-
Liczba zawartości
1 414 -
Rejestracja
Typ zawartości
Profile
Forum
Artykuły
Blogi
Pobrane
Sklep
Wydarzenia
Galeria
Zawartość dodana przez gaja2
-
Nigdy nie jest za późno – czyli nasz pierwszy/ostatni dom
gaja2 odpowiedział gaja2 → na topic → Dzienniki budowy - dzień po dniu
Witaj Tomi! Dawno tu nie zaglądałam, sorry... Bardzo się cieszę, że budujesz Mokkę Chętnie odpowiem na różne pytania, jeśli tylko będę umiała. To dotyczące wiatrołapu na szczęście jest łatwe Mam w nim szafę, a właściwie zabudowaną całą ścianę - zmieściła się szafa i wieszak. Ale to dzięki temu, że w kuchni zrezygnowaliśmy ze spiżarni i przesunęliśmy nieco ściankę działową między kuchnią i wiatrołapem, powiększając wiatrołap o około 30 cm, jak pamiętam. . Nie żałuję tego - spiżarnia była bardzo mała, a w zamian za to w kuchni zabudowaliśmy całą tę ścianę szafkami od góry do dołu i mamy tam mnóstwo miejsca, a kuchnia jest bardziej ustawna, bo nie ma drzwi do spiżarni. Zdjęcie będę mogła zrobić dopiero wieczorem, więc na razie tyle. -
Nigdy nie jest za późno – czyli nasz pierwszy/ostatni dom
gaja2 odpowiedział gaja2 → na topic → Dzienniki budowy - dzień po dniu
Chodnik to była rzecz konieczna ... ponieważ wprowadzaliśmy się w grudniu, to wiedzieliśmy, że chodnik musi być - inaczej ugrzęźlibyśmy w tej glinie. Teraz M walczy i robi pod moje dyktando obwódki do rabat. No a aktualnie przymierzamy się do elewacji, a ja wciąż nie wiem, jak ostatecznie ma wyglądać. -
W poszukiwaniu utraconego tlenu, czyli jak trafiliśmy na koniec tęczy
gaja2 odpowiedział Niechaj → na topic → Dzienniki budowy - dzień po dniu
Ostatnio rzadko tu zaglądam...no cóż...zajęłam się zamieszkiwaniem Ale dzisiaj mnie tknęło i....no pięknie, proszę Pani!!! Drzwi wspaniałe i podłogi świetne, tych ostatnich aż zazdraszczam.- 1 465 odpowiedzi
-
- indywidualny
- piwnica
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nigdy nie jest za późno – czyli nasz pierwszy/ostatni dom
gaja2 odpowiedział gaja2 → na topic → Dzienniki budowy - dzień po dniu
Jak miło, że ktoś mnie tu jeszcze pamięta...dziękuję, Matko! Wiem, że się bardzo, bardzo nieładnie zachowuję, wcale się nie odzywając...a miałam wstawić zdjęcia... Może najpierw krótko napiszę, co się dzieje. Po pierwsze i najważniejsze: wydaje mi się, że mieszkamy tu od zawsze. I tylko parę niewykończonych szczegółów przypomina mi, że to przecież całkiem niedługo. Z grubsza wszystko funkcjonuje jak trzeba, chociaż jest parę drobiazgów, które mogłyby być lepiej lub inaczej zrobione, ale...no trudno. Nie jest to zresztą nic poważnego czy zasadniczego. Na razie wciąż oswajamy ogród. Robimy wszystko sami, więc tempo jest, jakie jest. Można powiedzieć, że przed domem już prawie widać stan docelowy. Gorzej z tyłu - ale to jest głównie plan na przyszły rok. Mamy taras i jestem "bardzo zadowolona", jeszcze tylko pozostaje zamontować barierki. No i planujemy jeszcze w tym roku otynkować dom; jesteśmy wstępnie umówieni na koniec września. Jakoś nie mogę wstawić zdjęć...dlaczego? chyba już zapomniałam, jak to się robi? Udało mi się tylko jedno, więc niech będzie, bo dzisiaj już mi sie nie chce kombinować... -
Z domu do domku -parterowy na jesień
gaja2 odpowiedział brasica → na topic → Dzienniki budowy - dzień po dniu
No i ja czekam na aktualne wiadomości- 480 odpowiedzi
-
- -parterowy
- domku
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nigdy nie jest za późno – czyli nasz pierwszy/ostatni dom
gaja2 odpowiedział gaja2 → na topic → Dzienniki budowy - dzień po dniu
