Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 44,1k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

  • jasiek71

    3293

  • Pyxis

    3126

  • Liwko

    2430

  • Lobo_M

    2212

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Masz tylko w salonie? Coś tam chłodzi w najdalszych pomieszczeniach?

 

Z chłodzeniem klimą, gdy jest pod sufitem nie ma większego problemy. Chłodek po prostu ściele się po pomieszczeniach. Jak jest pootwierane na parterze czasem wystarczy klima z piętra. Oczywiście najlepiej jest (mniej prądu), gdy klima chłodzi w pokoju w którym aktualnie przebywamy.

Z grzaniem jest trudniej - trudniej z rozprowadzaniem ciepełka..

Masz tylko w salonie? Coś tam chłodzi w najdalszych pomieszczeniach?

 

Jak są drzwi uchylone to ogarnia cały parter bez problemu, jak zamknę drzwi do łazienki czuć, że tam się nie chłodzi.

 

Generalnie polecałbym jednak najtańszą kanałówkę, bo problem jest głównie na poddaszu, tam mam póki co klimatyzator przenośny, ale to nie ta klasa urządzenia.

Jak są drzwi uchylone to ogarnia cały parter bez problemu, jak zamknę drzwi do łazienki czuć, że tam się nie chłodzi.

 

Generalnie polecałbym jednak najtańszą kanałówkę, bo problem jest głównie na poddaszu, tam mam póki co klimatyzator przenośny, ale to nie ta klasa urządzenia.

 

Miałem u siebie fachowca od klimy.

Pooglądał wszystko i powiedział:

Parter jedna jednostka w salonie, akurat będzie dmuchać częścią w kierunku drzwi.

Na poddasze, tylko kanałówka.

Było to ze 3 lata temu.

Dodatkowo już wtedy oferował klimy z funkcją grzania do ponad -20*C.

Wycena na 12k na wtedy.

Klima na parter, dodatkowa kanałówka na poddasze.

Teraz, nie wiem.

Edytowane przez klaudiusz_x
Miałem u siebie fachowca od klimy.

Pooglądał wszystko i powiedział:

Parter jedna jednostka w salonie, akurat będzie dmuchać częścią w kierunku drzwi.

Na poddasze, tylko kanałówka.

Było to ze 3 lata temu.

Dodatkowo już wtedy oferował klimy z funkcją grzania do ponad -20*C.

Wycena na 12k na wtedy.

Klima na parter, dodatkowa kanałówka na poddasze.

Teraz, nie wiem.

 

Robisz kanałówkę i jeden nawiew dajesz na parter.

 

Działa i o to z dużym zapasem. 4 kW starczy na 100m2 spokojnie. To jest kwestia nie dopuszczenia do przegrzania, prze 10 godzin dostarczenie ok. 30 kWh chłodu poradzi sobie bez problemu, ludzie chwalą GWC a moce mają często niższe.

  • 4 weeks później...

Witam! Nie byłem pewien gdzie zamieścić odpowiedni post ale tu chyba najlepiej. Otóż mam dom ok. 140m2, Parter + poddasze.Jestem tuż przed montażem fotowoltaiki. Dach mam dość spory , południowy więc przy odpowiednim doborze paneli pewnie się uda wykręcić 10 KWp. Zużycie energii elektrycznej mam na poziomie 3700 KWh rocznie. Źródłem CO+ CWU jest 13 letni piec kondensacyjny Junkers ZBS 22/120 zasilany propanem z Gaspolu. Kiedy jestem w domu palę kominkiem ile się da. W ostatnim roku zużyłem ok. 3 kubiki drewna + ok. 250 m3 propanu (kosztowo to ponad 4000 pln).

Teraz przechodzę do sedna. Tak się zastanawiam czy nadwyżka z PV czyli jakieś 6000KW wystarczy mi na ogrzewanie domu gdybym zrezygnował z pieca gazowego? Przeliczyłem ale nie wiem czy prawidłowo,że 250 m3 propanu, który zużywam rocznie (poza drewnem do kominka) to byłoby ok 6800 KW prądu.Wychodzi mi na to,że musiałbym trochę dopłacić do interesu.

