Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 36,6k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

  • malgos2

    12547

  • malka

    2492

  • anjamen

    1973

  • wiolasz

    1528

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

dzieki malgos, ale to moze nastepnym razom, bo teraz jestem w rozpierdlu przeprowadzkowym tz juz sie przeprowadzilismy ale musze do konca miesiaca doprowadzic mieszkanie do ladu i skladu no i siedze u Niemca :wink: ale ja tez A4 bede miala pod nosem tz rzut beretem, tak ze spoko :lol:
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/98468-komentarze-do-mieszkanka-malgos2/page/1404/#findComment-3978264
Udostępnij na innych stronach

No nie bylo... :oops: :oops: :oops:

 

Ostatnio mialam zamiar obfotowac Jonasza na spacerze, ale pies zaszczekal za siatka i kurde tak zaczal skakac i syczec, ze sie P. wyrwal i jaja byly, bo go ledwo wyciagnelam spod samochodu. Cale szczescie, ze do mnie przyszedl... :roll:

 

A z lazienka czekalam na kumpla P. - fotografa, ale pojechal do NY i nie wiadomo, kiedy wroci. Chyba musze sama wyciagnac statyw i pyknac. :roll:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/98468-komentarze-do-mieszkanka-malgos2/page/1404/#findComment-3978943
Udostępnij na innych stronach

Pykaj pykaj :)

 

chodzicie z kotemna spacer? na smyczy?

 

Na smyczy i szelkach... Jak bylo jeszcze pelno sniegu bylo bardzo fajnie, podobalo mu sie. Teraz jakby mniej. :roll:

 

Bede pykac, musze statyw przywiezc od P. z pracowni... :roll:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/98468-komentarze-do-mieszkanka-malgos2/page/1404/#findComment-3978957
Udostępnij na innych stronach

Moja kumpela chodzila ze swoim kociambrem na spacery bez smyczy 8) wychodzili sobie z bloku, przy ulicy kot pieknie stal i czekal ... pozniej szli do parku, tam siedzieli na lawce - ona czytala a on obserwowal, no i po czasie wracali do domu.

Do tego nauczony byl chodzic sam tz jak chcial wyjsc to kumpelka zjezdzala z nim winda i otwierala drzwi ... jak chcial wrocic, to czekal pod drzwiami klatki schodowej az ktos go wpusci a ze sasiedzi byli do niego przyzwyczajeni, to otwierali winde, naciskali na 8-me pietro, Muci jechal na gore i albo darl klape zeby go wpuscic do domu, albo drapal w drzwi.... zawsze zastanawialysmy sie nad tym, ze jest albo cwany albo leniwy, bo nigdy po schodach na gore nie wchodzil :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/98468-komentarze-do-mieszkanka-malgos2/page/1404/#findComment-3979018
Udostępnij na innych stronach

Wiesz, moze to i lepiej ze boi sie samochodow - w razie co, da noge albo wogole nie bedzie w okolice ulicy chodzil 8)

Muci, to taki stary wloczega byl ... przyplatal sie kiedys jak kumpela wracala z pracy - cala droge za nia szedl ale do domu wlezdz nie chcial - tak przez caly tydzien z nia lazikowal i wkoncu wlazl do chalupy i juz zostal. Wet oszacowal go na 6-c lat - przezyl z kumpela jeszcze ponad 10-siec. Byl bardzo dostojnym, rozwaznym, spokojnym kociambrem - taki wielki dusza, ze tak sie wyraze :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/98468-komentarze-do-mieszkanka-malgos2/page/1404/#findComment-3979040
Udostępnij na innych stronach

Czesc sie witam z rańca, wypijam kawę i spadam do roboty....

 

Moja mama miała takiego kota, nauczyła go mnóstwo rzeczy. Jak załatwiać sie za siatką sąsiada a nie za swoją, jak wogle nie załatwiać sie w domu (to podstwa), że jak odprowadzi ją pod las na przystanek autobusowy to ma wracać do domu albo czekać na nią na przystanku a nie łazić (tu akurat widzę inteligencję kota a nie mamy zasługę). Do sklepu i ze sklepy też ją prowadził :lol: :lol: :lol: Boski był ale kochliwy wielce i zmienił sobie włascicieli na niedalekich sąsiadów ale z kotką i potomstwem. I tak został.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/98468-komentarze-do-mieszkanka-malgos2/page/1404/#findComment-3979057
Udostępnij na innych stronach

Czeee.

 

Nie uwierzycie, ale od 10 jestem na nogach, obudzil mnie kurier UPS i musialam sprintem leciec po kase do bankomatu. Przyniosl mi slyny kubek na szczoteczki. :lol: :lol: :lol:

 

Anja, biedaku... Chyba Twoje przeczucia byly sluszne... :roll:

 

Moj kociamber na pewno ma wieeeeelka dusze, ale nie bardzo ma gdzie ja wykazac. :lol: :wink:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/98468-komentarze-do-mieszkanka-malgos2/page/1404/#findComment-3979886
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...