Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Musimy przesadzić skrzydłokwiata (odmiana z metrowymi liśćmi). Tu mam zagwozdkę - jaką ziemię zastosować, torf, czy może dla roślin wodnych?! Dodatkowo coś mu jest, bo oklapł i nawet młody liść opadł, wody mu nie brakuje, a stoi w tym samym miejscu od przeszło roku. :( :-? :roll: Robactwa również nie zauważyliśmy ani w ziemi, ani na liściach. Co to może być za cholerstwo?!
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/76033-skrzyd%C5%82okwiat-pomocy/
Udostępnij na innych stronach

moze to przesuszone powietrze ( w sezonie grzewczym to czesta przyczyna usychania lisci )

mozliwe tez , ze ma zalane korzenie , ktore gnija

wszystko zalezy gdzie stoi

ja mojego czesto spryskuje

przesadzam do zwyklej ziemi , nie wiem czy dobrze , ale nie buntuje sie

mialam kiedys problem , bo nie chcial mi kwitnac , ale od czasu kiedy daje mu uzywki ma piekne kwiaty

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/76033-skrzyd%C5%82okwiat-pomocy/#findComment-1710901
Udostępnij na innych stronach

Świetnie, że poruszyłyście ten wątek.

Ja nie umiem utrzymac tej rosliny. Teraz " wykańczam" już trzecią...

Prawdopodobnie, robię tak, jak mówi frosch, - zalewam korzenie.. :(

I z zazdrością czytam, że u kogoś może urosnąc do metra !!!! :o

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/76033-skrzyd%C5%82okwiat-pomocy/#findComment-1711028
Udostępnij na innych stronach

A podobno jest to roślina bagienna... :-? :roll: Teoretycznie więc woda nie może jej zaszkodzić.

A jeszcze kilka dni temu ten nasz skrzydłokwiat miał przeszło półtora metrową rozpiętość! A teraz oklapł... :( :cry:

Nie ukrywam, że nasz okaz jest jedną z roślin łatwiejszych do uprawy w naszym domu. Mamy go już przeszło 4 lata... Kwitł wspaniale na poprzednim mieszkaniu, w zeszłym roku po przeprowadzce również zabielił się kilkoma kwiatami, a teraz coś mu strzeliło do łba... :evil:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/76033-skrzyd%C5%82okwiat-pomocy/#findComment-1711057
Udostępnij na innych stronach

Skrzydłokwiat / Spathyphillum walisii

 

Jest jedną z niewielu roślin pokojowych o pięknych liściach i równocześnie bardzo dekoracyjnych, delikatnych kwiatostanach, pojawiających się przez całe lato. Liczy 27 gatunków pochodzących głównie z tropikalnych rejonów Ameryki.

Zimą powinna stać w możliwie najjaśniejszym miejscu, latem w miejscu półcienistym, osłoniętym przed bezpośrednim nasłonecznieniem. Zimą odpowiednia jest temperatura 16-18şC, choć na krótko może spaść do 13şC. Latem powinna wynosić 18-21şC, max. 27şC, ale pod warunkiem zapewnienia wysokiej wilgotności powietrza.

 

Potrzebuje dużo wilgoci przez cały rok. Latem podlewać 2-3 razy w tygodniu. Dobrze rośnie w uprawie hydroponicznej.

Wysoka wilgotność powietrza przez cały rok korzystnie wpływa na roślinę. Spryskiwać ją, wstawić doniczkę do podstawki z wodą i kamykami lub do większego pojemnika z wilgotnym torfem.

Skrzydłokwiat potrzebuje najzasobniejszej ziemi gliniastej z dodatkiem torfu.

