Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 155
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Nie płacz.

JoShi to robi bo ma jako wojująca ekolożka fundamentalne zasady.

 

PS. Swoją drogą ciekawe co znaczy JoShi?

 

Terroryści arabscy też mają. I też robią, co robia w imię ideałów.

 

P.S. Brzmi z Japońska. Prawdopodobnie imię zaczerpnięte z "Shoguna" Clavella. Bo tak naprawdę to joshi w japońskim oznacza charakterystyczną, nieodmienną partykułę, np. pytającą "-ka". Jak chcesz podrążyć temat, to jest kupa stron o podstawach tego niesamowitego języka (np. http://japanese.about.com/).

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/8070-jak-zniechci-mije/page/7/#findComment-383021
Udostępnij na innych stronach

P.S. Brzmi z Japońska.

I na tym japonskosc sie konczy z Shogunem nie ma nic wspolnego. Moze to glupie, ale nawet nie ogladalam tego filmu.

 

Żałuj. Chamberlain doskonały w swojej roli. a książka Clavella jeszcze lepsza. Gorąco polecam (sorki za OT).

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/8070-jak-zniechci-mije/page/7/#findComment-383068
Udostępnij na innych stronach

Podziwiam ludzi, którzy wiedzą i mają pewność.

Podziwiam i zazdroszczę im okrutnie, ponieważ mnie ten luksus tak niezmiernie rzadko jest danym...

Owe dwie jakże czysto ludzkie cechy (co dowodzi niezbicie żem nie zdziczał jeszcze do cna) z upływem czasu wzmagają we mnie w postępie geometrycznym. Podczas gdy sam w miarę upływu lat spoglądając na bogactwo istot wokół coraz częściej łapię się na tym, że gapiąc się nie wiem co widzę i ciągle "mjotają" mną wątpliwości.

To doprawdy jest dołujące...

 

A wracając do tematu.

Uprzejmie oto donoszę, że kilka dni temu zmarła kobieta. A powodem jej zejścia było ugryzienie przez żmiję w jej własnym ogrodzie, do którego wyszła po koperek.

Przemknęła ta wieść poprzez nieliczne jedynie media tak jakoś cichutko i niepostrzeżenie...

A toż to przecie w naszym kraju drugi już przypadek śmiertelny, którego powodem była żmija na przestrzeni ostatnich trzydziestu lat.

Przecie argument to niebagatelny przemawiający za tym iż należy podejść do problemu profilaktycznie i przyczynę wyeliminować.

Toż gdyby nie było żmii niewiasta owa żyłaby nadal.

Że co? Że w tym samym czasie więcej było zejść np. ze śmiechu?

No cóż... Śmiechu jak wiadomo nie da się jednak zabić.

 

Najniższe ukłony!

Na chwilkę z krzaków wychynąwszy Wasz donosiciel M.J.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/8070-jak-zniechci-mije/page/7/#findComment-383719
Udostępnij na innych stronach

Pomijając ozdobne w formie pustosłowie, jedyną istotną informacją jest:

 

A powodem jej zejścia było ugryzienie przez żmiję w jej własnym ogrodzie, do którego wyszła po koperek.

 

Mjot1, zapytaj się bliskich tej kobiety, co sądzą o żmijach w ogródku. A potem pociesz ich informacją, że znacznie większa jest liczba zgonów ze śmiechu. Powodzenia !

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/8070-jak-zniechci-mije/page/7/#findComment-385641
Udostępnij na innych stronach

Mjot1, zapytaj się bliskich tej kobiety, co sądzą o żmijach w ogródku. A potem pociesz ich informacją, że znacznie większa jest liczba zgonów ze śmiechu. Powodzenia !

 

Porozmawiaj z bliskimi osob, ktorzy zgineli pod kolami samochodow a potem wyeliminuj je wszystkie (znaczy samochody) ze swoim wlacznie jako rzeczy stanowiace potencjalne zagrozenie dla zycia niewinnych ludzi.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/8070-jak-zniechci-mije/page/7/#findComment-386836
Udostępnij na innych stronach

Porozmawiaj z bliskimi osob, ktorzy zgineli pod kolami samochodow a potem wyeliminuj je wszystkie

 

Jeżdżę samochodem naprawdę duuużo (służbowo). Wsiadając do samochodu jestem świadomy potencjalnych zagrożeń i ryzyka, jakie podejmuję. Jeżdżę tak, by zminimalizować prawdopodobieństwo wypadku. Nie przeginam z prędkością, nie wyprzedzam na trzeciego itd.

 

Jak mam czas, latam na paralotni. Startując również jestem świadomy potencjalnych zagrożeń i ryzyka. Latam tak, by to ryzyko było minimalne. Nie startuję przed burzą, unikam tłoku w powietrzu, przestrzegam prawa drogi itd.

 

Czasem idę z psami na spacer do lasu. Idąc do lasu jestem świadomy ryzyka napotkania żmii. Nie idę więc do lasu w klapkach, nie pakuję się bez potrzeby w największe chaszcze itd.

