Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 637
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Dzięki :) to lecę szukać wypożyczalni. Tylko jeśli możesz to podpowiedz co dalej po wertykulacji robić? Zasypać piaskiem? Bo nawóz to wiem, że azotowy i że w kwietniu, a wertykulować chcemy w następny weekend.

po wertykulacji nie trzeba bezwzględnie zasypywać piaskiem. Chyba, że masz zbitą, ciężką glebę i nie rozluźniłaś jej przed sianiem trawy. Albo masz trawnik silnie udeptany (jak na boisku)

Wygrabia się co wyciągnęła maszyna, wysypać nawóz i podlać.

Z resztą tu masz to dokładnie opisane: http://www.blog.shibumi.pl/blog.php?art=38&t=Chwila_oddechu_dla_trawnika_-_aeracja,_wertykulacja,_piaskowanie_-_zabiegi_pratotechniczne

 

Nawóz daje się, kiedy ruszy wegetacja. Miesiąc nie ma znaczenia tylko pogoda :)

Dziękuję za podpowiedzi.

Właśnie przejechałem trawnik aeratorem(tymi drucikami na walcu).SPOROOO koszy siana wyniosłem.Teraz wygląda całkiem całkiem.Za tydzień chciałbym go nawieżć nawozem bo miejscami trawa z pod filcu wychodziła zieloniutka czyli wegetacja chyba ruszyła.Czy jest jeszcze sens robić to tymi nożami(wertykulatorem)?

to ja też poproszę o pomoc. W sierpniu 2011 założyłam trawnik. Czy muszę teraz, na wiosnę potraktować ją aeratorem, czy wystarczy wygrabić, nawieźć i ewentualnie dosiać w miejscach, gdzie kiepsko wzejdzie? I jaki konkretnie nawóz do takiego młodego trawniczka polecacie? z góry dziękuję

acerspacer: Na wertykulację jest jeszcze za wcześnie. Trawa musi odbudować korzenie, zanim się ją potnie. No i jest jeszcze pytanie o sens wertykulacji. Jeśli masz kępy trawy, a pomiędzy nimi puste przestrzenie, to owszem - wertykulacja może pomóc.

 

edak: trawa nie jest wybredna ;) Dla młodego warto dać dużo potasu, aby korzenie się dobrze rozwinęły. Może być unifoska, albo azofoska. Można też nawozem wzbogaconym w żelazo, aby mech nie porastał. Z tym, że musisz ograniczyć ilość stosowanego nawozu. Młode rośliny są wrażliwe i nadmiar może doprowadzić do ograniczenia ich wzrostu. Dla młodych roślin dobre efekty daje nawożenie dolistne nawozem płynnym, aczkolwiek jego działanie jest krótkotrwałe, więc trzeba je wykonywać odpowiednio częściej.

Aha, jeśli chodzi o użycie areatora, to wszystko zależy od tego, czy zrobił Ci sie filc, czy nie. Spróbuj na jakimś fragmencie wygrabić przemarznięte rośliny. Jeśli będzie tego sporo, to warto przejechać areatorem (w sensie takim wałkiem z drutami).

Hmm... Amofoska, ale która konkretnie? Jaki ma stosunek składnikowy? Popatrz na worku za dokładnym opisem. Nie wiem, czy Amofoska nie jest czasem nawozem jesiennym. Z informacji wyczytanych w internecie wynika, że najbardziej nadaje się na zboża ozime, ale może są różne wersje.
  • 1 month później...
Hmm... Amofoska, ale która konkretnie? Jaki ma stosunek składnikowy? Popatrz na worku za dokładnym opisem. Nie wiem, czy Amofoska nie jest czasem nawozem jesiennym. Z informacji wyczytanych w internecie wynika, że najbardziej nadaje się na zboża ozime, ale może są różne wersje.

