-
Liczba zawartości
148 -
Rejestracja
Typ zawartości
Profile
Forum
Artykuły
Blogi
Pobrane
Sklep
Wydarzenia
Galeria
Zawartość dodana przez resq
-
Na anglojęzycznym forum znalazłem kiedyś próbę z analizatorem podwójnego wiru i pojedynczego w palniku ceramicznym . Ten pierwszy daje niższe wskazania ppm dla CO
-
a co z grawitacyjnym zasobnikiem na zrębkę i inną biomasę?
-
cały hes , pewnie dlatego lubię czytać Twoje wpisy jeśli jest to sporadyczne, jak piszesz, nie ma to żadnego znaczenia, jeśli jednak zostaje tego cały ruszt (lub bezruszt) to trzeba by coś już z tym zrobić (nawiasem mówiąc częsta dolegliwość niewyregulowanych podajnikowców)
-
hes masz racje, nadmiar powoduje wychłodzenie spalin, więc naturalnym odruchem jest dalsze jego zwiększanie celem podniesienia temperatury spalin. U Ciebie kiedy zostaje żar koksu, podajesz PP doprowadzasz do temperatury topienia popiołu. On "oblewa" ten koksik uniemożliwiając jego dalsze spalanie
-
nie chodzi przecież o to że to przeszkadza, rozmawiamy skąd się to bierze. W palenisku kuźniczym, nadmiarem powietrza doprowadza się*żar do temperatur mięknięcia i topienia żelaza
-
hes, to jest typowy objaw prowadzenia palnika z wysokim nadmiarem powietrza, lub zbyt małym palniku
-
"gratuluję" dikij, osiągnąłeś temperaturę topnia popiołu. teraz tylko sprawdź w parametrach swojego węgla ile to jest. wnioski później...
-
Byry, sposób w jaki masz ułożony brykiet pokazany na zdjęciu, sprzyja szybkiemu odgazowaniu, efekt masz widoczny na kolejnym zdjęciu. Za duża ilość gazu do spalenia w zbyt krótkim czasie, przy niskiej temperaturze. Kreozot na Twoim wymienniku to potwierdza. Jak pisałem wcześniej zmniejsz wsad o połowę i ułóż go bardzo ściśle. Palisz brykietem i drewnem możesz spokojnie zasłonić ruszt szamotem, zostawiając przerwę od ścianek kotła ok. 1cm. Popiołem się kompletnie nie przejmuj, nawet lepiej jak zostanie, A nadmiarem popiołu wypełnisz przestrzeń między brykietem. Powinno się znacznie poprawić Twoje spalanie. Daj znać
-
zmniejsz jednorazowy wsad. Jaką*pojemność ma Twój bufor? do jakiej temperatury go ładujesz? Jak ustawione są pompy? Sytuacja którą opisujesz nie trzyma się całości. Narysuj schemat instalacji.
-
Przed paleniem, co najmniej 24h przenieś brykiet do kotłowni , przy rozpaleniu daj więcej powietrza ( niech dolne drzwiczki będą otwarte jeszcze przez 15 min po rozpaleniu) pilnuj żeby miarkownik nie odciął powietrza. Jak masz możliwość*to zmierz wilgotność*tego brykietu ( może właśnie dlatego taki "luźny" bo wilgotny)
-
Najprawdopodobniej nie uzyskujesz temperatury zapłonu gazu drzewnego, ale przy tak skąpej informacji trudno wydedukować. Napisz jak palisz, zrób zdjęcia, rysunki poglądowe. Kominiarz wskazany o ile nie znasz stanu swojego komina.
-
u mnie ruszt ma wielkość 30x24 i nie mam żadnych problemów z dymieniem z komory załadowczej ani z nagłym niekontrolowanym rozpaleniem całego wsadu. Rożnica jest dosyć istotna.: od dołu podaje stałą szczeliną 5mm PW, natomiast w drzwiach zasypowych mam drugą klapkę*sterowaną*miarkownikiem do PP z ograniczeniem minimalnym 2mm.
-
piszczel, to może w drugą stronę, przy otwieraniu tych drzwiczek, nie wiemy jak była otwarta dolna klapka PG. jeśli to nie problem zostaw tam 2-5mm uchyloną klapkę*PG i wtedy uchyl drzwiczki a po 10-15 sek dopiero otwórz i zobacz jaka jest ilość dymu.
