Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

premakultura

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    76
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez premakultura

  1. he, he. Gagarin:) Widze ze ksywka sie rozeszła w swiecie zdunskim:) Witaj Piotrze. Myslę ze nie ilosc spalonego drewna, ale jakosc tego spalania naprowadzi mnie na wieksze zrozumienie:) Oczywiscie ze sie zastanawiałem. W skrócie wiadomo... Nie byli tacy zamknieci, dowiedzieli sie ze cos jest lepszego, chcieli to sprawdzic, a potem wprowadzic na rynek... Duza to i madra firma, tak jak i Wolfshoer, ktory podobne testy przeprowadził. Posluchali Czernowa i innych zdunów z Rosji i dobrze na tym wyjda. Byc moze kiedys i u nas producenci zechca posluchac o tym jak dobrze spala sie w palenisku rakietowym, oraz jak fajnie sie akumuluje w systemach komorowych. Byc moze posluchaja o tym, jak Austriacy i Niemcy zaczna je produkowac. Bo od Gagarina jakoś mało osób chce to słyszeć. Całe szczęście ze kilku pasjonatów się znalazło i coś tam niecoś się rusza w temacie... ale powoli. A moja oferta wciaz aktualna:) Połaczmy siły, zbudujmy cos fajnego, stestujmy to porzadnie,a potem podzielimy sie zyskami:) Pozdrawiam Cie Piotrze serdecznie i zapraszam ... zbdujmy jakas fajna rakiete i polecmy na wycieczke na Ksiezyc:) W tej chwili dostalem wiadomosc ze chlopcy z Siemensa mogliby z profesjonalna aparatura przyjsc i pomierzyc...
  2. Hej. Ten wykres dotyczy konkretnego wkładu (ok 8kg drewna) i spalenia ko w piecu rakietowym o palenisku poziomym. Do tego kupna aparatury to troche jeszcze czasu potrzeba. Kilka tysi, a nie trzepie jeszcze tak duzo piecy za takie kwoty za jakie bym chcial:)
  3. Czesc Bogusław. Nie tak do końca 100 lat temu znowu. 100 lat temu to mowil o tym Grzym-Grzymajło metalurg. Potem podchwycił temat Podgorodnikow i opracował na tej podstawie piece do ogrzewania. Jakoś w 1940ym na duza skale zaczeto budowac je w Rosji. Potem temat podchwycił Kuzniecow a u nas Szrajber. Niestety w Polsce temat ucichł ( i dlatego warto do tego wracać ) a w Rosji temat sie rozwijał. Cóż kanały opadowe były troszke wczesniej niz piec komorowy. Kanał opadowy jest najskuteczniejszy, lecz to wciaz kanał. Zeby była komora jej wielkosc musi byc wieksza. Tak na szybko okreslajac mniej wiecej przynajmniej 4 razy wieksza niz srednica komina. Badam to i ucze sie, wiec bardzo dobrze tego nie wytlumacze jeszcze. Ale chodzi tu o wyeliminowanie tarcia, oraz zwolnienie predkosci gazow... No i umozliwienie tak zwanej stratyfikacji, czyli ciepłe gazy utrzymuja sie w komorze w gorze, a dolem wychodza ochłodzone. Przy systemach kanałowych komin wyciaga nam zarowno te pierwsze jak i te drugie. Pozdrawiam.
