Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Jak w temacie...nie starczylo nam na wszystko pieniazkow wiec mamy dosc surowy stan w srodku domu ( gotowe lazienki i jeden pokoj ) w malej wsi nieopodal lasu.....i tu problem!..ja musze chodzic do pracy na zmiany a zona zostaje sama ( corka zostala u babci do skonczenia gimnazjum ) i dostaje szalu!!!...i boje sie zeby nie skonczylo sie zdaniem "ja tu nie bede mieszkala "...widze ze cierpi :-(

 

 

pozdroooo

 

D.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/76426-jak-jej-pomoc/
Udostępnij na innych stronach

sprawa jest bardzo delikatna. Jak bardzo zmieniło się jej życie po przeprowadzce. O ile dla Ciebie mogła się zmienić trasa dojazdu do pracy, dla niej może oznaczać zupełnie coś innego.

 

Napisałeś dość ogólnie, czy żonie dokucza:

1. samotność - mąż w pracy, dziecko - daleko

2. nie potrafi się odnaleźć sama w nowym domu, we wsi, w której nikogo nie zna

3. męczy ją mieszkanie w niewykończonym domu

4. nigdy nie była entuzjastką budowy i teraz została z nią sam na sam

5. nie macie drugiego samochodu i w zasadzie jest w nowym domu uwięziona - daleko do cywilizacji, którą np. lubi

6. dodatkowo nie lubi prac w ogrodzie (akurat wiosna, najlepszy czas na zakładanie rabat itp.)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/76426-jak-jej-pomoc/#findComment-1721261
Udostępnij na innych stronach

Tego się obawiałam.

 

Osobiście należę do osób, które wynajdują sobie różne zajęcia. Nauka języka obcego, praktyka jogi lub coś w tym rodzaju - zobacz co jest dostępne w najbliższej miejscowości. Jak pisała JoShi - sensowne zajęcie.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/76426-jak-jej-pomoc/#findComment-1721362
Udostępnij na innych stronach

Pytanie brzmi - jak Twoja żona wyobrażała sobie życie w tej głuszy, podczas budowy, i jeszcze wcześniej, przy podjęciu decyzji o budowie? Jak widziała wtedy swoją rolę?

 

Daj jej Internet na początek, wkręci się w jakieś fora, wygada się, sama będzie umiała szukać pomocy - a może przy okazji rozkręci jakiś e-biznes?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/76426-jak-jej-pomoc/#findComment-1721390
Udostępnij na innych stronach

taak - internet to jest dobry pomysł - wiem po sobie. Ja wprawdzie mam do kogo gębę otworzyć bo teść (niepracujący - jak ja) za ścianą, ale bez neta chyba bym podchodziła pod wariację :roll:

Pomimo trochę innej sytuacji świetnie rozumiem Twoją żonę. Też codziennie rano zostaję w domu - tylko,ze ja z córeczką, więc zajęcie mam. Teraz mamy domek juz wykończony, ale wcześniej codziennie rano schodziłam z małą z jedynego wykończonego pokoju na górze, na parter, gdzie skończona była tylko kuchnia a wokół tylko betony, kurz i pył... nie wspominam tego szczególnie miło :-?

 

Entuzjastką prac ogrodowych też nigdy nie byłam, choć muszę przyznać, zę coraz bardziej się do tego przekonuję - już bardzo chciałabym posiedzieć na zielonej trawce lub poleżeć na hamaku pod drzewkiem - a wiem, ze nikt za mnie (i męża) tego nie zrobi :wink:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/76426-jak-jej-pomoc/#findComment-1721898
Udostępnij na innych stronach

Nie ma dziwne - tez bym zwariowała - w końcu ile można myć okna...Jka długo można mieszkac z daleka od własnego dziecka ...

Może się troszkę "przewinęła" i po prostu nie umie tak żyć (co prawda - sytuacja była do przewidzenia, ale życie czasem weryfikuje nasze wyobrażenia)

Praca, praca, praca - tylko i wyłącznie. Jak trzeba - drugi samochód - niech będzie mobilna, a nie przywiązana jak pies na łańcuchu. Internet - może pracować zdalnie. Jej życie musi mieć dla niej sens - a najprościej z nią o tym porozmawiać , bo nie znamy Twojej żony i może ona chce tylko chomika ? Albo to problem córki ? POGADAJ z nią - po prostu.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/76426-jak-jej-pomoc/#findComment-1722060
Udostępnij na innych stronach

a może drugie dziecko? :wink: :D

 

Tak, tez słyszałm, że żeby baba w domu siedziała to trzeba jej na wiosnę robić dziecko a na zimę buty zabierać :):)

Nefer, Ty jak już coś powiesz :lol: :lol: :lol:

 

tak mam :):):)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/76426-jak-jej-pomoc/#findComment-1722086
Udostępnij na innych stronach

Mnie też zawsze denerwowały niekończące pokazy bloczków, łączników, kabelków itd. i tak bez końca. Teraz mnie też wciągnęło. W internecie też lubię poszperać :) To dobre zajęcie dla zabicia czasu.

Może żona powinna znaleźć sobie zajęcie, które bedzie miała na wyłączność. No wiesz, coś za co będzie odpowiedzialna od początku do końca. I jeszcze wejdź jej na ambicję, bo jak kobieta postanowi coś udowodnić... :)

Ja się też nigdy rolnictwem nie interesowałam, a teraz? Nie pozwolę sobie odebrać ogrodu :D

Może na początek program do planowania? :)

Pozdrawiam, życzę ustabilizowania stosunków domowych :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/76426-jak-jej-pomoc/#findComment-1722484
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...