-
Liczba zawartości
1 449 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
16
Typ zawartości
Profile
Forum
Artykuły
Blogi
Pobrane
Sklep
Wydarzenia
Galeria
Zawartość dodana przez Marco36
-
Dobór pompy ciepła, zapotrzebowanie na moc 4,4KW?
Marco36 odpowiedział arturpucz → na topic → Pompy ciepła
Powtarzacie jak mantrę podłogówka bez bufora. A ja bym z tym polemizował. Minimalny zład wody 30L czy 50L - też bym z tym polemizował. Do samego grzania przy Inverterze tak, ale z uwzględnieniem minimalnej mocy invertera. Beton jest akumulatorem, tylko ile ciepła beton odda do wody gdy pompa w trakcie defrostu kręci na maksymalny przepływ wody? Woda tak szybko przepłynie, że to ciepło raczej nie zdąży wrócić z betonu do wody. A pojemność wodna zależna jest od mocy nominalnej pompy. Zajrzyjcie do ABC instalatora - instrukcja Galmeta. Tak, instrukcja była pisana dla pomp On-Off, ale podaje pojemności dla mocy nominalnej pompy. I taki zład wody będzie najbardziej optymalny dla ekonomicznej pracy i defrostu, bez zaniżania bo inverter może modulować. Chodzi o zład przede wszystkim dla defrostów. U mnie na grzejnikach mam 3 piony i może ze 12 grzejników od małych po większe. Gdy miałem ok. 150L zładu przy pompie 6 kW i temp. wody powyżej +37°C - to PC robiła defrost na raz poniżej 5 minut. Gdy po korektach krzywej grzewczej zszedłem z temp. wody do +34°C / +35°C - to PC zaczęła przerywać defrost z powodu spadku temp. wody w obiegu. Przez 20 minut próbowała rozkręcić temp. w obiegu bez udziału grzałki i po tych 20 minutach dokańczała defrost. Dopiero po otwarciu zaworów i zwiększeniu zładu wody do ok. 250L przy tej temp. na powrót defrosty zaczęły być robione jednorazowo w czasie krótszym niż 5 minut. Śmiem wysunąć hipotezę, że przy małych zładach wody wasze pompy wspomagają się grzałką podczas defrostu. -
Dobór pompy ciepła, zapotrzebowanie na moc 4,4KW?
Marco36 odpowiedział arturpucz → na topic → Pompy ciepła
Może ogólna pojemność wody dojdzie do tych +55°C, ale na samym wymienniku na jego powierzchni jest wyższa temp. by mógł to ciepło przekazać do wody w obiegu. Nie wiem czy o 5°C czy o 10°C, ale wyższa musi być. W przeciwnym razie to wymiennik by się ogrzewał od wody, zabierając ciepło wodzie (to akurat się odbywa przy defroście). -
Dobór pompy ciepła, zapotrzebowanie na moc 4,4KW?
Marco36 odpowiedział arturpucz → na topic → Pompy ciepła
Kocioł gazowy czy węglowy podaje wyższą temp. wody we wężownicy. Cieplejsza woda niesie w sobie więcej energii to i szybciej zagrzewa CWU poprzez mniejszą wężownicę. Pompa ciepła pracuje na niższych temperaturach - bo tak jest ekonomiczniej z lepszym SCOP. To i potrzebuje większej powierzchni wymiany by oddać moc/energię niesioną we wodzie. Wielkość powierzchni wężownicy jest zależna zarówno od mocy nominalnej pompy ciepła jak i pojemności bojlera. Do mocniejszej pompy są zalecane większe wężownice. Powierzchnia wężownicy znowu jest zależna od pojemności bojlera. Z reguły większe pojemności mieszczą w sobie większej powierzchni wężownice. Nawiązując do wcześniejszego pytania : u mnie bojler Joule 200L z wężownicą 2,5 m2, we współpracy z pompą 6 kW zagrzewa wodę o 10 do 12°C (czasem 15°C, od 33°C do 48°C) w 40 (+/-10) minut. Bojlery firmowe z pompami często mają wężownicę 1,8 m2 przy 180L lub 230L pojemności. Do pomp 9/10 kW już zalecane są wężownice bliżej 3 m2. By lepiej wykorzystać możliwości pompy (generowaną moc). To tak po lekturze przewodnika instalatora firmy Galmet. Przewodnik był jeszcze pisany pod pompy On/Off ale uwidacznia zależności. Nowsze pompy Inverterowe poradzą sobie z mniejszą wężownicą poprzez obniżenie obrotów. Ale wtedy i nie wykorzystasz pełnej mocy pompy i wydłużysz czas grzania bojlera CWU. A Pompa ciepła przerywa grzanie CO podczas grzania CWU. Więc im dłużej grzeje bojler to mocniej wystygnie woda w CO. A to przy grzejnikach i mrozie za oknem już odczujesz. -
Dobór pompy ciepła, zapotrzebowanie na moc 4,4KW?
