Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Kaizen

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    26 080
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    97

Zawartość dodana przez Kaizen

  1. Nie, oferta sprzedawcy to nie jest taryfa. To Ty nie rozróżniasz jednego od drugiego. No popatrz - Enea sama rozróżnia: "Cena energii niższa niż w Taryfie na 2026 rok. To jest właśnie EneoPewność: https://www.enea.pl/eneopewnosc Zwróć uwagę, że "Taryfa" napisane z wielkiej litery. Taryfa to nie jest to samo co oferta sprzedwcy czy cennik sprzedawcy. W psychologii to się projekcja nazywa. Gdzie to napisałem? To Ty nie rozumiesz, że to są właśnie oferty sprzedawcy (którą mi przypisywałeś - a sam ją masz, jak rozumiem). Z opłatą handlową.
  2. Taryfy zatwierdza URE. Tutaj je masz https://bip.ure.gov.pl/bip/taryfy-i-inne-decyzje-b/energia-elektryczna I nie ma (bo nie może być) w nich opłaty handlowej. G11, G12, C11 itd. to grupy taryfowe. Masz to na obrazku, który wrzuciłem. Zajrzyj do takiego dokumentu (te zrzuty to z nich), w którym stoi coś w stylu "zatwierdzam ustaloną przez Przedsiębiorstwo taryfę [...]", to się podszkolisz ze znaczeń słów, których nie rozumiesz, a próbujesz uczyć innych. Cennik sobie ustala sprzedawca i z radością wciska naiwnym dokładając jakąś zupełnie niepotrzebną zazwyczaj usługę jak gwarancję stałej ceny, hydraulika czy jakieś ubezpieczenie i opłatę handlową. Jak ktoś wybierze taryfę - to wpływa. Po to taryfy są. Nie pakuj innych na minę jak sam w nią wdepnąłeś i nie wprowadzaj w błąd. To mieli gwarancję stałej ceny, czy gwarancję podwyżki?
  3. Opłata mocowa jest stała od 2800kWh/r. Jak tego nie przekroczyć w domu nawet nie grzejąc prądem? Tubylcy nie grzejący prądem raczej się nie mieszczą kWh gazu kosztuje mnie tyle samo. Nope. Taryfa zatwierdzana przez URE: Że umówili się, że nawet jak cena zatwierdzona przez URE spadnie to będą dalej płacili drożej? I jeszcze płacą opłatę handlową (której przy taryfie nie ma - jak nie wiesz, to taryfa to nie jest to samo, co cennik)? To chyba im nie wzrosło - tylko zostało wysoko. Czy podpisali lojalkę zobowiązując się jeszcze płacić co roku drożej? Tobie wzrosło?
  4. To skąd zalecenie, żeby rozpalać przy otwartych drzwiczkach?
  5. Ale przez część roku jest. A to dyskwalifikuje robienie nawiewu w łazience. W łazience robi się wywiew a do tego zupełnie zbędne jest okno czy ściana zewnętrzna. Bywa źródło podciśnienia - patrz wzór na ciąg kominowy. Natomiast masz rację, że nie jest stałe. W szczególności w upały nie ma, więc wentylacja nie działa. Jednak nie przypomniałeś sobie, co ten Bernoulli wymyślił? To dla leniwych - suma ciśnienia statycznego i dynamicznego jest stała. Z czego wynika, że przy tym samym przepływie im większa średnica tym większe ciśnienie statyczne. Ja włączysz wentylator w jednym pomieszczeniu to wyciągnie on powietrze z innych kominów, jak będą miały mniejsze podciśnienie. W tym spalinowych czy dymowych. § 148. ust 2 Rozporządzenia w sprawie WT zakazuje łączenia. Do tego § 150 ust. 9 § 141. 3) Stężenie CO2 jest mierzalnym celem wentylacji. Wilgotność ani subiektywne uczucie duchoty nie zdarzyło Ci się na zewnątrz? To nie świadczy o skuteczności czy potrzebie wentylacji. Na za dużą wilgotność i/lub temperaturę rozwiązaniem jest klima. Wentylacja w upały nie pomoże. A nawet potrafi zaszkodzić, jak masz wychłodzony przez noc dom. Typowa ma sterowanie z zegara - ustawiasz w jakie dni tygodnia w jakie godziny nie ma nikogo, żeby chodziła na minimum, w jakie średnio, a w jakie na maksa. Marketing pakuje niektórym czujniki CO2 do rekuperatora, ale to bardziej szkodzi, niż pomaga bo uśredniony poziom CO2 jest nocą niższy więc reku zwalnia - a w tym czasie w sypialni dwoma śpiącymi (a co dopiero nie śpiącymi) osobami leci w kosmos. Dlatego lepiej z zegara - a jak już CO2 to na podstawie czujnika w pokoju z najgorszą sytuacją. Wilgotność nie jest miernikiem potrzeby wentylacji - zimą masz zazwyczaj (jak nie masz rekuperatora z odzyskiem wilgoci) powietrze suche jak pieprz a CO2 może być tragiczne, latem często odwrotnie - taka wilgotność jest na zewnątrz, że wentylacja nie pomaga.
