Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

A ja tak się zastanawiam nad wezownica solarna czy zamiast kombinowac z lejkami nie lepiej ja wykonac tak jak wezownice cwu z gory na dół i zasilanie tej wezownicy oczywiscie od gory jedyny minus to jesli w buforze na gorze bedzie goraca woda to czasami moze zostać lekko schlodzona .

Spróbuj!

(Było o tym kilka razy w tym wątku)

Opiszesz co wyszło...

Wiesz, że taka wężownica będzie pracowała tylko swoją częścią?

Wiesz, ze w związku z tym musi być potężnie nadmiarowa mocą?

 

Adam M.

Tak tylko kombinuje bo czeka mnie niedlugo trzeci bufor i co raz to probuje coś udoskonalic pewnie zostanie ładowanie przez wymiennik plytowy zewnetrzny grawitacyjnie przy dnie bufora jak w poprzednim i w podobny sposób ladowanie grzałką.'

 

A gdyby zrobić dwie wezownice najpierw grzejemy górna i gdy górę mamy już nagrzana zawór trojdrozny rozdzielajacy przełącza na dolną ale tu już instalacjia robi się bardziej skaplikowana i droższa a ja lubię prostotę i niezawodność

 

Zastanawiam się nad udoskonaleniem w postaci dwóch dodatkowych odnog zaznaczonych koleczkami pewnie by wspomoglo grawitacjie gdy góra jest już nabita?

20170820_063355.jpg

Edytowane przez romano78

Jak pisałem...

Spróbuj. Opiszesz co wyszło a nam się to nada lub nie!

:lol:

Czemu nie wymiennik "wykładniczy" w baniaku?

 

Adam M.

Wymiennik w baniaku nie zajmuje nam miejsca ale nie odbiera na tyle szybko ciepla jak wymiennik plytowy gdzie w wymiennik wpływa cały czas zimna woda z dołu bufora i jest podawana błyskawicznie na gore a przy wezownicy w buforze jednak ciepla woda otacza wezownice i nie unosi się ona na tyle szybko zwłaszcza przy większej ilości kolektorów i większym przepływie można by ją wydłużyć i projektować pod ilość kolektorów ale miedź nie jest już taka tania jak kiedys
Myślę, że uda mi się odebrać ciepło z powracającego czynnika tak by go schłodzić do powiedzmy 25 stopni. Przez co cop na pc pewien być większy.

Powyższe rozwiązanie kompletnie nie ma sensu.

PC wykorzystują ciepło skraplania i parowania gazu, a nie jego ciepło jawne.

Prościej mówiąc gaz chłodniczy ma swoje parametry.

Wychodzenie poza te parametry nie ma kompletnie sensu.

Myślę, że dobierający wymiennik ciepła policzył go tak by gaz był wystarczająco przechładzany.

Dalsze chłodzenie czynnika nie wpłynie w żaden sposób na cop pompy.

Rozładowuje mi się samoczynnie bufor.

Zawór klapowy działa i do pieca się nie cofa, ale niestety ciepła woda idzie na grzejniki samoczynnie. Bufor jest na tym samym poziomie co mieszkanie i podejrzewam, że ciśnienie pcha wodę na dół. Nawet wyłączona pompa nie trzyma. Powyżej króćców zasilania jest pewnie jeszcze z 50 litrów wody. Do tego naczynie wzbiorcze 50 litrów 4 metry wyżej.

Co zrobić, żeby woda sama nie płynęła?

Tak myślę, że jakby zrobić "ala syfon" powyżej poziomu wody bufora? Ale nadal wyżej będzie naczynie wzbiorcze...

Bufor 1000l

Sprawę rozwiązałby elektrozawór, ale miało być prosto:)

Pomożecie?

Powyższe rozwiązanie kompletnie nie ma sensu.

PC wykorzystują ciepło skraplania i parowania gazu, a nie jego ciepło jawne.

Prościej mówiąc gaz chłodniczy ma swoje parametry.

Wychodzenie poza te parametry nie ma kompletnie sensu.

Myślę, że dobierający wymiennik ciepła policzył go tak by gaz był wystarczająco przechładzany.

Dalsze chłodzenie czynnika nie wpłynie w żaden sposób na cop pompy.