Marco36 odpowiedział arturpucz → na topic → Pompy ciepła
Nieprawda. 10 -20 lat temu ludzie montowali solary i do nich bojlery nierdzewne. Przy zaznajamianiu się z tematem, dowiedziałem się, że co 5 lat należy glikol wymieniać, po tym czasie robi się kwaśny i wyżera dziury w nierdzewce - jeśli nie była kwasoodporna. A nierdzewki są zwykłe i kwasoodporne (mają nieco inny skład chemiczny). Jest też nierdzewka trzecia stosowana w kontakcie z wodą morską. Większość producentów robi bojlery ze zwykłej nierdzewki bo jest tańsza. Gdy 5 lat temu kupowałem Pompę ciepła i bojler, to wybrałem Joule bo podawał jako jeden z nielicznych, że ma stal kwasoodporną. -
Dobór pompy ciepła, zapotrzebowanie na moc 4,4KW?
Marco36 odpowiedział arturpucz → na topic → Pompy ciepła
Na ile się zorientowałem - to solanka to jest glikol. A że to nie jest czysty glikol, a glikol rozcieńczony w wodzie to w branży mówią na finalny roztwór - solanka. -
Daikin 8kW z wbudowanym zbiornikiem c.w.u. 230l - szybki spadek temp. c.w.u.
Marco36 odpowiedział Maciej Loret → na topic → Pompy ciepła
Nie zrozumiałeś co napisałem. System nie rozpoznaje tego jako wywołanie +45°C o 5:20 godz., o 12:00 godz. i o 18:00 godz. Dla systemu to jest pilnowanie temp. +45°C od 5:20 godz. do 20:30 godz. gdy dopiero masz wywołane "Zatrzymaj". Jak podasz jedno wywołanie temp. +45°C o 5:20 godz. i o 20:30 godz. "Zatrzymaj" - to uzyskasz ten sam efekt co teraz. -
Panasonic Aquarea + PAW-TD30C1E5 - utrzymanie temperatury
Marco36 odpowiedział Marcin813 → na topic → Pompy ciepła
Na pewno pompa jest wyłączona ? - w jaki sposób? Grzanie CO, a grzanie CWU to są dwa oddzielne tryby. Może masz wyłączone grzanie CO, ale pompa cały czas pilnuje temp. zadanej +65°C w bojlerze CWU. I co gorsza utrzymuje tę temp. przy pomocy grzałki. Zmień temp. CWU na +50°C (czy ile tam potrzebujesz jak dom jeszcze nie zamieszkany). A do wygrzewania Legionelli powinien być taki tryb w menu pompy i tam ustawiasz jak często np. raz w tygodniu ma grzać do tych +65°C. -
Daikin 8kW z wbudowanym zbiornikiem c.w.u. 230l - szybki spadek temp. c.w.u.
Marco36 odpowiedział Maciej Loret → na topic → Pompy ciepła
Przy takiej konfiguracji, jeśli nie ustawiasz "Zatrzymaj" czy temp. Eco pomiędzy tymi grzaniami - to tak naprawdę cały czas aż do 20:30 gdy masz "zatrzymaj" to pompa pilnuje temp. "komfort". Tym samym mimo, że masz trzykrotnie wywołaną temp. "Komfort" - to działa to jak jeden ciąg. Od 5:20 do 20:30 pompa pilnuje temperatury "Komfort". I tak naprawdę pompa może grzać CWU między tymi ustawionymi godzinami jeśli temp. wody spadnie o zadaną Histerezę. Gdy wywołujesz temp. Komfort o 5:20 to ta nie kończy działania automatycznie po 1 godzinie (chodzi o system, nie kompresor), tylko działa aż do wywołania innej funkcji - może to być "Zatrzymaj" albo temp. Ekonomiczna. U siebie mam mniejsze zużycie ciepłej wody, często starcza 1 grzanie na dobę. Więc by mieć pewność, że woda będzie grzana o 13 godzinie, gdy jest najcieplejsza pora dnia i okienko tańszego prądu przy G12W - to mam Komfort +48°C od 13 i po 14 godz. Ekonomiczną na +43°C a od 22:30 Zatrzymaj. Przy tym histerezę zmieniłem na 10°C. Te ustawienia razem dają zazwyczaj 1 grzanie na dobę o 13 godz. Sporadycznie raz na 8 dni trafia się większy rozbiór ciepłej wody, to PC dogrzewa wodę do +45°C w okolicy wieczornych pryszniców. -
Dobór pompy ciepła, zapotrzebowanie na moc 4,4KW?