  4. Palić to trzeba świadomie w urządzeniach skonstruowanych w taki sposób, aby to czyste spalanie umozliwić. Pozatym nie samym paleniem czlowiek zyje. Trzeba to całe ciepło wytworzone w palenisku skutecznie rozprowadzić i zakumulować. To też trzeba umić. Akurat wspomniani niemcy i austriacy są daleko w tym temacie. Mówię tu chociażby o prostej różnicy i wyższości systemów komorowych nad kanałowymi. Akurat tak się składa że rok temu do wspaniałej stolicy zduństwa austriackiego, do laboratorium Ortnera zawitał Alex Chernov. Taki zdun z Kanady, co to był uczniem Kuzniecowa. I ten to Alex pokazał austriakom taki właśnie system. Podłączony do paleniska ORTNERA... Okazało się ze wydajnosc cieplna wyzsza, zanieczyszczenia mniejsze, no i łatwosc rozpalenia o niebo lepsza. Co ciekawe ze na te czystosc i wydajnosc wpłynal sam system akumulacji. Nie kanałowy a komorowy. Cała relacja z testów dostepna na stronach MHA. Z liczbami i wszystkimi wynikami, ktore potwierdzaja slowa powyzsze. A jesli chodzi o palenisko to zupelnie inna sprawa. Smiem twierdzić, ze te austriacke Eco-Fireboxy daleko odbiegaja od wydajnosci spalania pieca rakietowego... a to bedzie mozna sprawdzic byc moze niedlugo. Jak sam zakupie aparature pomiarową. A tu taki test z analizatora spalin z ostatnich badan nad paleniskami rakietowymi.
  5. Jeślimówimy o zdrowotnych walorach promieniowania, nie mówmy tylko o piecach kaflowych. Wszak to sugerowałoby, ze tylko kafle zdrowo promieniują. Na kursie Kuzniecowa kolega tlumaczyl mi o tym, ze glina ma niezwykłe właściwosci jesli chodzi o promieniowanie. I co ciekawe jesli glinę pokryje się szkliwem (tak jak w przypadku kafli) to długośc fali zmienia się i to w niekorzystną stronę. Najlepiej promieniuje sama glina. Ot chociażby cegła czerwona. Albo też szamotowa. I tu Bogusław moze sie ucieszyc:) Glina jako jeden z nielicznych materiałów promieniuje w taki sposób jak ludzkie ciało. I dlatego też ja wybieram piece ceglane, albo otynkowane gliną. A nie jakimiś tam Putzami zachodnich firm, które pełne są chemii. Jeśli kogoś interesuje ten temat mam książke, niestety w jez. rosyjskim, ktora o tym promieniowaniu wlasnie sie rozpisuje. Pozatym tez rozpisuje sie o przewadze piecy komorowych nad kanałowymi. Ksiazka z lat 40tych.
  6. A o te: https://plus.google.com/photos/113088547789252227640/albums/6130870208395653793/6130871295144382530?pid=6130871295144382530&oid=113088547789252227640 A zaizolowales sciane jakos. tam gdzie jest pustka? Ja robilem ostatnio podobny projekt i tak jakos wyszło ze sciana duzo przejmuje ciepła, ktore mogloby pojsc na gore, wiec nastepnym razem bede dawac jakies plyty jako izolacje. albo krzemianowo wapniowe, albo wermikulitowe, albo po prostu jakis beton komorkowy. To chyba nie do konca tak. Bo to cieplo wchodzi w sciane, ale po jej drugiej stronie juz za bardzo nie wychodzi. Staram sie zrozumiec ten fenomen, ale jakos nie spotkalem nikogo kto moglby mi to wytlumaczyc. Chodzi tu o jakies opory i przenikalnosc cieplna. Chociaz z drugiej strony obserwowalem u siebie po zrobieniu pieca, ze sciana do ktorej przylega piec nagrzewala sie bardzo mocno, tzn przy ostrym grzaniu miala z 30 stopni... a po jej drugiej stroni mam garaz i jak do tego garazu wchodzilem to mialem wrazenie ze czuc cieplo promieniujace od sciany. Ale jak mowie tu by sie przydalo podszkolic troche z fizyki, a jakos na razie mało zdunow spotkalem co przenikalnosc cieplna i pojemnosc cieplna materialow wyliczaja. Na razie mistrzem dla mnie jest Wojtek, ale ciezko sie z nim zlapac na jakies korepetycje. Pozdro