  6. Masz na myśli wpuszczanie zimą lodowatego powietrza z zewnątrz do łazienki? Czy o co chodzi z tym oknem? Nie powinno robić najmniejszej różnicy. Za to różnica wysokości komina przy WG jak najbardziej - na niższej kondygnacji powinno działać wydajniej. Że niby wodociągi dając grubsze rury w magistrali działają bez sensu? Bernouli się kłania (tak dla wody jak i dla gazów). To nielegalne i bez sensu - innymi kominami może cofnąć się powietrze zaciągając cały syf z kominów. A przy jakimkolwiek ogniu w domu może skończyć się zaczadzeniem. Czemu chcesz utrzymywać stały przepływ, a nie dostosowany do potrzeb? Tak czy inaczej - rób zgodnie z projektem. Jak nie chcesz WG, to zamów projekt. Nieustannie nie rozumiem, jak w dzisiejszych czasach można nie używać smartfona. I budować dom bez rekuperacji.
  7. Wygooglaj wzór na ciąg kominiowy. Czemu miałby cug pójść w komin a nie w dolot lub w obydwa jak różnica wysokości pomijalna?
  8. Nie masz temperatury DZ? Jaka temperatura czynnika idzie z gruntu? Bo wydajność i sprawność wydatnie spada, jak rury obrosną lodem który całkiem nieźle izoluje (igloo). I tu jest minus gruntowych względem powietrznych, bo nie mają opcji odmrażania i jak raz rury obrosną lodem, to miesiącami się może on utrzymywać. Producenci i sprzedawcy chwalą się temperaturami gruntu z badań, gdy nie odbierana jest od niego energia. Masz megawątek o temperaturach DZ Na razie mało relacji z lutego tego roku - a dawno takiej zimy nie było i pewnie niejeden wymiennik zamarzł. Pewnie, że można to zwalić na za mały wymiennik. Ale nie zmienia to faktu, że powietrzne od tego problemu są wolne. Bo trzeba jeszcze zwrócić uwagę, że powietrzna się odszroni i przy cieplejszym powietrzu COP rośnie. Gruntowa jak zamarznie, to i ocieplenie nie pomoże - roztapianie lodu trwać będzie długimi miesiącami skoro ciągle będzie energia odbierana przez PC. Może dopiero włączenie chłodzenia latem pomoże gruntowi się zregenerować. Ciekawy jestem relacji tych, co im zamarzło i porównania potem COP grzania CWU w kolejnych, już ciepłych miesiącach. Mało kto pamięta z fizyki, że ciepło topnienia wody to aż 333,7 kJ/kg (dla samej przemiany fazowej - bez podniesienia temperatury). Żeby to zobrazować... Woda ma ciepło właściwe 4,19 kJ/kg*K. Więc ta sama ilość energii, którą trzeba dostarczyć do roztopienia 1kg lodu pozwala wodę już w stanie ciekłym ogrzać o 80* I działa to w dwie strony - trudno grunt zamrozić. Bo dalej, bez obniżania temperatury będzie dostarczał dużo energii zamarzając. Ale jak już zamarznie, to trzeba mu będzie ogrom energii dostarczyć, żeby odtajał.
  9. Nie jest. To zdanie to dowód, jak skuteczne jest pranie mózgu sprzedawców kominków. W czasie palenia owszem. Tylko, że instalatorzy twierdzą, że przepustnica na dolocie nie może być szczelna (w przeciwieństwie do kratek dolotowych w tradycyjnych kominkach) wskutek czego przez dolot, kominek i komin leci powietrze 24/7 wychładzając kominek i psując bilans.
  10. Lepiej zastanów się, od czego zależy ciąg kominowy (wygooglaj wzór na ciąg kominowy). I jak dwa kominy będą się siłowały, to jaki będzie efekt końcowy. Nie ma żadnego uzasadnienia pobieranie powietrza do kominka kominem.
  11. To sobie jeszcze uwzględnij, ile trzeba się narobić i nadźwigać zaprawy na grube spoiny (i wrzucać to na rusztowanie), a ile mniej będzie tej zabawy z klejem. Sprawa cięcia - czym, za ile i ile czasu to zajmie.