Marco36 odpowiedział arturpucz → na topic → Pompy ciepła
To nie są założenia, że takie sytuacje będą się działy każdej zimy. To są sytuacje losowe, ale na które należy być przygotowanym. Może nadejść dżdżysty deszcz, w czasie którego spadnie temp. i dojdzie do oblodzenia. Nietrudno sobie wyobrazić, że gałęzie zaczną się łamać i zrywać kable. Taka sytuacja była we Wielkopolsce jakieś 8-12 lat temu. Na dużym obszarze pozrywało linie i średniego i niskiego napięcia. Szkód było tak dużo, że na wsiach najbardziej oddalonych od miast to chyba 3-4 doby byli bez prądu. I nie trzeba daleko szukać - w tym roku w lipcu, gdy przeszło gradobicie z trąbą powietrzną - to w odległości 5 km ode mnie w sąsiedniej wsi, orzech przewróciło na linię energetyczną. A dokładnie na słup, na którym był transformator. Przez dobę kilka ulic było bez prądu, zanim wymienili słup i naprawili szkody. W zimie rzadziej, ale też zdarzają się porywiste wiatry, które mogą łamać drzewa nadwyrężone mrozami. A grunt zmrożony, co może utrudnić wymianę słupa na nowy. I tu nie patrz tylko na ostatnie 5 czy 10 lat, gdy zimy były łagodne. Pogoda jest zmienna. Żeby nie było sam mam pompę 4 lata i nie narzekam, bo i zimy były łagodne. Ale ostatnią zimę jak przez 2 tygodnie lód nie chciał tajać - to wokół pompy miałem 2 m2 lodu o grubości 5-7 cm, a sople po podstawie pięły się aż do wymiennika. Wiec też nie jest to super ogrzewanie na długotrwałe mrozy. Wtedy co 2-3 dni trzeba kontrolować stan pompy i usuwać nadmiar lodu. -
U siebie pompę jakieś 1,5 tygodnia temu ustawiłem na automat +22°C dzień i +21°C noc. Może nie codziennie, ale PC się uruchamia rano od 6 do 10 godz., czasem do 11 godziny. Grzeje wodę na grzejniki do przedziału +30°C / +32°C. (Od razu jest inne powietrze w domu - przyjemniejsze). Dnie jeszcze były ciepłe +20°C / +25°C , ale poranki przez 4 doby były z porannym dołkiem w okolicy +6°C w kolejnych dniach +10°C. Dzisiejszy poranny dołek ze spadkiem do +1,4°C (gdy prognozy podawały +4°C). Dzisiejszy pik temp. wody sięgnął +34,5°C przez 30 minut. W drodze do pracy 10 km dalej temp. poranna wyniosła 0°C. Śląsk - Brama Morawska (Racibórz)
-
I tak i nie. Cieplowlasciwie nie uwzględnia ekspozycji na słońce, co do promienników ma tylko podział na grzejniki (domyślnie może średniotemperaturowe do +55°C) lub podłogówka. Już grzejniki niskotemperaturowe do +45°C będą się kosztem ogrzewania plasowały bliżej ogrzewania podłogowego, niż standardowego grzejnikowego. Patrząc na listę oczekiwanych danych, raczej coś więcej niż cieplo.app. https://cieplo.app/start Ale podanie województwa? - to tylko przybliżona informacja. Połowa województwa może być w III strefie klimatycznej, a druga połowa w II strefie lub IV strefie. Na ile zdobyłem rozeznanie w forum to Asolt nr 1, podobno też Kaizen robi obliczenia (z tych "starszych" forumowiczów).