  7. Leśny:) ładny piecyk. tak patrze i po co te dziury w piekarniku? sie zastanawiam. a tez czy nie szkoda tak duzej powierzchni pieca, ktora schowana jest w scianie? bo chyba za wiele ona nie grzeje. jak to wyglada? pozdrowienia. milo zobaczyc ze ktos lubi jeszcze cegielki do kupy poskladac. pozdrowienia panie zdunie:)
  8. Wysyłałem zapytanie do Zarowa, nie odpowiedzieli. Wysyłalem w inne miejsca dostalem oferty betonow drozsze od materiałow Ratha. Suma sumarum zdecydowalem sie zakupic Quickbricki Rathowskie. A nawiazujac do Twojej wypowiedzi to nie mam w zwyczaju skubac klienta... Jesli klienta stac to robie z najlepszych mozliwych materialow. Nawet otwarcie dziele sie tzn podaje ceny klientowi za material swoje, z rabatami... nie przycinam. Ja tylko uczciwie biore za robote. I to mi sie sprawdza. A rozwiazan tanich szukam dla klientow, ktorzy chca miec piec i nawet im jest potrzebny, ale jak slysza ze to bedzie 6 tysiecy to sie za głowe łapia, ze oni tyle nie maja. Ale juz na to tez sobei znalazlem projekty i robie takie budzetowe rozwiazania w oparciu o projektu rosyjskie z samych cegieł. Pzdr.
  9. Na kursach z Kuzniecowem stosowalismy materiały Wolfshoera. Tania wersja rozwiazania u Rosjan to po prostu filary w srodku z cegiel i sklepienie zamkniete zwykłymi ceglami... na takich szkoleniach nie uczono nas materialoznawstwa tylko teori budowy i projektowania samego pieca, przy zalozeniu ze materialy uzywamy profesjonalne... ja juz robilem rozne inne opcje, ale zawsze warto sie dowiedziec... cena jaka mi podali za odlew betonu zaroodpornego przewyzszyla ceny plyt szamotowych Ratha. Ja sam kiedys sobie odlałem ze zwykłego Górkala z szamotowym kruszywem... jak rozmawiałem z technologiem w Gnieznie on twierdził ze zwykły beton w tych temperaturach da rade... zatem pozostaje mi samemu sobie zrobić taka plyte i wyjdzie mi duzo taniej... docelowo bardzo chetnie bede budowac piece na materiałach Ratha, czy Wolfshoera... Dziwie sie ze nie ma polskiego producenta i ze w PCO Zarow nie robia takich duzych formatow plyt. pozdrawiam. r.
  10. Dzięki. Bardzo cenna uwaga. A teraz pytanie z innej beczki. Pomóżcie drodzy wyjadacze. otóz musze zamknąć drugą komore pieca dwukomorowego jakims sklepieniem. Oczywiscie chce szybko wiec w gre wchodza jakieś płyty. Szamotowe Ratha albo Wolf`a są dość drogie... wysłałem do wyceny płyty z betonu żaroodpornego... Ale ... niektórzy twierdzą, że zwykła zbrojona płyta betonowa wytrzyma i tez bedzie dobrze... temperatury maks jakie sie spodziewam na górze tego sklepienia to 300C w jednym miejscu, reszta 200C. Co o tym myslicie?
  11. Hej ale ta kształtka magnezytowa nie moze miec styku ze spalinami prawda? to moze być dobre na obudowe ale w srodku jakis szamot musi byc najlepiej kwasoodporny tak?