  12. Raz, że nie dajesz styropianu od dołu. Dla przypomnienia termowizja, która pokazuje, jak sam tynk o nędznej lambdzie wypada na tle BK (glify nieotynkowane). Dla jasności - tu wszystkie ściany wewnętrzne. Po prawej konstrukcyjna, po lewej działowa (jak widać nie robi to zauważalnej różnicy. To korytarz przez środek domu - ściany zewnętrzne oddalone jakieś 4m od tych wewnętrznych w jedną i drugą stronę. Dwa - skoro jeden materiał daje izolacyjność lepszą o równoważnik 3cm EPS, to licząc opłacalność warto to uwzględnić.
  13. Ściema. Dziurawe nadają się do murowania na grubą spoinę - czyli drogo i słabo termicznie. Jak zrobisz na grubą spoinę, to powietrze nie będzie miało autostrady od parapetów do gniazdek. Jak zrobisz na cienką spoinę/klej w pianie to na każdy łączeniu będzie zaciągało tak z zewnątrz, jak i od wewnatrz. Ale jest drugi problem - w poziomie też tylko w teorii są szczelne, bo są popękane: https://www.youtube.com/watch?v=rVRyoNZbFHY Nieszczelne mury są nieopłacalne. I nie jest 2x tańszy w przeliczeniu na m3 muru - może ze 35%. Ale jak porównasz z BK500 to jakbyś miał gratis 3cm EPS przez lepszą lambdę. Do tego BK jest łatwiejszy w obróbce - będzie mniej odpadów a i ekipa może taniej policzy bo szybciej się muruje (większe klocki, cienka spoina czyli mało materiału trzeba mieszać w porównaniu z grubą spoiną, łatwe cięcie).
  14. To była nielogiczna, spowodowana strachem decyzja. Kompletnie bezsensu. Bo ryzyko elektrowni jądrowych ponoszą - a korzyści nie mają. Nie da się zapewnić 100% z OZE i dla stabilności potrzebny jest backup i element konwencjonalny. A z konwencjonalnych atom jest najlepszy, najbardziej dopracowany, najbezpieczniejszy i generuje najmniejsze obciążenia dla środowiska (węglowa wytwarza 100-300x więcej promieniowania, niż jądrowa a do tego odpady mają ogromną objętość i wagę więc trudniej je składować i utylizować). Długo jeszcze ani torowe, ani fuzja nie zastąpi go.
  15. 1. Zapominasz o opłatach stałych - bez prądu żyć się nie da wiec i tak musisz je ponosić niezależnie od tego, czym grzejesz. 2. Wszelkie źródła ciepła oparte na paleniu w domu wymagają ponoszenia kosztów przeglądu (wymóg prawny). PC - kwestia ryzyka, bo rygorem jest co najwyżej utrata gwarancji. 3. Do grzania kWh nie kosztuje tyle średnio, bo nawet puszczony samopas sprzęt we w miarę energooszczędnym domu >80% grzeje w nocy - gdy są najniższe temperatury i najmniejsze zyski bytowe i słoneczne. A przy odrobinie dobrej woli 100% w taniej strefie. 4. Wszelkie źródła ciepła (poza grawitacyjnym kominkiem) wymagają energii elektrycznej. Bywa, że pompy obiegowe, wentylatory, silniki i sterowanie to całkiem istotny składnik w energooszczędnym domu. 5. Po zniesieniu ceny maksymalnej mi w taniej strefie cena prądu spadła... I to pomimo inflacji. 6. Uprawnienia do emisji... Polskie elektrownie wiele uprawnień dostawały za free. Za wiele i zarabiały na ich sprzedaży. To się praktycznie skończyło (kogeneracja jeszcze dostaje i nowe bloki - ale generalnie zdecydowaną większość muszą kupić). 7. Trzeba zrozumieć jak działają uprawnienia do emisji. Bo robią nam pranie mózgów. Pierwotna emisja to rodzaj podatku z którego wpływy trafiają do budżetów krajowych i do UE. Wpływy z tych podatków są przeznaczane na, jak to ładnie się mówi, transformację energetyczną. Zarówno na dopłaty do inwestycji jak i Mój Prąd, Mój Elektryk i inne moje skarby. To przekładanie z kieszeni do kieszeni z jednym ogromnym wyjątkiem... 8. No, niestety, emisje kupować może każdy zarejestrowany. W tym masa spekulantów (fundusze, banki i inne tłuste ryby) które podbijają cenę zarabiając. Tu jest pies pogrzebany - to nie EU czy polityka klimatyczna jest problemem. Problemem jest to, że lobbyści uzyskali takie rozwiązania, które tłuściochom pozwalają żerować podbijaniem ceny energii dla zwykłych ludzi, ale też dla przemysłu. To powinno być zakazane - tylko podmioty emitujące CO2 powinny mieć prawo ich zakupu i sprzedaży.