-
Fakt, że serwis może wcześniej wyłapać jakieś nieścisłości i wydłużyć życie Pompy Ciepła. Ale to będzie zależało od doświadczenia serwisanta i tego na ile przykłada się do swojej pracy. Bo może się trafić i taki, któremu bardziej będzie zależało na naprawach awarii niż zapobieganiu awariom. Z pewnością czyszczenie filtra wody - odciąża pracę pompki obiegowej.
-
Bardziej należałoby to rozpatrywać w kategoriach rozszerzonego ubezpieczenia. Już w 2022 roku przeglądy w Daikinie przekroczyły pułap 500 zł - wtedy zrezygnowałem z przeglądów i rozszerzonej gwarancji (na tamten czas wynosiła 5 lat). Przez 10 lat ubezpieczenia gwarancyjnego za same przeglądy wpłaci się na fundusz tyle, że połowę bebechów w pompie by można z tego sfinansować. Przegląd trwa jakieś 20 - 30 minut. Po przeglądzie we własnym zakresie trzeba odpowietrzać instalację CO, bo odpowietrznik automatyczny w Daikinie nie wyłapie wszystkiego. Ani odpowietrzniki automatyczne na pionach - zbyt duże przepływy wody, przez co powietrze odkłada się w grzejnikach, zamiast w odpowietrznikach. Ubezpieczenie na dom z sumą ubezpieczenia 250'000 zł , z dodatkowym ubezpieczeniem wyposażenia ruchomego do 40'000zł i z OC personalnym jest tańsze. Podobnie jak w samochodówce - firmy traktują serwis (ubezpieczenie gwarancyjne) jak dodatkowe źródło dochodu, podnoszące rentowność i marże firmy.
-
Na YT można znaleźć filmik Karola KlimtyzacjeKatowice. Robił test Haiera i faktycznie wyszło mu, że Haier ma realną moc około 40% wyższą w ujemnych temperaturach niż to wynika z tabel udostępnionych przez samego Haiera. Nie wiem, czemu Haier strzelił sobie w kolano i zaniżył moc grzewczą w tabelach - ale taką podał. Niemniej obecność grzałki w naszym klimacie jest konieczna. Wspomagająco, ale też gdyby przyszła fala większych mrozów niż zazwyczaj. Przy większych opadach śniegu, czy długotrwałych mrozach może dojść do zablokowania łopat wentylatora przez śnieg, bądź lód z defrostów. Przykładowo w mojej lokalizacji najniższe temperatury porannego dołka wyniosły -14,5°C oraz innej zimy -17,7°C. Ale około 30 lat temu było poniżej -27°C, a może nawet z dołkiem w okolicy -33°C (po 30 latach już nie ta pamięć). Od domu do słupa energetycznego mam około 30 metrów, druty się na tyle napięły, że jedną fazę - hak ze szklanką wyrwało ze ściany domu. Rano się obudziliśmy bez prądu, a później się okazało, że awaria dosłownie leżała na naszym podwórku. Wykres Haiera na R32 monoblok, na podstawie tabel:
-
HC to jest moc grzewcza jaką kompresor uzyska przy danej temperaturze powietrza grzejąc wodę do +30°C (to co zaznaczyłeś). PI to prąd pobierany. COP uzyskany przy tych warunkach. To że moc spada zależnie od temperatury za oknem - to jest normalne. W ujemnej temperaturze spada też wilgotność powietrza, która jest nośnikiem energii obok temperatury. Mnie bardziej zastanawia podana fluktuacja tej mocy. Przy -20°C moc jest wyższa niż przy -7°C.
-
Haier, Kaisai, Galmet czy Midea mają zbliżoną wydajność grzewczą. Podobnie opada krzywa grzewcza wraz z mrozem za oknem. Z tym że Haier nie posiada grzałki, do polskiego klimatu zalecane jest dokupienie modułu sterującego z grzałką 6 kW. Wykres jest dla grzejników niskotemperaturowych, dla podłogówki moc grzewcza wyjdzie 0,3-0,5 kW wyżej. Porównane pompy są na czynniku R32.