  12. Nie bardzo kumam jak masz 230 temp spalin to idzie to w komin? Duza strata bylaby. Ten nadmiar ze spalin w bufor dajesz? No i ile litrow masz bufor? Bo jesli ladujesz go to duzo faktycznie sie spala... Ostatnio badam kotły ceramiczne Kuzniecowa... raz mocno nahajcuja, ciepla woda do bufora a potem wezownica w piecu przez 12 godzin ma cieplutko... po 24 godzinach w srodku wciaz 60C... Na warsztatach Kuzniecow pokazywal na wielkie piece w cerkwiach... wlasnie takie duze kotly ceramiczne... wielka cerkwia, trzy poziomy i palili raz na dobe, fakt ze ze 20 kilo szlo na raz, ale wielka cerkwia... Wiec moze o wiele bardziej wydajny bylby Twoj kociol rakietowy, gdyby obudowe mial z ceramiki... jak sie jeden klient namysli na experyment bede takiego konstruowal niedlugo... w sensie pewnie za pol roku:)
  13. sprawnośc tego pieca 77%... to mnie troche zastanawia... ja tam lubie jak mam sprawnośc przynajmniej powyzej 90%... jak byłem na warsztacie u Kuzniecowa to tam nam tez tlumaczyli,ze oni nie obliczaja na wage,tylko na powierzchnie pieca... pokazywali jakmozna te sama powierzchnie uzyskac, zmniejszajac przestrzen zajmowana przez piec... to tak na marginesie... ale to co piszesz o stałej temperaturze tomusze sprawdzić ilemam u siebie, bo cos mi mowi ze swoj komfort zanizony mam... w senise w podkoszulku nie biegam... (chocostatnio wmajtkach wybieglem na ogrod wywalic kompost i nie bylo tak zle - oj zima łagodna
  14. Hmmm. Wlasnie o to chodzi aby chcialo nam sie wyliczac i aby te wyliczenia mialy sens. Nie wiem czy czegos nie pomyliles w tych 70kg. Bo to by wychodzilo, ze abym ogrzal domek w ktorym mieszkam, czyli dwie kondygnacje razem w sumie jakies 50m2... to bym potrzebowal pieca o wadze 3tony!!! To by mi zajelo pol pokoju na dole. Z tego co wiem to literatura (Szrajber) podaje 30kg na metr... i sa to liczby w starym srednio ocieplonym budownictwie z nieszczelnymi oknami. Ja w tym swoim malym domku mam zbudowany piec co wazy moze 1200... fakt ze zima lagodna ale starcza mi raz dziennie 10kg drewna... jak przyszly mrozy -10 to dwa razy dziennie... a nie mam wiatrolapu i z kuchni szczelinami zpod drzwi wieje zimno:)
  15. No mogliby odpowiedzieć, jak czytają co piszemy. Może też ktoś z innych czytających ma jakieś pojęcie. Piotr Batura, Forest i wielu pewnie innych, postawili w zyciu setki piecy/kominkow zapewne. Wszedzie gdzie sie czyta mowia o 12godzinach badz 24 oddawania ciepla po spaleniu wkladu... nie mowie o jakis dziwnych piecykach co trzymaja godzin 6 i trzeba 3, 4 razy wkladac zeby utrzymac cykl calodobowy... No i rozne te piece, zazwyczaj szamotowa wymorowka, potem druga warstwa z kafli, kamienia, cegły no i ten słynny soapstone czy steatyt... I wszystko podobnie, 8-12kg drewna raz dziennie, a w mrozy dwa razy dziennie... wiec skoro wszystko podobnie, to ja stawiam na szamot, cegłe i gline... jakby nie patrzec wszystko glina... nawiazujac do twojej informacji Bogusław o magnetyzmie magnetytu... Glina poza wlasciwosciami cieplnymi posiada rowniez wartosci zdrowotne, super promieniuje, jest antystatyczna, reguluje wilgoć w pomieszczeniu... stad tez duze zainteresowanie naturalnym budownictwem i chociazby tynkami glinianymi... a zatem piece rowniez z gliny i roznych jej odmian... bo poza wlasciwosciami cieplnymi malo kto mysli o wlasciwosciach zdrowotnych uzytych materialow... choc moje pytania co do dlugosci akumulacji roznych materialow sa nadal otwarte i cos czuje ze bede sam musial kilka takich roznych piecy zbudowac i to policzyc... pozdrawiam.