 

Natomiast idąc do swojego ogródka nie mam zamiaru przejmować się niczym ! W moim domu mam prawo się czuć bezpiecznie, spokojnie. Nie chcę myśleć o ryzyku, czy zagrożeniu, bo po to mam to miejsce, by móc się najnormalniej w świecie wyluzować. Tam nie ma prawa być jakiegokolwiek zagrożenia, czy ryzyka. Nie będę patrzył ciągle pod nogi, nie będę omijał szerokim łukiem każdego krzaczka itd. I nie pójdę za radami typu: "pozwól żmijom żyć w swoim ogródku, bo są pożyteczne, polując na gryzonie" (ta bzdura to autentyk przeczytany wczoraj na jakimś forum, bodajże pl.rec.ogrody)

 

Potrafisz to zrozumieć ?...

 

Z powyższego wynika mój stosunek do żmij, o którym już mówiłem, a jeszcze mogę powtórzyć dziesięć razy, jak będzie potrzeba: nie mam nic do żmij, niech sobie żyją. Byle nie u mnie. Ponieważ nie mam zamiaru bawić się w fakira i ich wyłapywać, podaj mi skuteczny sposób na zniechęcenie ich do przebywania na mojej działce, a problem zabijania po prostu przestanie istnieć.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/8070-jak-zniechci-mije/page/7/#findComment-387274
Udostępnij na innych stronach

  • 7 years później...

Ponieważ nie mam zamiaru bawić się w fakira i ich wyłapywać, podaj mi skuteczny sposób na zniechęcenie ich do przebywania na mojej działce, a problem zabijania po prostu przestanie istnieć.

 

Tyle lat minelo i nikt nie ma pomyslu jak je wyploszyc? Mam kompostownik i to chyba byl blad, zamieszkaly sobie grube i wielkie z zygzakami. Co teraz? Przeciez na spacer pewnie pojda

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/8070-jak-zniechci-mije/page/7/#findComment-5341250
Udostępnij na innych stronach

Zachęcić jeże do zamieszkania w ogrodzie. Postawić w miejscu legowiska coś co wywołuje drgania podłoża (może odstraszać na krety?)

 

http://www.biolog.pl/article4986.html

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/8070-jak-zniechci-mije/page/7/#findComment-5341424
Udostępnij na innych stronach

co to za żmija , czy wąż ?, takie coś było w zeszłym roku na działce , może uciekł komuś z terrarium ?

 

http://img826.imageshack.us/img826/1375/maj11736.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

http://img207.imageshack.us/img207/74/maj11735.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

 

http://img41.imageshack.us/img41/2521/maj11728.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

 

http://img836.imageshack.us/img836/9070/maj11725.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/8070-jak-zniechci-mije/page/7/#findComment-5343622
Udostępnij na innych stronach

Spotykam się ze żmijami kilka razy w roku. Gadzina płochliwa, schodzi z drogi. Trzeba by na nią wleźć, wtedy wiadomo, broni się. Jedna na szkółce się do ludzi nawet przyzwyczaiła do tego stopnia, że przechodzimy w odległości metra od stałego miejsca wygrzewania i przestała w krzaki włazić, olewa ludzi.

Nie jesteśmy w końcu jej bazą pokarmową...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/8070-jak-zniechci-mije/page/7/#findComment-5344851
Udostępnij na innych stronach

  • 3 years później...
Witam, mieszkam i wychowałem sie na wsi. Dokładnie w górach sowich (środkowe sudety) do 12 roku życia nie wiedziałem co to żmija, chodź kilka godz dziennie spędzałem w lesie ;) porostu żmij nie było. Niestety od kilku lat to sie zmienia jest ich coraz więcej. Do tego stopnia ze w tygodniu widuje po 2 sztuki. W gminie średnio jest od 1 do 3 ukonszen w sezonie. Ja ubieram buty do motocrossu ( żmija nigdy ich nie przegryzie) łopata w rękę i poluje na nie. Nie jestem z siebie dumny ale tylko tak zabezpiecze rodzine przed tymi gadami. W jednym gniezdzie było 19 sztuk!!!!! Wiec proszę nie suszyc głowy tym którzy maja z tym rzeczywisty problem ze to piękne chronione gady i nauczymy sie z nimi żyć. One nigdy nas nie za akceptują, taka jest porostu natura. Jeslij chodzi o padalce czy zaskronce, pełzają po całej działce, czuja sie jak w domu, są nie tykalne. Natomiast żmija to moj wróg nr 1. Pozdrawiam
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/8070-jak-zniechci-mije/page/7/#findComment-6874546
Udostępnij na innych stronach

....proszę nie suszyc to piękne chronione gady i nauczymy sie z nimi żyć.

 

Az mi skóra ścierpła jak przeczytałam ten temat.

Brrrrr . Zgadzam się całkowicie z Pizaro. Też kocham przyrodę i większość istot żywych, ale bez przesady.

W symbiozie to ja sobie mogę żyć z jeżami czy sikorkami, ale nie ze żmijami.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/8070-jak-zniechci-mije/page/7/#findComment-6875078
Udostępnij na innych stronach

Wystarczy chodzić w wysokich gumowcach i już żmija i inne gady nie ukąszą tak łatwo albo kosić trawę.

Na wykoszonym trawniku bez problemu z daleka zobaczy się gada i spokojnie się go ominie.

Jak się nie ma małych dzieci to nie ma sensu tego niszczyć.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/8070-jak-zniechci-mije/page/7/#findComment-6875282
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...