-
Mam Daikina 6 kW w domu 100 letnim średnio ocieplonym na grzejnikach - już 4 lata i śpię spokojnie. Pojęcie masz blade, ale wypowiadasz się jakbyś rozumy pozjadał. Porównałeś tabelki mocy grzewczej? - moc jest podawana kompresora, nie grzałek. Sprawdziłeś przy spełnieniu jakich warunków pompa uruchamia grzałki? W moim domu o zapotrzebowaniu OZC=7,2 kW Daikin 6 kW uruchamia grzałkę poniżej -13°C (praca rzeczywista), a gdybym kupił Daikina 8 kW to uruchomiłby grzałkę dopiero poniżej -17°C. I to jest praca wspomagająca, bo główną robotę nadal robi kompresor, a grzałka pracuje 5-10 minut w godzinnych odstępach. Pompa przeszła już mrozy -16°C / -18°C. W przypadku mojego domu, by inne pompy mogły dorównać Daikinowi 6 kW musiały by być 8 kW do 10 kW w zależności od producenta. Mam na myśli pompy na czynniku R32, bo tych na propanie R290 nie analizowałem głębiej.
-
Niestety firmy się wycwaniły. Tak samo jest z firmami ocieplającymi budynki. Gdy weszły dotacje to z roku na rok, albo i co 6 miesięcy podnosili ceny. Przeraża mnie to, jak ceny usług wzrosły przez ostatnie 4-5 lat. W czasie gdy moja wypłata urosła o 5-10%, to ceny usług poszybowały o 20-40%, a bywa że więcej. Tym samym, nie dziwię się, że spadł popyt na usługi. Jednocześnie jest to samonapędzająca się spirala, skoro spadła liczba zamówień to dźwigają ceny jeszcze bardziej, by mieć na pokrycie kosztów stałych. A im wyższa cena, to dalej spada liczba osób będących w stanie takie koszty ponieść.
-
Próbujesz reklamować tu kotły zagazowujące drewno. Nie mam prywatnego lasu z którego mógłbym pozyskiwać drewno. Dla mnie kocioł zagazowujący drewno to ostatnia opcja i najdroższa, z tego co wcześniej znajdowałem. Dom 100 letni. Piwnica ze stromymi schodami 80 cm szerokości w połowie zwężone rurami C.O. Na szczycie schodów trzeba się obrócić o 90° i przejść przez drzwi 160x65 cm z wysokim progiem. Sporym problemem było we 4 osoby przejść z kotłem 3-ciej klasy Żywiec 20 kW o wadze 200-220 kg. Kotły DS 5 klasy 8-12 kW są gabarytowo większe i ważą 280-380 kg, więc dziękuję bardzo by dźwigać to na barkach (widlakiem nie podjedziesz). Kosztują 8-12 tyś. zł, plus bufor 500L za 3-4 tys. zł. U mnie taka 500-tka nie wejdzie trzeba by 200L + 300L spiąć w szereg 5,5-6 tyś. zł. Plus robocizna hydraulika. A kocioł zagazowujący drewno 20 kW waży standardowo ok. 500 kg. Chociaż ATMOS 20 kW waży 270kg. Kosztuje 15-20 tyś. zł, plus bufor 1000L za 5,5 tys. zł. A u mnie trzeba by wnieść 3 bufory po 300 L i spiąć je w szereg wydatek 8,5-9 tys. zł. I w sąsiedniej zimnej piwnicy zbudować magazyn ciepła, bo w kotłowni brak miejsca. Pompa ciepła SPLIT waży ok. 120-160 kg j.zewn. i stoi na dworze, to nie trzeba jej nosić po schodach. A j.wewn. waży 40-60 kg, w dwie osoby z bez problemu zniosą ją do piwnicy. Pompę LG 7-9 kW można kupić za 15-19 tyś. zł. Plus bufor 100 L za 1,5 tys. (przy podłogówce bez bufora). A przy Monobloku wszystko jest na zewnątrz, do piwnicy idą tylko rurki. Piec na pelet 