Dzisiaj nic nie pokażę, bo nie ma mnie w domu do środy, ale dobra - obiecuję ujawnić ogród...a raczej przyszły ogród. Mamik, ja już na szczęście prawie zapomniałam o budowaniu A ogrodem zajmuję się z przyjemnością i naprawdę to lubię, tylko że aktualnie mam mnóstwo innych zajęć - zawodowych i rodzinnych - więc ogród jest na szarym końcu. Pytałaś o drogę - niestety nic się nie zmieniło, tyle że wtedy po zimie woda wyjątkowo długo na niej stała; teraz po deszczu też robi się w tym jednym miejscu kałuża, ale znika dość szybko. Tam jest po prostu większy spadek i taki jakby dół - liczymy na to, że sąsiad, który zaczął budowę, coś z tym zrobi - bo to obok jego działki. Matko, taras będzie z płyt betonowych, takich większych (jeszcze nie wiem, jak dużych i jaki kolor tzn. na pewno jakiś odcień szarości). Na razie szukamy kogoś, kto nam zrobi fundament i wymuruje boki - taras będzie miał jakieś 60-70 cm wysokości. Będzie prostokątny, wymiary około 3 x 7,5 m. Na mniej więcej połowie dłuższego boku będą schody; reszta chciałabym żeby miała jakąś barierkę - najchętniej drewnianą - ale to pewnie nie od razu. Na pewno wiem, że boki tarasu będą obłożone kamieniem szanieckim - charakterystyczny wapień z okolic niedalekiej miejscowości - zresztą tym samym kamieniem będzie kiedyś wykończony dom - wnęka przy drzwiach wejściowych i cokół budynku. -
Nigdy nie jest za późno – czyli nasz pierwszy/ostatni dom
gaja2 odpowiedział gaja2 → na topic → Dzienniki budowy - dzień po dniu
O - witajcie dziewczynki! Jak miło, że temat ożył za sprawą dyskusji o kominkach. Lunea, moja imienniczko - dziękuję za miłe słowa i bardzo się cieszę. A kominek to wyłączna zasługa Pestki i właściwie już Ona Ci odpowiedziała; dokładnie tak jest- pod kominkiem nie ma ani podłogówki, ani płytek. A skoro już coś piszę, to napiszę przy okazji co tam u nas "na posesji". Poczyniłam pierwsze umowy z panami od tarasu i mam obiecane, że będą robić za miesiąc...zobaczymy. Sadzę w ogrodzie gdzie i co się da; mąż dzielnie wspomaga - posadził dzisiaj kolejne 20 krzaków malin. Wiem, wiem, że miały być zdjęcia... ale przeraża mnie perspektywa, że na zdjęciach będzie widać głównie chwasty, które wciąż zarastają większą część ogrodu. -
Nigdy nie jest za późno – czyli nasz pierwszy/ostatni dom
gaja2 odpowiedział gaja2 → na topic → Dzienniki budowy - dzień po dniu
No pokażę, pokażę...jak śnieg stopnieje Trochę mi głupio, przyznam...bo za domem jeszcze bałagan - cały tył działki to jeszcze skład pobudowlany - deski, palety, jakieś resztki styropianu... Drugi, mniejszy składzik zgromadził się przy domu w miejscu przyszłego tarasu, a pomiędzy nimi - chwastowisko:o Aha, zapomniałam napisać, że również z drugiej strony sąsiad zaczął prace na działce - przed samymi świętami rozpoczął wycinanie drzew - więc już będziemy zupełnie odsłonięci; tym bardziej wypadałoby doprowadzić otoczenie do porządku. Ja też mam nadzieję, że rośliny przestaną ginąć, jak podrosną, wypuszczą listki... Pestko, dziękuję za przypomnienie o Blatanexie, zaraz go chyba zamówię - no bo już mogę; w końcu przecież mam adres:yes: -
Nigdy nie jest za późno – czyli nasz pierwszy/ostatni dom
gaja2 odpowiedział gaja2 → na topic → Dzienniki budowy - dzień po dniu
Już któryś raz zaczynam pisać i coś mi zawsze przerywa... Po kolei więc. Walka z mrówkami toczy się ze zmiennym szczęściem...wyobraźcie sobie, że w całej naszej metropolii płytki Globol nie uświadczysz (muszę gdzieś zamówić), więc używamy tego, co jest i na razie jest tak, że niby znikają, potem wyłażą w zupełnie innym miejscu i tak w kółko; na razie na szczęście ilości są raczej detaliczne, więc tragedii nie ma...ale decydujące starcie jeszcze przed nami. Za to...ta dammm!!! Mamy już ulicę i numer! Nazwa ulicy w końcu zupełnie inna, niż wyglądało wcześniej - Jana Długosza. W porządku. Dana - na razie nie ucieszę oczu