 

Szkodniki:

liście zwisają - roślina zasuszona, zanurzyć doniczkę w wodzie, następnie podlewać częściej

brak kwitnienia - wymaga dokarmiania, należy sprawdzić korzenie, czy nie trzeba rośliny przesadzić, zwiększyć wilgotność. Bardzo duża roślina może wymagać podziału

liście żółkną - zbyt silne nasłonecznienie, należy przestawić roślinę w miejsce półcieniste

liście żółte z pajęczynką od spodu - przędziorek. Opryskać Decis, malationem lub insektycydem systemicznym, zwiększyć wilgotność powietrza

liście zniekształcone i lepkie z zielonymi owadami - mszyce. Opryskać pyretrum lub insektycydem systemicznym

Tyle na stronie: http://www.roza-kwiaty.pl/site.php?folder=32&id=28

Ale, ja niestety nie umiem nauczyć się obsługi tej rośliny i aż szkoda patrzeć jak marnieje..U nas na zbytnią ciepłotę, raczej nie może liczyć, bo drewniane dom jest ogrzewany elektrycznie, więc...oszczędnie, jak dla generałowej Zajączkowej :oops:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/76033-skrzyd%C5%82okwiat-pomocy/#findComment-1711092
Udostępnij na innych stronach

U nas też nie jest zbyt gorąco. Tam gdzie stoi przeważnie jest w granicach 18 - 20 stopni C. Z Twojego opisu wynika, że roślina jest przesuszona, ale nie jest to prawda, bo stoi w donicy, w której wstawione jest wiadro z wodą, a dopiero w to wiadro włożona jest donica...
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/76033-skrzyd%C5%82okwiat-pomocy/#findComment-1711112
Udostępnij na innych stronach

  • 1 year później...

Witam

podnoszę temat tego kwiatka.

 

Mam go już bardzo długo i wszystko było w porządku, prawie nie przestawał kwitnąć i byłam bardzo zadowolona z niego ze tak ładnie rośnie.

 

Od dwóch miesięcy zaczęły mu usychać liście i kwiaty nawet w pąkach.

 

Może mi pomożecie o co chodzi z tym usychaniem??

 

:roll:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/76033-skrzyd%C5%82okwiat-pomocy/#findComment-2817813
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie skrzydłokwiat to żelazna roślina - nie sposób jej dobić.

Miałam takowe w pracy i na klatce schodowej, gdzie notorycznie zapominano o ich podlewaniu. Liście schły, ale po podlaniu wypuszczała nowe.

Z moich obserwacji wynika, ze kwitnie w przyciasnej doniczce.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/76033-skrzyd%C5%82okwiat-pomocy/#findComment-2817978
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie skrzydłokwiat to żelazna roślina - nie sposób jej dobić.

Miałam takowe w pracy i na klatce schodowej, gdzie notorycznie zapominano o ich podlewaniu. Liście schły, ale po podlaniu wypuszczała nowe.

Z moich obserwacji wynika, ze kwitnie w przyciasnej doniczce.

Dokładnie tak!!

Wszystko się zgadza, zwłaszcza ta przyciasna doniczka :roll:

Ja o swoim zapominam regularnie i dopiero jak widzę, że liście są takie klapnięte, biore pod przysznic i już. Po jakimś czasie wygląda jak nowonarodzony :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/76033-skrzyd%C5%82okwiat-pomocy/#findComment-2818251
Udostępnij na innych stronach

Kasiu, ja tak samo!!! Mam go od ok. roku, i jeszcze mi się nie zdarzyło podlewać go regularnie :oops: (kilka razy był tak oklapniety, że myslałam, że nic z niego nie będzie). Po podlaniu bardzo ładnie podnosi się w ciągu kilku godzin. Kwitł trochę (ale nie za dużo, miał może ze 4 kwiatki).
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/76033-skrzyd%C5%82okwiat-pomocy/#findComment-2821099
Udostępnij na innych stronach

mój skrzydłokwiat po kilku tlatach to wielkie 4 skrzydłokwiaty... kwitna wszystkie, odporne, nie do zdarcia... i jak padaja, to podlewam, zaraz się podnoszą, dokładnie tak jak piszecie ;)

 

pozdrawiam..

to na prawde wdzieczna roślinka :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/76033-skrzyd%C5%82okwiat-pomocy/#findComment-2827325
Udostępnij na innych stronach

  • 1 month później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...