 

Witam po przerwie.Nie mogłem zająć się ogrodem przez miesiąc choć plany były ambitne:(

Spisałem skład nawozu

5% N azot całkowity w formie amonowej

10% P2O5 Pięciotlenek fosforu rozpuszczalny w kwasach mineralnych conajmniej:5%P2O5 pięciotlenek fosforu rozpuszczalny w obojętnym roztworze cytrynianu amonu i wodzie,2,5%P2O5 pięciotlenek fosforu rozpuszczalny w wodzie

25% K2O tlenek potasu rozpuszczalny w wodzie

8% CaO tlenek wapnia rozpuszczalny w wodzie

15%SO3 trójtlenek siarki (w postaci siarczanów) rozpuszczalny w wodzie

0,10%B Bor rozpuszczalny w wodzie

A na dole napis:NAWÓZ WE

Jeszcze niczym nie sypałem trawnika.Czy taki się nada,czy dać go do "archiwum"?

dużo potasu a bardzo malo azotu, jak na trawniki. Rzeczywiście wygląda jak nawóz jesienny. Chociaż ja bym trawy na jesień nie nawoziła.
Mam pytanie dotyczące koszenia trawy. Mam dosyć duży (ok 15 arów) i gęsty trwanik. Mam dużą kosiarkę spalinową z napędem. Zbieram trawę do kosza. I niestety dużo trawy już skoszonej pozostaje mi na trwaniku. Część przykleja się do kół kosiarki i odpada a część po prostu wypada spod kosiarki. Drugiego dnia trawnik wygląda nieładnie, ta ścięta trawa żółknie itp. Czy u was też tak się dzieje ? Nie wiem czy to wina kosiarki, czy nasza nieumiejętność. Może za rzadko koszę (raz w tygdoniu) i trawy jest za dużo ? Często też zatyka mi się wlot do kosza - myślę że to też może być przyczyna ten rozsypanej wszedzie trawy. Czy mieliście podobne doświadczenia ?
Zależy jaka kosiarka i jaka trawa (jak banalnie to brzmi) ja przy podobnej działce koszę, też raz w tygodniu czasami częściej czasami rzadziej, w zależności od potrzeb, także nie wydaje mi się żeby tutaj był problem, aczkolwiek u siebie ustawiam tryb mielenia bo zabawa z koszem jednak była dla mnie zbyt czasochłonna (tak samo jak grabienie potem tego wszystkiego). Kosiarka z silnikiem briggsa moc około 5,5 kM.

To nawet mocniejsza niż u mnie, obstawiam ze swojej strony dwie opcje:

stępione ostrza (swojej kosiarce zawsze robię przegląd raz w roku przed sezonem)

albo zbyt rzadkie opróżnianie kosza u mnie jest bodajże 65L i nie wiem czy miesiąc z niego korzystałem...

Miesiąc to chodziło mi o to, że tyle z niego korzystałem (zaraz po kupnie kosiarki) , potem poszedł w kąt i włączony tryb mielenia :) po prostu przy dłuższej trawie strasznie szybko mi się zapełniał.

Żółknięcie końcówek ściętej trawy najczęściej jest spowodowane tępym ostrzem. Sprawdź noże, czy się nie stępiły. Jeśli tak, to naostrz, bądź wymień na nowe, jeśli zużycie jest na tyle duże, że nie nadają się do ostrzenia.

 

Odnośnie używania kosza, to hmm.... ja swój też rzuciłem w kąt ;) Teraz próbuję jakoś uzbierać kasiorkę na wertykulator z wałkiem do usuwania zeschłej trawy.... Myślę, że znakomicie się nada też do zbierania pokosu :D Jeno jakoś 1000 innych wydatków ważniejszych :rolleyes:

Edytowane przez Martinezio
Skąd ja to znam :) kosz jest fajny, ale na naprawdę małe trawniki, jakbym miał go zdejmować, wyrzucać po kilkanaście razy podczas jednego koszenia to cały dzień by mi sie z tym schodziło, a wokół domu zawsze jest co robic tylko czasu brak :)
Nic mi nie żółknie, pisałam, że kosiarka pozostawia skoszoną trawę za sobą (nie cała trafia do kosza). Ja sobie nie wyobrażam nie zebrać całej trawy - po pierwsze wygląda fatalnie na dugi dzień, po drugie nosi się do domu a po trzecie wcale tak "dobrze" mojemu trwanikowi nie robi :(.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...