 

Rozwiń szerzej bo według mnie jak czynnik w postaci pary (gorący) przejdzie przez wymiennik to wracający czynnik w postaci cieczy będzie ciut zimniejszy niż zasilanie bufora. W przypadku grzania wody to około 48 stopni. Później ten czynnik i tak trzeba dochodzić przed parownikiem. Więc lepiej troszkę odebrać wcześniej a i sprężarka będzie miała lżej i wydajniej. Tak mi się wydaje

Wyłączona pompa co w żadnym stopniu nie blokuje przepływy grawitacyjnego musi tam być zawor zwrotny za pompką

Zawór zwrotny sprężynowy nada się?

Koniecznie musi być za pompką? Najlepiej by mi pasował na wyjściu z bufora...

Zadziała to?

Zależy wiele od układu.

Czasem robi się tak, aby grawitacja ruszała jak prądu braknie.

WTEDY nie jest wszystko jedna gdzie się sprężynowy zawór zwrotny wstawi.

 

Adam M.

Zależy wiele od układu.

Czasem robi się tak, aby grawitacja ruszała jak prądu braknie.

WTEDY nie jest wszystko jedna gdzie się sprężynowy zawór zwrotny wstawi.

 

Adam M.

 

Nie oczekuję, by grzało mi mieszkanie grawitacyjnie.

Taki sprężynowy zawór zatrzyma mi ciepłą wodę zaraz za buforem?

Przecież pisałem...

Albo tak, albo nie...

 

Bufor w piwnicy, dom 3 pietra - z pewnością nie.

Bufor na parterze dom bez pietra - raczej tak.

Bufor na pietrze - zdecydowanie tak.

 

"niestety ciepła woda idzie na grzejniki samoczynnie. Bufor jest na tym samym poziomie co mieszkanie"

"Nie oczekuję, by grzało mi mieszkanie grawitacyjnie."

 

No i widzisz... Nie oczekujesz a masz!

Są takie zawory z dość mocną sprężyną.

Unikam ich, nie lubię, ale tu by się nadał.

 

Adam M.

Rozwiń szerzej bo według mnie jak czynnik w postaci pary (gorący) przejdzie przez wymiennik to wracający czynnik w postaci cieczy będzie ciut zimniejszy niż zasilanie bufora. W przypadku grzania wody to około 48 stopni. Później ten czynnik i tak trzeba dochodzić przed parownikiem. Więc lepiej troszkę odebrać wcześniej a i sprężarka będzie miała lżej i wydajniej. Tak mi się wydaje

Czynnik przed parownikiem trzeba SKROPLIĆ - to robi prawidłowo dobrany wymiennik freon/woda.

Dalsze ochładzanie skroplonego czynnika poskutkuje wyłącznie koniecznością większego napełnienia układu.

Witam,

Mam pytanie odnośnie cyrkulacji CWU w buforze. Czy załączony schemat jest prawidłowy? Po włączeniu pompy coś nie chce krążyć ciepła woda i zastanawiam się, czy to wina układu czy może gdzieś mam zaklejoną rurę PP.

Z góry dzięki za wszystkie uwagi i podpowiedzi.

https://plus.google.com/u/0/photos/photo/115747301859471471520/6459199925824744386?icm=false&iso=true&authkey=CM3u5Lvz8rjcbw

Edytowane przez kubus9

Zawór zwrotny ze sprężyną z resora samochodowego i pompka cyrkulacyjna 4W to mało szczęśliwe połączenie.

 

Adam M.

 

Przyjmijmy że w cyrkulacji w zamkniętym kółku krąży woda o takiej temperaturze, że zawór termostatyczny pozwala na branie wody w 100% z dołu. Wszystko powinno śmigać. Ale woda stygnie i co w tedy się dzieje? Zawór próbuje domieszać np. 10% gorącej wody z wężownicy. A to oznacza, że 10% powrotu musi na tym schemacie pójść do dołu i ogrzać się przez wężownicę. Jak nie działa, to znaczy, że woda z powrotu cyrkulacji nie może pójść do wężownicy. Może jest tam jakiś zawór zwrotny?

 

Tylko to chyba zły pomysł, żeby ciepłą wodę z cyrkulacji przepuszczać przez całą wężownicę. Bo na dole będzie ona ogrzewała zimną wodę w buforze wyrównując temperaturę.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...