Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Tak ale chodzi o te tansze wiem juz ze rotenso revio 3.5 kw ma eev tylko ze znowu sa chuba dwie wersje r14 ma kapilare a r16 ma eev chyba ze sie myle jest ktos kto sie zna i moze to wyjasnic ?
albo ktore klimatyzatory maja zawory eev? Bede wdzieczny za pomoc

 

Gree amber gold prestige od 3,5 kw do 7 kw maą eev , dalej innova titanium tak samo w sumie to klony .

Troche droga szukam czegos tanszego no i gree podobno sa pradozerne ?

 

Zależy który.

https://forum.muratordom.pl/showthread.php?245730-Tanie-ogrzewanie-domu-klimatyzatorem-od-splita-po-kana%C5%82%C3%B3wk%C4%99&p=8189165&viewfull=1#post8189165

 

Generalnie te klimy, które nie mają grzałek (ani nie grzeją uzwojeniem sprężarki) - nie ma problemu z pożeraniem prądu. Ale jak sprężarka startuje w duże mrozy, gdy czynnik rozwadnia olej (nie jest w stanie odparować) to skraca się jej żywotność, bo olej nie smaruje wystarczająco skutecznie - ale w większe mrozy wystarczy nie wyłączać i problemu nie ma.

Te które mają - trzeba sprawdzić, jak działa algorytm ich włączania.

Troche droga szukam czegos tanszego no i gree podobno sa pradozerne ?

Okres grzewczy trwa u nas pół roku, a Ty szukasz urządzenia taniego, jakby miało pracować przez dwa tygodnie w roku. Chcesz oprzeć komfort domowników o system grzewczy, którego jednym z głównych założeń jest konkurowanie cenowe? Zastanów się nad tym.

Panowie dostalem informacje od jednego instalatora ze rotenso revio 3.5 kw r14 jest na 100%na zaworze eev co wy na to jest ktos kto to moze potwierdzic ? bo juz zglupialem gdzies wcześniej tu czytalem ze r16 to eev
Okres grzewczy trwa u nas pół roku

 

Fajnie masz tam, gdzie mieszkasz. W Polsce sezon grzewczy, pomimo ocieplenia klimatu, trwa 8 albo i więcej miesięcy.

 

Ale długość nie ma znaczenia - ważne, ile dany budynek potrzebuje kWh i co dostajemy kupując droższą klimę Jak tańsza ciągnie 100W gdy tylko temperatura spadnie poniżej zera, a droższa, gdy spełnione są łącznie dwa warunki - poniżej zera _i_ trwa odszranianie to przy tej samej reszcie zużycia (a droższa ma spore szanse mieć lepsze inne parametry) oszczędza rocznie dobre kilkadziesiąt kWh EE czyli kilkadziesiąt złotych (zależy od lokalizacji - pewnie przekroczenie stu złotych rocznych oszczędności nie będzie ewenementem).

Fajnie masz tam, gdzie mieszkasz. W Polsce sezon grzewczy, pomimo ocieplenia klimatu, trwa 8 albo i więcej miesięcy.

 

Ale długość nie ma znaczenia - ważne, ile dany budynek potrzebuje kWh i co dostajemy kupując droższą klimę Jak tańsza ciągnie 100W gdy tylko temperatura spadnie poniżej zera, a droższa, gdy spełnione są łącznie dwa warunki - poniżej zera _i_ trwa odszranianie to przy tej samej reszcie zużycia (a droższa ma spore szanse mieć lepsze inne parametry) oszczędza rocznie dobre kilkadziesiąt kWh EE czyli kilkadziesiąt złotych (zależy od lokalizacji - pewnie przekroczenie stu złotych rocznych oszczędności nie będzie ewenementem).

Jeśli budynek potrzebuje mniej W/m2, to sezon grzewczy się skraca. Trzeba budować energooszczędnie, ocieplać i będzie OK. Prowadzę żywy eksperyment z domem mojego wujka i potwierdza się, że po ociepleniu ścian temperatura wewnątrz jest stabilna i komfortowa, nawet gdy niedawno temperatura zewnętrzna spadła do 12 °C. Energochłonne domy pewnie trzeba grzać przez 8 miesięcy.

Jeśli budynek potrzebuje mniej W/m2, to sezon grzewczy się skraca.

 

Ilość W na metr kwadratowy zmniejsza ilość watów, ale nie sam fakt, że trzeba ich dostarczyć. W łazienkach masz zazwyczaj znikome zyski, a dla zapewnienia komfortu trzeba ogrzać = wcześnie trzeba zacząć i późno skończyć.

