za te dodatkowe godziny chociaz troche zaplacic... :roll: A w liceum bylam pyskata i jak czegos nie rozumialam, to szlam do nauczyciela podczas jego okienka i prosilam, zeby mi to wytlumaczyl. Nigdy nikt nie odmowil. :wink:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/65034-komentarze-do-dziennika-truskawek/page/465/#findComment-3876083
Udostępnij na innych stronach

Odnośnie psa Cane corso: pies znajomego słuchał tylko jego. Kiedy był w pracy czy po prostu gdzieś indziej, a reszta rodziny zostawała w domu, pies ich po prostu olewał. I żadne szkolenie na to nie pomagało. Być może to wina rodziny, że nie dawała sobie rady z psem

 

Hmmm... moja bokserka nie CC, a mojego męża komendy wyglądają mw. tak:

"weź jej powiedz, żeby" to, czy tamto...

 

I wieczorem z nikim na siusiu nie wyjdzie... najzwyczajniej nie słyszy :roll:

 

 

Ja wiem, że co osobnik to charakter :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/65034-komentarze-do-dziennika-truskawek/page/465/#findComment-3876117
Udostępnij na innych stronach

Mylilby sie kto by sadzil, ze w szkole np. muzycznej wychowuje sie geniuszy. Tam sie tez rowna w dol, bo zbyt zdolne dzieci sa klopotliwe i po to jest instytucja prywatnych lekcji, zeby za nie rodzice placili, a nie zeby sie dziecko w szkole realizowalo. :evil:

 

i to nie tylko w profilowanych szkołach ten proceder :wink: kwitnie.

 

Braza, ja wiem, że na rodzicach spoczywa obowiązek rozwijania pasji i zainteresowań latorośli, ale szkoła jest po to by uczyć, a nie po to by przekazywać informacje i wymagać klepania regułek :-? ale to kwestia tak skostniałego programu i kadry, że póki ta nie zostanie wymieniona, niewiele się zmieni w polskich publicznych szkołach :roll:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/65034-komentarze-do-dziennika-truskawek/page/465/#findComment-3876121
Udostępnij na innych stronach

No widzisz... a u mojego syna to zawsze znajdzie się i nauczyciel, i sala na zajęcia wyrównawcze :roll: . A jak ktoś chciał by coś więcej niż program to jak na ufoludka patrzą :roll: . Syn uwielbia historię... to mu facet powiedział, że nie musi się uczyć bo mu i tak 5 postawi :-? :o
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/65034-komentarze-do-dziennika-truskawek/page/465/#findComment-3876122
Udostępnij na innych stronach

Ja sie nie znam na szkołach, szkoda mi tylko dzieci tych ambitnych rodziców, bo takie dzieci spotykałam przez kilka lat. I jakoś nie chciałabym tylko, żebym unieszczęśliwiała swoje.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/65034-komentarze-do-dziennika-truskawek/page/465/#findComment-3876132
Udostępnij na innych stronach

No widzisz... a u mojego syna to zawsze znajdzie się i nauczyciel, i sala na zajęcia wyrównawcze :roll: . A jak ktoś chciał by coś więcej niż program to jak na ufoludka patrzą :roll: . Syn uwielbia historię... to mu facet powiedział, że nie musi się uczyć bo mu i tak 5 postawi :-? :o

 

kurna, ale motywacja :roll:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/65034-komentarze-do-dziennika-truskawek/page/465/#findComment-3876133
Udostępnij na innych stronach

No widzisz... a u mojego syna to zawsze znajdzie się i nauczyciel, i sala na zajęcia wyrównawcze :roll: . A jak ktoś chciał by coś więcej niż program to jak na ufoludka patrzą :roll: . Syn uwielbia historię... to mu facet powiedział, że nie musi się uczyć bo mu i tak 5 postawi :-? :o

 

kurna, ale motywacja :roll:

 

no fantastyczne to jest.

 

U mnie w szkole prócz kółka teatralnego nic nie było...no jeszcze kółko chemiczne ale tylko nieliczni zostali zaproszeni przez nauczycieli do niego..

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/65034-komentarze-do-dziennika-truskawek/page/465/#findComment-3876151
Udostępnij na innych stronach

Ja nie jestem ambitnym rodzicem, nie chcę spełniać swoich nie spełnionych ambicji przez dziecko, a co najważniejsze chcę żeby lubiło to co będzie kiedyś robiło...nie lubi przyrody, niech ma z niej tyle, żeby zdał, a w tym roku jak na przyrodzie mają geografię, to baba mówi, że syna nie poznaje... w zeszłym roku ledwie 3 teraz wszystkie okienka w dzienniku bdb zapełnione :roll:

 

Wolę wychować szczęśliwego drwala niż nieszczęśliwego doktora...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/65034-komentarze-do-dziennika-truskawek/page/465/#findComment-3876158
Udostępnij na innych stronach

No widzisz... a u mojego syna to zawsze znajdzie się i nauczyciel, i sala na zajęcia wyrównawcze :roll: . A jak ktoś chciał by coś więcej niż program to jak na ufoludka patrzą :roll: . Syn uwielbia historię... to mu facet powiedział, że nie musi się uczyć bo mu i tak 5 postawi :-? :o

 

kurna, ale motywacja :roll:

 

To sie nazywa motywacja pozytywna. :) U niektorych dziala...

 

Malka, to wszystko o kant rozbic, ale szkole zawsze mozna zmienic... :roll: Gdybym miala dziecko rozwazalabym szkole prywatna, nie jakas najdrozsza, ale o dobrej opinii... Z wielu powodow. :roll:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/65034-komentarze-do-dziennika-truskawek/page/465/#findComment-3876167
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...