W tej chwili jestem zwolennikiem łagodnej transformacji czyli nie chce wywalać kotła gazowego ale odłączę zasobnik cwu i kupię bojler elektryczny. Zobaczę ile mi zostanie nadwyżki prądu po roku. Tą nadwyzką zasiliłbym klimatyzację (na razie tylko na dole ale wkrótce również na górze domu) i w razie potrzeby dokupiłbym napromienniki lub folie grzewcze.

Napiszcie czy dobrze kombinuję czy coś innego byście wymyślili?

Witam! Nie byłem pewien gdzie zamieścić odpowiedni post ale tu chyba najlepiej. Otóż mam dom ok. 140m2, Parter + poddasze.Jestem tuż przed montażem fotowoltaiki. Dach mam dość spory , południowy więc przy odpowiednim doborze paneli pewnie się uda wykręcić 10 KWp. Zużycie energii elektrycznej mam na poziomie 3700 KWh rocznie. Źródłem CO+ CWU jest 13 letni piec kondensacyjny Junkers ZBS 22/120 zasilany propanem z Gaspolu. Kiedy jestem w domu palę kominkiem ile się da. W ostatnim roku zużyłem ok. 3 kubiki drewna + ok. 250 m3 propanu (kosztowo to ponad 4000 pln).

Teraz przechodzę do sedna. Tak się zastanawiam czy nadwyżka z PV czyli jakieś 6000KW wystarczy mi na ogrzewanie domu gdybym zrezygnował z pieca gazowego? Przeliczyłem ale nie wiem czy prawidłowo,że 250 m3 propanu, który zużywam rocznie (poza drewnem do kominka) to byłoby ok 6800 KW prądu.Wychodzi mi na to,że musiałbym trochę dopłacić do interesu.

W tej chwili jestem zwolennikiem łagodnej transformacji czyli nie chce wywalać kotła gazowego ale odłączę zasobnik cwu i kupię bojler elektryczny. Zobaczę ile mi zostanie nadwyżki prądu po roku. Tą nadwyzką zasiliłbym klimatyzację (na razie tylko na dole ale wkrótce również na górze domu) i w razie potrzeby dokupiłbym napromienniki lub folie grzewcze.

Napiszcie czy dobrze kombinuję czy coś innego byście wymyślili?

 

Zastąp piec gazowy pompą ciepła i zamontuj około 7 kWp fotowotaiki. Za cenę 3 kWp będziesz miał pompę ciepła a zbijesz zużycie na CO/CWU o 3/4.

Ale słyszałem, że jak się nie ma ogrzewania podłogowego to PC nie jest tak efektywna.

 

Kaloryfery potrzebują większej temperatury zasilania, niż podłoga (o ile większej - zależy od konkretnej sytuacji). To powoduje nieco mniejszy COP. A czy PC, która opłacałaby się przy SCOP 3,5 będzie się opłacała przy SCOP 3,3 albo 3,1 - do przeliczenia.

od 3 do 5 razy mniej

 

Czyli kocioł elektryczny się nie opłaca. Dam za niego 5-6 tys a za PC ile? 15 tys? Z tego co wiem na PC można dostać dofinansowanie wiec prędzej czy później się zwróci.

Edytowane przez duke-R
Kaloryfery potrzebują większej temperatury zasilania, niż podłoga (o ile większej - zależy od konkretnej sytuacji). To powoduje nieco mniejszy COP. A czy PC, która opłacałaby się przy SCOP 3,5 będzie się opłacała przy SCOP 3,3 albo 3,1 - do przeliczenia.

To zależy od konkretnego przypadku. Jeśli podłogówka wymaga 26 - 30*C, a grzejniki 40 - 50*C to ta różnica będzie raczej sporo większa. Natomiast jeśli grzejniki będą mocno przewymiarowane i wystarczy temp 35 - 40*C, to rzeczywiście może nie będzie wielkiej różnicy.