i serc widokami ogrodowymi...po pierwsze dlatego, że aktualnie za oknem jednostajna biel, a po drugie - mimo starań przegrywamy o kilka długości walkę z chwastami i nie ma się za bardzo czym chwalić... Na razie obsadzamy dzielnie wszystkie boki działki - z tyłu już rosną świeżo posadzone świerki serbskie, boki "boczne" to ma być coś w rodzaju nieformowanego żywopłotu, co sprowadza się do tego, że na razie sadzimy jakąś mieszankę i zobaczymy, co z tego wyniknie - prawdopodobnie i tak nie obejdzie się bez przesadzania... Rosną więc sobie śliwy Pissardii, jałowce Spartan, kilka brzózek, trochę tuj Brabantów, różne berberysy, kaliny, pęcherznice, tawuły, hortensje, derenie, trochę różnych małych iglaczków...jeszcze jakaś drobnica... Ostatnio kupiliśmy też dwie magnolie - w tym jedna całkiem spora - a w prezencie dostaliśmy dwie wierzby i rajską jabłonkę. Trochę więc tego jest, chociaż na razie jeszcze wszystko jakoś ginie. Zamówiłam kolejne rośliny...a tu ziemia przed dom nawieziona, ale jeszcze nie rozplantowana...ojjj...dużo by można pisać No a z innych prac "zewnętrznych" chcielibyśmy w pierwszej kolejności zrobić taras, bo ten kawałek za domem wygląda wciąż jak plac budowy. -
Jakaś hosta?
-
Z domu do domku -parterowy na jesień
gaja2 odpowiedział brasica → na topic → Dzienniki budowy - dzień po dniu
Ewa, jak wszystko nabrało przyspieszenia! Podłogi wyglądają świetnie i w ogóle wszystko wygląda tak, jakby dom był już gotowy do zamieszkania. Kuchnia będzie bardzo ładna, obejrzałam sobie te meble...podobne do moich- 480 odpowiedzi
-
- -parterowy
- domku
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja wprawdzie już mieszkam, ale taras wygląda identycznie ...przez chwilę myslałam, ze to mój I podagrycznik też szaleje...
-
Z domu do domku -parterowy na jesień
gaja2 odpowiedział brasica → na topic → Dzienniki budowy - dzień po dniu
Ewa, wszystkie płytki bardzo piękne i stylowe. Czytam, że już niedługo wylądujecie w tymczasowym miejscu zamieszkania Ale potraktuj to jako przedsionek do nowego domu - szybko minie; wiem, co piszę, w końcu niedawno było to również moim udziałem...- 480 odpowiedzi
-
- -parterowy
- domku
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nigdy nie jest za późno – czyli nasz pierwszy/ostatni dom
gaja2 odpowiedział gaja2 → na topic → Dzienniki budowy - dzień po dniu
No nie mogę na to pozwolić, żeby moi goście pukali do zamkniętych drzwi... Danusiu, Ewo - dzięki, że o mnie pamiętacie. U mnie właściwie nie dzieje się nic szczególnie ważnego - a w porównaniu z tempem, w jakim żyliśmy przez ostatni rok, to już w ogóle nic się nie dzieje Próbujemy trochę ogarniać ogród, ale to jeszcze daleka droga. Ponieważ sąsiad zaczyna budować i na razie oczyścił całą działkę, to nagle się okazało, że jesteśmy teraz widoczni jak na talerzu i najpilniejsze jest jakieś osłonięcie się roślinami od jego strony - szczególnie że to jest bok widoczny od głównej ulicy (sąsiad ma działkę narożną, a nasza jest następna). Zdecydowanie chciałam uniknąć żywopłotu z tuj, więc kombinuję coś innego i trochę się obawiam, że zrobi się dziwna mieszanka... Zresztą opiszę to pewnie dokładniej, ale potem - bo mąż mnie wzywa do samochodu -
Indywidualna parterówka (może się uda)
gaja2 odpowiedział amalfi → na topic → Dzienniki budowy - dzień po dniu
A propos oszukiwaczy...mama mojej koleżanki została niedawno naciągnięta "na policję" - zadzwonił pan z komendy stołecznej, poinformował, że namierzają właśnie wielki przekręt w banku, oszczędności są w niebezpieczeństwie, kazał natychmiast wypłacić - nie kontaktując się z nikim - i przekazać mu od razu po wyjściu z banku. Nie wiem, jak on to zrobił, że uwierzyła i zrobiła to - pani inteligentna, wykształcona, obyta, kierująca przez wiele lat dużą firmą. Poszło około 70 tys., okropne!- 1 148 odpowiedzi
