Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

resq

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    148
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez resq

  1. cały hes , pewnie dlatego lubię czytać Twoje wpisy jeśli jest to sporadyczne, jak piszesz, nie ma to żadnego znaczenia, jeśli jednak zostaje tego cały ruszt (lub bezruszt) to trzeba by coś już z tym zrobić (nawiasem mówiąc częsta dolegliwość niewyregulowanych podajnikowców)
  2. hes masz racje, nadmiar powoduje wychłodzenie spalin, więc naturalnym odruchem jest dalsze jego zwiększanie celem podniesienia temperatury spalin. U Ciebie kiedy zostaje żar koksu, podajesz PP doprowadzasz do temperatury topienia popiołu. On "oblewa" ten koksik uniemożliwiając jego dalsze spalanie
  3. Byry, sposób w jaki masz ułożony brykiet pokazany na zdjęciu, sprzyja szybkiemu odgazowaniu, efekt masz widoczny na kolejnym zdjęciu. Za duża ilość gazu do spalenia w zbyt krótkim czasie, przy niskiej temperaturze. Kreozot na Twoim wymienniku to potwierdza. Jak pisałem wcześniej zmniejsz wsad o połowę i ułóż go bardzo ściśle. Palisz brykietem i drewnem możesz spokojnie zasłonić ruszt szamotem, zostawiając przerwę od ścianek kotła ok. 1cm. Popiołem się kompletnie nie przejmuj, nawet lepiej jak zostanie, A nadmiarem popiołu wypełnisz przestrzeń między brykietem. Powinno się znacznie poprawić Twoje spalanie. Daj znać
  4. Przed paleniem, co najmniej 24h przenieś brykiet do kotłowni , przy rozpaleniu daj więcej powietrza ( niech dolne drzwiczki będą otwarte jeszcze przez 15 min po rozpaleniu) pilnuj żeby miarkownik nie odciął powietrza. Jak masz możliwość*to zmierz wilgotność*tego brykietu ( może właśnie dlatego taki "luźny" bo wilgotny)
  5. Najprawdopodobniej nie uzyskujesz temperatury zapłonu gazu drzewnego, ale przy tak skąpej informacji trudno wydedukować. Napisz jak palisz, zrób zdjęcia, rysunki poglądowe. Kominiarz wskazany o ile nie znasz stanu swojego komina.
  6. u mnie ruszt ma wielkość 30x24 i nie mam żadnych problemów z dymieniem z komory załadowczej ani z nagłym niekontrolowanym rozpaleniem całego wsadu. Rożnica jest dosyć istotna.: od dołu podaje stałą szczeliną 5mm PW, natomiast w drzwiach zasypowych mam drugą klapkę*sterowaną*miarkownikiem do PP z ograniczeniem minimalnym 2mm.
  7. piszczel, to może w drugą stronę, przy otwieraniu tych drzwiczek, nie wiemy jak była otwarta dolna klapka PG. jeśli to nie problem zostaw tam 2-5mm uchyloną klapkę*PG i wtedy uchyl drzwiczki a po 10-15 sek dopiero otwórz i zobacz jaka jest ilość dymu.
  8. dikij, czy nie jest tak, że przy przewymiarowanym ruszcie ( lub zbyt małym palniku ) "dymi"? w pierwszym i drugim przypadku mamy zbyt dużą ilość gazów*do spalenia na raz ( w jednostce czasu). O ile nadmiar lub brak powietrza na potrzeby spalenia tych gazów jest sprawą oczywistą, to trzeba zwrócić uwagę*co się*dzieje poza palnikiem. Z obserwacji moich palników wnioskuję, że wydłużanie płomieni (wyciąganie ich z palnika) poprzez zwiększony ciąg kominowy nie służy właściwemu (czytaj. całkowitemu) spalaniu. Pomimo braku dymienia zwiększała się*ilość*sadzy na wymienniku. To są tylko moje obserwacje i moje palniki. Twój może być pozbawiony tych wad pozdrawiam
  9. Piszczel22, z Twojego opisu i ze zdjęć wychodzi, że podajesz za dużo powietrza (i/lub masz za silny ciąg kominowy). Masz dwa parametry do regulacji więc zacznij od tego. Jeżeli trzymałeś się ogólnych założeń*i proporcji podawanych przez Dikij to zostaje tylko kwestia regulacji (podawane powietrze/ kocioł/ komin). Jak zestroisz to będziesz wiedział o co chodzi i sam zobaczysz że piec chodzi ja należy.
  10. Amator 14 moim zdaniem kocioł nadaje się jak najbardziej do przeróbki na DS, i powinieneś iść w tym kierunku. Bardzo trudno będzie dobrać właściwe parametry dla PW, czy chociażby ten doklejany szamot, który miałby spełniać jaką rolę? Przy przeróbce na DS te problemy od razu znikną.
  11. Może ktoś jednak czyta nasze posty, niedawno znalazłem dwóch producentów, którzy wdrożyli projekty podobne do tych na wątku. Oto one: 1. Hamech 2. Kostrzewa Jeżeli jest ktoś na etapie wyboru kotła to może warto przemyśleć decyzję.
  12. Były też małe konstrukcje ceramiczne zamknięte w żeliwnych obudowach (szkoda że nie na naszym kontynencie ). Ale przede wszystkim były niezaprzeczalnie piękne http://www.antiquestovesonline.com/Images/franklin/WINDSOR-latrobe.jpg
  13. Nie jest aż tak źle z obecnymi piecami, powoli można już zauważyć trend powracania do ceramiki w palenisku w piecach dolnego spalania czy zgazowujących. To chyba dobrze, że wracamy na właściwe tory. Swoją drogą zaprzeczanie tym oczywistym faktom przez pozostałych ( dotyczy to również "doradców forumowych"), świadczy o ich indolencji.
  14. No to jeszcze piękniej, i co więcej nie było problemu w spalaniu w nich , chociażby antracytu czy koksu, tak bardzo dziś zapomnianego. Wystarczyło na przykład zmienić ruszt ( a raczej włożyć odpowiedni) i już można było palić drewnem.
  15. Nie zgadzam się, już w latach 60 tych wymyślono piece które miały do 95% sprawności, bez nadmuchów, miarkowników, regulatorów ciągu , kierownic i tym podobnych. Ale człowiek , musi wszystko sobie skomplikować, żeby dalej się sprzedawało, dlatego poziom dzisiejszych piecy jest taki żałosny.
  16. mam dla Was wskazówkę : jeżeli dym jest czarny to pali się naraz zbyt duża ilość paliwa w stosunku do dostarczonego tlenu, jeżeli dym jest biały to jest dostarczana zbyt duża ilość powietrza. Zakładając powyższe jesteśmy w stanie wyregulować nasz miarkownik tak aby wychylał naszą klapkę PP na odpowiednią wysokość.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...