8-12 kW. Waży 240 kg i jest dzielony, więc magazyn peletu można wnieść osobno. Cena 8,5-12 tyś. zł. I można się obejść bez bufora bo ma regulację wydatku mocy 3,2-12,2 kW. Gdyby asekuracyjnie dać bufor 100-200L, to koszt 1,5-2,3 tyś. zł. Dom z OZC 7 kW. Potrzebuje 14-14,5 tyś. kWh ciepła za sezon. Grzejniki niskotemperaturowe krzywa wody +30*C do +45*C (przy mrozie -20*C); w okolicy 0*C jest podawane +35*C temp. wody na CO). Prądu za zimę 2020-21 zeszło 3'860 kWh po 0,69 zł, daje to 2'660 zł kosztu ogrzewania za zimę (jako prosument nie mam gwarancji ceny na prąd). Za zimę 2021-22 zeszło 3'760 kWh po 0,93 zł daje to 3'500 zł. Za zimę która właśnie się skończyła 2'700 kWh (realna cena prądu nieznana) po 0,69 zł wyjdzie 1'860 zł; po 0,93zł wyjdzie 2'510 zł; a skrajnie po 1,55 zł wyjdzie 4'185 zł. Kosztu ogrzewania za zimę. I może 1-2 godziny za sezon własnej obsługi przy pompie = 40 zł. Eko groszku trzeba by ok. 2,5-3 Ton, a za ostatnią zimę może 2 Tony. 3T razy 1'250 zł = 3'750 zł plus transport 500-1'000 zł. 3T razy 1'550 zł = 4'650 zł + transport 750 zł. Zakładając załadunek pojemnika co 3 dni po 30 minut - 30 godzin za sezon po 20 zł = 600 zł własnej obsługi, plus zniesienie opału do piwnicy. Wg informacji z googla, wyszłoby ok. 3,5-4,1T peletu. 4,1T razy 1'500 zł = 6'150 zł 3,5T razy 1'750 zł = 6'125 zł znalazłem też oferty za 1'200 zł z dostawą gratis = 4'200-4'920 zł. Zakładając załadunek pojemnika co 2 dni po 20 minut - 30 godzin za sezon po 20 zł = 600 zł własnej obsługi, plus zniesienie opału do piwnicy. Kocioł zagazowujący drewno ATMOS 20 kW. Cena drewna 250-450 zł/m3. Trzeba by ok. 7-8 m3 drewna. A wg innych źródeł ok. 12 m3 drewna. 8 m3 razy 450 zł = 3'600 zł lub 12 m3 razy 300 zł = 3'600 zł. Plus transport. Spalanie wsadu w ciągu 2 godzin. Gdyby rozpalać kocioł 4x na dobę po 20 minut i przez resztę czasu czerpać ciepło z bufora, to da ok. 240 godzin za sezon obsługi własnej x 20 zł = 4'800 zł kosztu obsługi własnej.
-
Możliwe. Blog Karbona o Daikinie czytałem 4 lata temu. Pamiętam ogólny zarys poruszanych tematów, ale już bez detali, w postaci dat.
-
Sam sobie zaprzeczasz. Czyli bufor nie reguluje wydatkowanej mocy kotła, bo kocioł ma pracować pełną mocą. Tzn. że jednak bufor jest namiastką magazynu ciepła. Nie obniża wydatku energetycznego kotła. A bufor 200-300L przy kotle 20 kW to namiastka magazynu. Bo by poważniej zmagazynować taką moc przy domu z OZC 5-7 kW, to trzeba by mieć bufor powyżej 1000L. Z kolei przy temp. powierza w okolicy 0*C taki dom potrzebuje ok. 1,5 kW. Nie widzę tu sensu gonienia kotła 20 kW.
-
Kocioł zagazowujący najsłabszy 20 kW i mocą schodzi nie niżej jak do 10 kW. [ATTACH=CONFIG]469075[/ATTACH] Do współczesnych budynków jest 2-4x za mocny. A w okresach przejściowych, gdy temp. powietrza będzie dodatnia to nawet 10x za mocny. Nawet do domów starszych, ale po termomodernizacji będzie 2x za mocny. A bufor to nie regulacja mocy kotła, a co najwyżej namiastka magazynu ciepła.