-
- (może
- indywidualna
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Prawie trzeci – więc (oby) najlepszy
gaja2 odpowiedział mrufka_bum → na topic → Dzienniki budowy - dzień po dniu
Ja również nigdy dotąd nie miałam podłogówki, ale po wyczytaniu wszystkiego, co się dało na ten temat - zdecydowaliśmy się na nią. I nie żałuję, a wręcz przeciwnie - stałam się jej fanką. Mam podłogówkę we wszystkich pomieszczeniach i wprawdzie nie znam się na tym od strony technicznej, ale mogę tylko przekazać swoje wrażenia. Przede wszystkim podłogi nie określiłabym jako ciepłą, tylko neutralną - po prostu nie jest zimna. Natomiast w całym domu subiektywnie odczuwa się temperaturę wyższą, niż ta, którą pokazuje termometr ( podobno jest jakieś uzasadnienie), potwierdzają to też goście - wiele razy słyszeliśmy "ale u was ciepło" przy temperaturze 20-21 st. pokazywanej przez termometr. Co do suszenia rzeczy - w łazience mam grzejnik elektryczny z grzałką, ale też rzadko ją włączam, bo okazało się, że nawet bez tego powieszone ręczniki szybko schną ; również rzeczy rozwieszone na suszarce wieczorem, rano wszystkie są suche - wygląda na to, że to ciepło od podłogówki jakoś lepiej cyrkuluje. No i względy estetyczne oczywiście też maja znaczenie. -
Kupowaliśmy to drewno 2 lata temu i wtedy na pewno nie było dosuszone, suszyliśmy sami przez ten czas, ale nie ręczę za skutek.
-
A ja niedawno doświadczyłam skutków trzymania drewna w salonie... Pająki to drobiazg (były, owszem), ale jakiś miesiąc temu w mieszkaniu zaczęły się pojawiać latające stwory, podobne do mklików mącznych...dopiero po drobiazgowym śledztwie okazało się, że w drewnie były larwy (musiały tam być wcześniej jakieś jajeczka czy cóś) - okrrropne! Drewno natychmiast wywędrowało z domu i na razie koniec problemu. Ale to była dla mnie przestroga.
-
Nigdy nie jest za późno – czyli nasz pierwszy/ostatni dom
gaja2 odpowiedział gaja2 → na topic → Dzienniki budowy - dzień po dniu
Czy razem z ziemią mogły do nas trafić mrówki Faraona!!?? Kurczę, wyjechaliśmy na 2,5 dnia, w tym czasie gość woził do nas ziemię; wracamy sobie wczoraj wieczorem...a tu spacerują te cholery po domu! Miałam kiedyś dawno temu, w bloku, i wiem, co to za zaraza - przerąbane A ziemia bardzo ładna -
Nigdy nie jest za późno – czyli nasz pierwszy/ostatni dom
gaja2 odpowiedział gaja2 → na topic → Dzienniki budowy - dzień po dniu
Amalfi - rozumiem, że jakoś "odgórnie" ktoś zadecydował i wykonał? My najbardziej liczymy na sąsiada, który buduje się na końcu naszej uliczki, więc musi przejechać przez wszystkie kałuże...a w dodatku pracuje w pewnej instytucji, która miałaby tutaj coś do powiedzenia A tak poza tym - czy ja pisałam, że nasza ulica wciąż nie ma nadanej nazwy??? Wyobrażałam sobie, ze po odbiorze budynku musimy dostać już w trybie natychmiastowym nazwę i numer domu; otóż nic bardziej błędnego... W urzędzie powiedziano, że sprawa jest w toku i potrwa to jeszcze ze 2 miesiące:mad: Czy możemy coś zrobić? Owszem - napisać parę skarg, które kiedyś zostaną rozpatrzone, ale pewnie dużo później, niż ta nazwa w końcu będzie - więc niczego to nie przyśpieszy i po co je pisać? A poza tym - poryłam dzisiaj trochę w ogrodzie i zamówiłam przywiezienie ziemi -
Z domu do domku -parterowy na jesień
gaja2 odpowiedział brasica → na topic → Dzienniki budowy - dzień po dniu
Pięknie!!! Zazdroszczę Ci tych wielkich okien- 480 odpowiedzi
-
- -parterowy
- domku
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nigdy nie jest za późno – czyli nasz pierwszy/ostatni dom