-
dikij, czy nie jest tak, że przy przewymiarowanym ruszcie ( lub zbyt małym palniku ) "dymi"? w pierwszym i drugim przypadku mamy zbyt dużą ilość gazów*do spalenia na raz ( w jednostce czasu). O ile nadmiar lub brak powietrza na potrzeby spalenia tych gazów jest sprawą oczywistą, to trzeba zwrócić uwagę*co się*dzieje poza palnikiem. Z obserwacji moich palników wnioskuję, że wydłużanie płomieni (wyciąganie ich z palnika) poprzez zwiększony ciąg kominowy nie służy właściwemu (czytaj. całkowitemu) spalaniu. Pomimo braku dymienia zwiększała się*ilość*sadzy na wymienniku. To są tylko moje obserwacje i moje palniki. Twój może być pozbawiony tych wad pozdrawiam
-
Piszczel22, z Twojego opisu i ze zdjęć wychodzi, że podajesz za dużo powietrza (i/lub masz za silny ciąg kominowy). Masz dwa parametry do regulacji więc zacznij od tego. Jeżeli trzymałeś się ogólnych założeń*i proporcji podawanych przez Dikij to zostaje tylko kwestia regulacji (podawane powietrze/ kocioł/ komin). Jak zestroisz to będziesz wiedział o co chodzi i sam zobaczysz że piec chodzi ja należy.
-
udało mi się znaleźć przekrój pieca, w którym zastosowano bardzo prostą metodę regulacji i podgrzania powietrza wtórnego, niektóre z kotłów które posiadacie mają możliwość zaadaptowania takiego rozwiązania
-
Amator 14 moim zdaniem kocioł nadaje się jak najbardziej do przeróbki na DS, i powinieneś iść w tym kierunku. Bardzo trudno będzie dobrać właściwe parametry dla PW, czy chociażby ten doklejany szamot, który miałby spełniać jaką rolę? Przy przeróbce na DS te problemy od razu znikną.
-
Różnica polega na tym , że TY wklejasz jako załącznik ( podgląd jest minimlizowany) ja podaję ścieżkę URL ( podgląd ma rozdzielczość właściwą zdjęcia)
-
Może ktoś jednak czyta nasze posty, niedawno znalazłem dwóch producentów, którzy wdrożyli projekty podobne do tych na wątku. Oto one: 1. Hamech 2. Kostrzewa Jeżeli jest ktoś na etapie wyboru kotła to może warto przemyśleć decyzję.
-
Były też małe konstrukcje ceramiczne zamknięte w żeliwnych obudowach (szkoda że nie na naszym kontynencie ). Ale przede wszystkim były niezaprzeczalnie piękne http://www.antiquestovesonline.com/Images/franklin/WINDSOR-latrobe.jpg
-
Nie jest aż tak źle z obecnymi piecami, powoli można już zauważyć trend powracania do ceramiki w palenisku w piecach dolnego spalania czy zgazowujących. To chyba dobrze, że wracamy na właściwe tory. Swoją drogą zaprzeczanie tym oczywistym faktom przez pozostałych ( dotyczy to również "doradców forumowych"), świadczy o ich indolencji.
-
No to jeszcze piękniej, i co więcej nie było problemu w spalaniu w nich , chociażby antracytu czy koksu, tak bardzo dziś zapomnianego. Wystarczyło na przykład zmienić ruszt ( a raczej włożyć odpowiedni) i już można było palić drewnem.
-
Nie zgadzam się, już w latach 60 tych wymyślono piece które miały do 95% sprawności, bez nadmuchów, miarkowników, regulatorów ciągu , kierownic i tym podobnych. Ale człowiek , musi wszystko sobie skomplikować, żeby dalej się sprzedawało, dlatego poziom dzisiejszych piecy jest taki żałosny.
-
mam dla Was wskazówkę : jeżeli dym jest czarny to pali się naraz zbyt duża ilość paliwa w stosunku do dostarczonego tlenu, jeżeli dym jest biały to jest dostarczana zbyt duża ilość powietrza. Zakładając powyższe jesteśmy w stanie wyregulować nasz miarkownik tak aby wychylał naszą klapkę PP na odpowiednią wysokość.
-
Guanavana, napisz coś więcej, bo strasznie trudno doradzić jeżeli nie napisałaś żadnych szczegółów odnośnie każdego z kotłów. pozdrawiam resq