 

A co do eksperymentu - mamy wyjątkowy wrzesień. Wczoraj jeszcze odpalałem klimę. Dzisiaj pewnie też odpalę.

W zeszłym roku 18 września włączyłem ogrzewanie w łazienkach. W tym roku nie zanosi się na to - pewnie ze 2-3 tygodnie później zacznie się sezon. Ale nie jest to raczej wyjątek, nie reguła.

Edytowane przez Kaizen
Ilość W na metr kwadratowy zmniejsza ilość watów, ale nie sam fakt, że trzeba ich dostarczyć. W łazienkach masz zazwyczaj znikome zyski, a dla zapewnienia komfortu trzeba ogrzać = wcześnie trzeba zacząć i późno skończyć.

To zależy od tego, czym dostarczyć. W praktyce, ludzie nie odpalają kotła jeśli temperatura nie spadnie poniżej powiedzmy 20 °C. Po prostu cieplej się ubierają. Ale pamiętam, jak kilka lat temu był bardzo deszczowy i lodowaty lipiec, gdy tygodniami temperatura utrzymywała się poniżej 15 stopni, często sięgała 12 i poniżej. I trzeba było przepalać w nieocieplonym domu. W zeszłym roku, gdy do 10-go listopada grzało słońce, początek sezonu zaczął się 1-go listopada. W ciągu dnia wystarczyło otwierać okna i magazynować ciepło z powietrza w ścianach. Przed ociepleniem ścian było to nie do pomyślenia. Jest to zresztą koronny argument za domami akumulacyjnymi - skracanie sezonu grzewczego przez lwią część okresów przejściowych.

Edytowane przez Ratpaw
To zależy od tego, czym dostarczyć. W praktyce, ludzie nie odpalają kotła jeśli temperatura nie spadnie poniżej powiedzmy 20 °C. Po prostu cieplej się ubierają.

 

Trochę trudno cieplej się ubierać w łazience :lol2:

Stąd drabinki z grzałkami elektrycznymi, promienniki podczerwieni, elektryczne podłogówki pod kafle itp.

 

I ich odpalenie to oszukiwanie się, że sezon grzewczy się nie zaczął?

I ich odpalenie to oszukiwanie się, że sezon grzewczy się nie zaczął?

Znam domy, gdzie drabinka w łazience grzeje cały rok - bo w domu jest przyjemne 22, ale w samej w łazience ma być 23-24. To też oszustwo?

Panowie a wiec rotenso revio 3.5 kw ma zawor eev cena 4700 zl z montazem warto czy jest cos podobnego w tej cenie z eev a moze jest lepsze ?

 

Zamiast tego niby wyższego modelu Rotenso wolałbym np Fuji KMCC. Pewnie byś się zmieścił w tej cenie lub mógłbyś kupić np 2,5kW. Ja mam 2,5kw KMCDN i grzeje 70m2.

Znam domy, gdzie drabinka w łazience grzeje cały rok - bo w domu jest przyjemne 22, ale w samej w łazience ma być 23-24. To też oszustwo?

 

Grzanie nie jest oszustwem. Oszustwem jest grzanie i twierdzenie, że to nie sezon grzewczy.

Grzanie nie jest oszustwem. Oszustwem jest grzanie i twierdzenie, że to nie sezon grzewczy.

Nawet jeśli chodzi o dogrzewanie kilku m2? Kontrowersyjne.

 

Zresztą ja osobiście jestem zwolennikiem liczenia całościowych rocznych kosztów utrzymania w domu komfortu cieplnego i wilgotnościowego. Nie ma wtedy wątpliwości, ile kosztuje sezon grzewczy - niech sobie każdy sam wyznacza granicę między zimą i latem.

Zresztą ja osobiście jestem zwolennikiem liczenia całościowych rocznych

 

A przed chwilą to czas podkreślałeś. Cieszę się, że zmieniłeś zdanie :)

 

Okres grzewczy trwa u nas pół roku, a Ty szukasz urządzenia taniego, jakby miało pracować przez dwa tygodnie w roku.

[...]

Ale długość nie ma znaczenia - ważne, ile dany budynek potrzebuje kWh i co dostajemy kupując droższą klimę

Niby gdzie?

 

Pisałem, żeby się zastanowić nad urządzeniem grzewczym, a nie nad kosztami całorocznymi jego użytkowania. To przecież dwie różne rzeczy. Zgubiłeś się?

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...