  16. Panowie bez przekomarzanek:) Swoją droga tez gdzies kiedys slyszalem ze do zgazowywania dobrze miec suche paliwo... Generalnie mysle tez o tym ze kociol fajna sprawa, ale bardzo malo wydajna jesli nie mamy akumulacji... i teraz albo woda albo masa termiczna... w niemczech widzialem budynek dla 3ech rodzin gdzie mieli zbiornik na jakies 50.000 litrow wody... Wode nagrzewali latem panelami slonecznymi, a w zime odbierali cieplo ze zbiornika... I w ogole nic nie palili sobie w piecach:)
  17. No i jak to mi tlumaczyl producent szamotu zduńskiego z firmy Wolshoer (czy jakos tak) to rowniez w palenisku ma to zanczenie, kiedy pare wodna z procesow palenia wyciaga. Wracajac do steatytu (oraz de facto do innych super materiałow). Bardzo chciałbym zrozumiec, a najlepiej jakos miec to wyrazone w liczbach na czym ta wyzszosc steatytu (nad szamotem) polega. Oraz wyzszosc innych materiałow akumulacyjnych... Bardzo ineteresowaloby mnie obliczenie... np... wkladamy 10 KG drewna co rowna sie tyle a tyle KW energiii. Piec z szamotu/steatytu/magnezytu/akubetu zakumuluje tej energii tyle a tyle, oraz oddawać bedzie ja przez taki to okres czasu a taki... I porownac wreszcie jak to sie ma w porownaniu do ceny... Przyklad. Moj znajomy, architekt ma piecyk ze steatytu kuchenny EVA. (http://domtrzon.buildgreen.pl/?p=228) Pytam go ile czasu ta jego Eva trzyma cieplo po jednym rozpaleniu... Mowi mi, ze "do rana:)"... Moja piecokuchnia rakietowa o konstrukcji komorowej po spaleniu 10 kg drewna trzyma ciepło (jest ciepła w dotyku) 24H... piec z szamotu tynkowany gliną... Pytam zatem kolege czy widzi jakas roznice w uzytkowaniu, mowi ze pod wzgledem cieplnym niewielka... moze trwalosc materialu jest wieksza. Ogladam rowniez strone z projektami Tulikivi... sprawnosc w ich piecach tez nie jest jakas powalajaca, ale to juz na marginesie. Skupiac mielismy sie na materialach akumulacyjnych... Szukalem i czytalem duzo o magnezytach, magnetytach i akubetach... i nadal nie do konca to wszystko rozumiem, czy jest ktos mi wstanie to wytlumaczyc... pokazac na wykresach... pokazac dwa piece obok siebie, ktore spalily tyle samo drewna, a jeden jest cieplejszy dwa razy dluzej? To mnie bardzo interesuje, bo moze okazuje sie ze wlasciwie szamot, glina, ceramika, kamien naturalny jest wystarczajacym materiałem do budowy i akumulacji ciepła? Pozdrawiam serdecznie.
  18. Podesłałbys linka Ziemowit? jestem ciekaw. Ano wlasnie. Jakzesz roznia sie fora zagraniczne gdzie panuje duch wspolpracy, wzajemnego podziwu, wymiany informacji, checi pomocy......
  19. No i znowu jakies przepychanki. Bez sensu troche. Znowu takie teoretyzowanie... Gdyby to mozna wszystko sprawdzic.... Moj znajomy z rosji ostatnio pokazal mi patent, ktory w ich kraju wiele osob wykorzystuje... Tak zwana Cud Membrana. Generalnie podaja wode do paleniska a wlasciwie przegrzana pare wodna... Tam zachodzi pewna reakcja, rozżarzone węgle działają jako katalizator. Twierdzi, że dopala wodór w palenisku. Jest chetny aby przyjechać i takie palenisko z wodą zbudować u nas w Polsce na warsztatach... Jak by zebrała sie grupka zainteresowanych mozemy to zrobic... A potem zmierzyć faktycznie jakos, wiec przydałby sie rowniez jakis naukowiec, co wiedziałby jak pomiary przeprowadzić. Wtedy byśmy wiedzieli... Bo widzialem juz instalacje z przegrzana para wodna w dieslach... spalały mniej ropy na 100... od 20 do 45 procent oszczednosci jak twierdzil wlacsciciel takiej instalacji.