gaja2 odpowiedział gaja2 → na topic → Dzienniki budowy - dzień po dniu
Ewa - fakt, u mnie od wylewek do wprowadzenia się minęło 5 miesięcy, ale zaliczyliśmy dwa przestoje - najpierw czekaliśmy na tynki ( a potem jeszcze na ich wyschnięcie, a trwało to długo), następnie była obsuwa z wykończeniówką, bo pan przełożył termin i też w trakcie bardzo się grzebał...Więc jeśli masz umówione ekipy i będą robić terminowo, to myślę, że jest szansa. A u mnie - teraz powoli Urządzanie domu zatrzymało się na takim etapie, ze jedna sprawa blokuje drugą... Np. nie można powiesić obrazów, dopóki nie wiadomo, jakie będą meble i gdzie będą stały, nie można wyrzucić starych regałów na książki, zanim nie kupi się czegoś nowego, podobnie ze starą komodą, która nie pasuje - ale czekamy na nową (już zamówiona na szczęście). Na razie rozkminiam mój pokój - szafa/bieliźniarka i biblioteczka już wybrane ( bo na razie ubrania leżą na podłodze), teoretycznie biurko też, chociaż wciąż się waham... to jest właściwie taki stolik/konsola z szufladkami i miała być do niego obok szafka (żeby tam wlazła np. drukarka i takie tam)...niestety po dokładnym wymierzeniu okazuje się, że się nie zmieści... No i tak to wygląda - ale jakoś specjalnie się tym nie przejmuję. -
Kto zacznie ten skończyć musi :)
gaja2 odpowiedział marzenkowo → na topic → Dzienniki budowy - dzień po dniu
Trochę zostałam wywołana i zaproszona i przepraszam, że dopiero teraz piszę; prawdę mówiąc - nie bardzo wiem, co doradzić w sprawie usytuowania domu wobec stron świata, bo ja mam taki sam układ, jak Wy i zrobiłam nietypowo - salon na północ ( w moim przypadku lekko na północny wschód, ale i tak mało słońca z tej strony), a kuchnia na południe. Rozważyłam sobie po prostu priorytety i tak mi wyszło. Może więc tak zróbcie? Tzn. na przykład czy bardziej zależy Wam na słońcu na tarasie, czy też na kuchni od frontu domu? W moim przypadku zdecydowanie zależało mi bardziej na tym drugim, a że latem jestem raczej cieniolubna, to taras od północy bardzo mnie urządza. Rano będzie na nim trochę słońca i późno po południu też, a w środku dnia będzie można odpocząć w cieniu. A kuchnia od południa...hmm...zobaczymy Na szczęście na wprost okna mam sporą lipę, która będzie rzucać trochę cienia. W każdym razie taras z przodu domu zdecydowanie mnie nie przekonuje. Natomiast przez jakiś czas brałam pod uwagę projekty z tarasem od zachodu...lub od wschodu ( nie kojarzę, czy masz z boku dość miejsca). -
Nigdy nie jest za późno – czyli nasz pierwszy/ostatni dom
gaja2 odpowiedział gaja2 → na topic → Dzienniki budowy - dzień po dniu
Zwłaszcza że narożnika już tam nie ma wywędrował do mojego pokoju (skąd wcześniej wybyła do chętnych sofa ikeowska) i - o dziwo - wygląda tam bardzo dobrze. To dopiero początki migracji -
Nigdy nie jest za późno – czyli nasz pierwszy/ostatni dom
gaja2 odpowiedział gaja2 → na topic → Dzienniki budowy - dzień po dniu
Dziękuję, Mamiku, za pomysły. Może byłoby nieźle, ale niestety tv nie do ruszenia na tym etapie - jak zresztą pewnie przypuszczałaś... Wprawdzie kącik kawowy w tym miejscu niekoniecznie, bo właziłby w drzwi tarasowe - akurat ta połowa się odsuwa - ale tv rzeczywiście powinien być tam, gdzie piszesz. I sofa naprzeciwko. Zresztą jakaś sofa prawdopodobnie i tak tutaj stanie, tyłem do kuchni, ale co dalej - jeszcze nie wiem. Ostatnio myślę w tym miejscu o dwóch sofach - jedna rozkładana dwójka przodem do tv, druga nierozkładana trójka tyłem do kuchni. A przedszkolem wcale się nie martwię, wprawdzie poczytałam temat podrzucony przez Matkę i rzeczywiście dla potencjalnych kupców działka sąsiadująca z przedszkolem może mieć nieco niższą wartość, ale... jakoś się tym nie martwię