-
To już nie lobby, to politycy UE, co manipulują przy podatkach. Gdyby nie dopuścili spekulantów giełdowych do obrotu certyfikatami CO2 - to te też nie byłyby aż takie drogie. Twoje wypowiedzi są chaotyczne, niespójne. Piszesz o spalaniu węgla, a link podajesz do pieca zagazowującego drewno. Węgiel kamienny - to nie drewno. Temu co pisał stronę pomieszały się kotły dolnego spalania z kotłami zagazowującymi drewno. Bo pisze o kotłach zagazowujących, a schematy wstawił od kotłów dolnego spalania. W dodatku takie kotły wcale nie są tańsze od pomp ciepła. Taniej w zakupie wychodzą kotły na pelet. I mają szerszą regulację mocy od 3 do 10 kW lub od 7 do 15 kW. Kotły zagazowujące ciężko znaleźć poniżej 20 kW mocy. Dawniej kosztowały 24-40 tyś. I jeszcze takie bydlę waży 450-570 kg, do mojej piwnicy nikt by tego nie wniósł. Wygląda, że pojawiły się tańsze modele od 15 tyś., tyle że pompę ciepła LG też można za te 15 -18 tyś. kupić i bez szukania co sezon opału.
-
- owszem do uzyskania wyższej temp. wody grzewczej, trzeba więcej energii. Będzie drożej. - pokrętne to. Pompy na propanie R290 są przeciętnie o 5 - 6 tyś. droższe od odpowiedników na syntetycznym R32. - owszem ma. Lobby producentów kotłów i górnicze - próbuje zniechęcić do nowych technologii i opóźnić utratę rynku zbytu na swoje "towary". Lobby sprzedawców energii zwala całą winę na prosumentów, próbując przekabacić polityków i wyeliminować "konkurencję", czyli prosumentów którzy zmniejszają im rynek zbytu na sprzedaż prądu. Równolegle stawiają całe farmy liczone w Mega Watach.
-
Widać, że mentalnie zatrzymałeś się na pompach z przed tych 12 lat. 15-12 lat temu to dopiero firmy się uczyły i robiły pierwsze pompy z klimatyzacji. Wtedy chyba nawet nie było jeszcze czynnika R410a. A od jakichś 7 lat jest montowany czynnik R32 - który zapoczątkował Daikin, a od jakichś 5 lat i inni jak Samsung, Panasonic, LG, Midea. To co podlinkowałeś: i czego pokrętnie próbujesz bronić, to staroć sprzed 12 lat. Obecnie kompresory pomp na czynniku R32 spokojnie grzeją do -28*C. A przy -20*C zagrzewają wodę do +45*C (w zależności od producenta między +43*C a +47*C). W przypadku pomp niskotemperaturowych, bo wysokotemperaturowe mogą wyciągać temp. wody +5*C do +10*C wyższą z kompresora (bez grzałki). A to czy pompa wspomoże się grzałką i od jakiej temp. powietrza to zależy jak została dobrana moc grzewcza kompresora do potrzeb budynku. Ja mam 100% grzejniki, tylko dobrane mocą do niskiej temp. wody +45*C przy mrozie -20*C. PC mam 4 lata i grzałkę odpala gdy jest poniżej -14*C. Jakieś 10-15 minut raz na godzinę, tylko wspomagająco. I tylko dlatego że przy OZC=7 kW, kupiłem PC 6 kW. Bo jakbym kupił 8 kW to do -17*C nie potrzebowałaby grzałki. Inna kwestia, że innego producenta PC potrzebowałbym 10 kW by dała tyle samo mocy grzewczej przy -15*C czy -20*C. Ale i jedna i druga potrafi grzać do -25*C, kwestia doboru wydajności kompresora. Moja krzywa grzewcza: [ATTACH=CONFIG]469070[/ATTACH] - Daikin 6 kW powietrze-woda. W ostatnie mrozy -18*C i -16*C dwie noce z rzędu, grzałka przepracowała łącznie 4 godziny w ciągu 2-óch nocy. Więc niewiele. To, że tańsze firmy montują słabsze kompresory i nazywają pompę 10 kW - to jest już inna kwestia. I właśnie przez takich sprzedawców zmieniają obecnie warunki "Czystego powietrza", by nie dotować oszukanych Pomp. To, że mamy nieprzystosowane sieci przesyłowe i gdyby wszyscy przeszli na Pompy i przy -20*C mrozu te zaczęłyby się wspomagać grzałkami, i sieć przestałaby wyrabiać - to też inna kwestia. - podlinkowałeś temat, gdzie jest mowa że pompy nie wyrabiają poniżej -10*C - a to jest nieprawda. I właśnie to chcialbympompe wytknął, cała reszta to niepotrzebna przepychanka słowna. -10*C to jest Fakenews, a pochodzący od słabych pomp źle dobranych do potrzeb budynku.