  20. Hej Ziemowit. Ewolucja no chyba tak. Pamietam jak na samym poczatku gdy wypytywalem sie Ciebie o ksztaltki i beton zaroodporny do odlewania rakieciaka mowiles, ze jeszcze dojde do wniosku, ze najlepsze sa paleniska zdunskie. Cos w tym jest i powoli do tego dochodze. Oczywiscie nie neguje rozwiazanaia rakietowego i w sumie najwyzszej wydajnosci spalania jaka do tej pory widzialem... Robi tez na mnie wrazenie ostatnio zaladowane na maksa palenisko (10kg drewna - dosc grubego) w piecu kuzniecowa z wtornym powietrzem podawanym nad plomien... rozpalane od gory powoli powoli az nagle zaczyna sie hajcowac cale drewno... i ten jeden wklad rozgrzewajacy 3 tony ceramiki w dwie godziny, a przy tym niedymiacy z komina, robi na mnie wrazenie... Takze tak ucze sie i troszke ewoluuje. powoli ale do przodu
  21. Podobno dużo steatytu jest też w Rosji na Uralu. Tak twierdzili na warsztatach ludzie Kuźniecowa. Niestety twierdzili rowniez ze zloza kontrolowane przez mafie... A ten fiński drogi chyba... zastanawiam sie (i tu znowu przydaloby sie wreszcie jasno zrozumiec prawa fizyki) czy ten steatyt jest naprawde az taki niesamowity... kilka osob twierdzilo ze to troche propaganda Tulikivi, zeby te piece sprzedawaly sie za bajonskie sumy... Bo ile ten piec trzyma? 3 dni po napaleniu? jesli stary dobry kaflowie (i to kanalowy) trzymal 24 godz, to chyba mozemy spokojnie dzisiaj opracowac pewne konstrukcje jeszcze lepiej grzejace... Czytam strone Wojtka sobie (de facto jak dla mnie mistrz materiałoznawstwa... przydałby sie jako profesor w Naszej Szkole Zduństwa:) ... a wiec czytam o tym jak moznaby zasymulować właściwości steatytu... Wojtek tak pisze na stronie: "Takim przykładem może być znany z budowy pieców domowych steatyt. Często jego parametry rozpatrywane są w kategorii magii, ale z tą nie ma to nic wspólnego. Ten minerał ma po prostu budowę warstwową i składa się z naprzemiennie ułożych faz o różnej przewodności. Płyta steatytowa lepiej przewodzi ciepło równolegle do powierzchni niż w kierunku prostopadłym. Daje to efekt lepszego rozprowadzania ciepła po bryle pieca i tym samym zwiększania rzeczywistej pojemności cieplnej całego urządzenia. Można jednak z powodzeniem takie zjawisko wykorzystać w konstrukcjach z materiałów ceramicznych poprzez stosowanie ścian wielowarstwowych - kombinacji wysokoprzewodzących materiałów i izolatorów. Wykorzystując brak wpływu grawitacji na rozchodzenie się ciepła w litym materiale, można zwiększać zgdolności akumulacyjne bez zwiększania masy. " I to jest wedlug mnie temat do rozkminienia przez nas... Spalać czysto juz dawno umiemy i to w roznych konstrukcjach palenisk... Czas teraz dobrze tym ciepłem zarzadzic... a w komin nieiwele wypuscic, co oznaczaloby zminimalizowac opory w piecu (co umozliwiaja konstrukcje komorowe).