Czyli kocioł elektryczny się nie opłaca. Dam za niego 5-6 tys a za PC ile? 15 tys? Z tego co wiem na PC można dostać dofinansowanie wiec prędzej czy później się zwróci.

 

Za kocioł elektryczny dasz ze 2,5K zł a PC oby tylko 15K. Do tego przy PC trzeba płacić min. 300zł rocznie za przegląd gwarancyjny. SCOP jak wyciągniesz powyżej 3 przy kaloryferach na CO i CWU to będzie dobrze. No i teraz pytanie - ile pochodzi PC zanim przytrafi jej się kosztowna naprawa? Czy zdąży się do tego czasu zwrócić? To zależy ile kWh ciepła rocznie potrzebujesz.

To zależy od konkretnego przypadku. Jeśli podłogówka wymaga 26 - 30*C, a grzejniki 40 - 50*C to ta różnica będzie raczej sporo większa. Natomiast jeśli grzejniki będą mocno przewymiarowane i wystarczy temp 35 - 40*C, to rzeczywiście może nie będzie wielkiej różnicy.

 

Jak uwzględnisz, że prawie połowa ciepła produkowana przez PC we współcześnie ocieplonym, niewielkim domu to CWU wyprodukowane z takim samym COP niezależnie od tego, czy masz kaloryfery, czy podłogówkę to całościowy SCOP wcale tak dużo nie będzie się różnił.

Czyli raczej odradzasz PC? Nie wiedziałem,że PC wymaga okresowego serwisu i ma krótką żywotność. Myślałem,że to prawie perpetum mobile :D

 

Polecam liczenie. Im więcej kWh potrzebujesz, tym większe szanse, że PC się zwróci zanim się rozsypie.

I subiektywne ocenienie kiedy się zepsuje. Oczywiście kocioł elektryczny też nie jest wieczny. Ale nawet jak się zepsuje szybciej, niż PC - to kosztuje wielokrotnie mniej.

Jak uwzględnisz, że prawie połowa ciepła produkowana przez PC we współcześnie ocieplonym, niewielkim domu to CWU wyprodukowane z takim samym COP niezależnie od tego, czy masz kaloryfery, czy podłogówkę to całościowy SCOP wcale tak dużo nie będzie się różnił.

 

Rzeczywiście przy niewielkim zapotrzebowaniu na ciepło przez dom, i dużym zużyciu cwu ta różnica może być znikoma. Akurat u mnie jest raczej odwrotnie, dlatego mam do cwu bojler z grzałką, a do grzania/chłodzenia pompę p-p :D

Za kocioł elektryczny dasz ze 2,5K zł a PC oby tylko 15K. Do tego przy PC trzeba płacić min. 300zł rocznie za przegląd gwarancyjny. SCOP jak wyciągniesz powyżej 3 przy kaloryferach na CO i CWU to będzie dobrze. No i teraz pytanie - ile pochodzi PC zanim przytrafi jej się kosztowna naprawa? Czy zdąży się do tego czasu zwrócić? To zależy ile kWh ciepła rocznie potrzebujesz.

 

Ech ta mityczna drożyzna za PC.

 

Dla domu 120-130 m2 starcza 7 kW, np. taki Panasonic osiągalny jest za 11 000 zł netto...

 

A nasze szanowne pismo M w ostatnim wydaniu napisało, iż to minimum kwota 30k za samą PC plus 5k za kotłownię...

Ech ta mityczna drożyzna za PC.

 

Dla domu 120-130 m2 starcza 7 kW, np. taki Panasonic osiągalny jest za 11 000 zł netto...

 

A nasze szanowne pismo M w ostatnim wydaniu napisało, iż to minimum kwota 30k za samą PC plus 5k za kotłownię...

 

Mam grzejniki o takiej mocy łącznej a cena 2,5 k a nie 11k i są wieczne nie wymagają serwisu. Ale jeden z nich największy w salonie zastąpię niedługo klimą split umieszczoną pod parapetem okiennym. Mnie generalnie wkurza jak mi po głowie wieje .

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...