  22. Duzo myślę o tym co mi powiedziałeś. Mówiąc piec w obudowie masz na myśli hypokaustum swego rodzaju? Tez mi to chodzi po głowie... Teraz klient chce rakietowy piec z rozprowadzaniem powietrza na gore... Wlasnie kombinuje aby zrobic taki goracy srodek z szamotu i obudować płytami samotowymi z pustka powietrzną... i z tej pustki tloczyc powietrze na gore... Swietnie jakby Ci się udało do Zdun podjechac... ja zajrze do Ciebie do Grodziska bo mam blisko... Ano wlasnie. Przydaloby sie polaczyc wreszcie sily i zrobic w koncu prawdzila szkołe Zdunstwa... Budowac rozne konstrukcje potem je analizowac przyrzadami, omawiac i wyciagac wnioski.
  23. No w mojej ostatnie ala kuzniecowskiej konstrukcji piekarnik jest jakby w strefie dopalania. W dolnej czesci ma tzw katalizatory, cos jak u Szrajbera... Plytki szamotowe... Przez nie ida gazy wlasciwie w piekarniku jeszcze sie dopalaja... niestety drzwiczki lekko mam nieszczelne, wiec przy drzwiczkach oziebianie... pozatym na samym poczatku zanim sie szamot dobrze rozgrzeje to troszke sadzy sie zbierze na sciankach piekarnika, potem slicznie sie wypala. Konstrukcja moja nie jest tez idealnie zrobiona... eksperymentujac odszedłem od zasady jakiej nauczyl nas Kuźniecow. Reasumujac dobrze napale to mam te 400... Przy swietnej konstrukcji bedzie 600... Oczywiscie potem trzeba odczekac zanim cokolwiek wlozysz do pieczenia. Ale wczoraj po obiedzie dzis w piekarniku 90 o 10ej. Wlozylem resztki z obiadu i sobie odgrzewam. Zatem jesli piekarnik to wedlug mnie tylko ceramiczny, a zeliwny to dobrze trzeba umiec zaprojektowac kuchnie no i chyba palic ciagle aby utrzymac temperatury. Choc tu jeszcze duzo do nauczenia sie w tym teamacie.
  24. Albo kosmicznej temperatury albo katalizatora w postaci węgla. Juz Szrajber w swojej ksiażce pisze o tym fenomenie: C + H2O = CO + H2 Czyli para wodna opadajaca na rozżarzone węgle rozbija się na tlenek egla oraz wodór... oba palne gazy... Oczywiście możemy sobie teoretyzować. Fajnei jakby znalazł się ktoś kto potrafi ten fenomen zmierzyć różnymi przyrządami... Ja mam zamiar zorganizować warsztaty gdzie będziemy takei palenisko budować. Do pieca podwieszona butelka z wodą i para wodna wprowadzana do paleniska. Patent stosowany w Rosji od dawna. De facto podobny patent stosuje sie w samochodach. Przegrzana para wodna do kolektora dolotowego. Skutek 30-40 % oszczednosci spalania oleju napedowego.
  25. No nie wiem czy nie zrozumiał i czy upraszcza. W sumie Szrajber tez o tym pisze, ze w otwartej komorze najlepiej rozchodza sie spaliny. W takim ukladzie kanałów o ktorym piszesz wydaje mi sie ze nie zajdzie stratyfikacja... Cieple gazy beda wypychane sila ciagu wraz z zimniejszymi. Przy otwartej komorze, ciepłe będą zawsze u góry... rozwiązanie dwukomorowe daje nam ten plus ze wada pieca komorowego (taka ze najcieplej jest u gory) staje sie jego zaleta. Piec najcieplejszy bedzie w srodkowej jego czesci... Dla zilustrowania pokaze zdjecie ostatniego naszego pieca dwukomorowego z wezownica do grzania wody jaki budowalismy na Litwie. Zdjecie wykonano 4 godziny po spaleniu 8Kg drewna.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...