  16. Jak masz w domu wydzieloną kuchnię, salon, trzy sypialnie, gabinet, siłownię, pralnię, trzy łazienki i jeszcze kilka wydzielonych pomieszczeń to potrzebujesz przy 4 osobach innego rekuperatora, niż gdy masz kuchnię połączoną z salonem, jeden pokój dla dwójki dzieci, sypialnię rodziców i pomieszczenie techniczne all in one - nawet przy tych samych osobach, m2 i m3. Nie ma, bo latem masz dużą wilgotność bezwzględną na zewnątrz (choć bywają suche okresy) - i tak czy inaczej trzeba osuszać i schładzać klimą. A jak wewnątrz masz niższą wilgotność, niż na zewnątrz to rekuperator działa tak samo dla ciepła jak i wilgoci - czyli odzyskuje "chłód" i "suchość". A jaki pierwszy? Klasa filtra przy podobnych wymiarach robi różnicę. Ale jak kupisz/dorobisz skrzynkę filtracyjną na filtry kieszeniowe o dużej powierzchni czy zamontujesz elektrofiltr, to opory nie będą problemem. A przewentylowanie zimą (jak nie da się zejść dość nisko z obrotami) to nie tylko strata energii, ale też przesuszenie. Bo reku z wymiennikiem polimerowym odzyskuje do 70% wilgoci i w największe mrozy nawet wentylujący (za) mało nie daje u mnie rady utrzymać >40%. IMO rekuperator jak najmniejszy dający radę. Po to, żeby był w stanie zejść z obrotami jak najniżej - a tak będzie pracował pewnie ponad 1/3 czasu. Bo to i wyższa sprawność przy ERV w % i od mniejszej ilości energii przez niego przelatujących. Oczywista oczywistość. Wentylacja nie osuszy latem ani ni obniży temperatury (nawet z GWC nieznacznie schłodzi - ale jeszcze podbije wilgotność względną). I tu nie ma co przygotowywać instalacji - trzeba zainstalować klimatyzator od razu. Przyda się (również) do osuszania domu z wilgoci technologicznej. Mnie zniechęcają dwie rzeczy - słaba skuteczność przy niskich przepływach (a nie mają małych). Więc jakbym chciał poprawić skuteczność filtracji, to bezpieczniejszym rozwiązaniem będzie wystruganie skrzynki na duże filtry kieszeniowe F7 (ale mi M5 w zupełności wystarcza). No i druga rzecz to koszty - i prąd ciągnie 24/7 i trzeba wymieniać nieprzyzwoicie drogie wkłady.
  17. Czytałeś pierwszy mój post w tym wątku? Kliknąłeś w link w nim i w linki w sygnaturce? Celuj w trzymanie CO2 w normie - czujnik nie kosztuje fortuny. I mierz nim CO2 w pomieszczeniu, bo uśrednione CO2 w rekuperatorze (razem z pustymi pomieszczeniami) nie ma najmniejszego sensu i sterowanie nim szkodzi zamiast pomagać.
  18. Generalna zasada jest taka, że im większy rekuperator, tym większe przepływy minimalne z dwóch względów: - większe wentylatory to wieksze przepływy tak minimalne jak i maksymalne przy danych oporach - większy rekuperator to większy wymiennik, większe filtry - wiec i opory mniejsze. Więc nawet gdyby wentylatory były identyczne, jak w mniejszym, to i maksymalne, i minimalne przepływy będą z tego powodu większe. Ale jeszcze co nieco zależy zależy od konkretnego sterownika (jaki sygnał potrafi wysłać - tu projektanci z różnych względów mogą ograniczać zakres) i konkretnego wentylatora (przy jakim sygnale startuje i jakie ma obroty i przepływy). Najlepiej zdobyć wykresy z laboratorium dla danego rekuperatora. Tylko jeszcze pozostaje pytanie, czy te wykresy uwzględniają ograniczenia sterownika.
  19. To ja pytam. Masz wyliczenia, że problemem była grubość ścian? Materiał miał znaczenie? Jak do większości domów z zapasem wystarcza 24cm BK500 to silki wystarczyłoby z 6cm.
  20. Wg tabeli z karty technicznej minimum to 250m3/h@25Pa. Niestety, nie znalazłem wykresu. Dla przykładu Izzifast 300 pokazuje taki wykres (ale biegi umowne bo sterowanie płynne w zakresie 40-100% PWM, co nie przekłada się 1:1 na obroty - zależy od konkretnego wentylatora a do tego możliwość korekty niezależnie nawiewu i wywiewu, czyli można osiągnąć 20-50% PWM). Pamiętaj też, że opory spadają wraz ze spadkiem przepływów. Tak przykładowo przy biegu 1 byłoby 100Pa, na 2 150 a na 3 200Pa - dla tej samej instalacji. Więc to druga, oprócz tego, że sygnał PWM nie przekłada się 1:1 na obroty, przyczyna, dlaczego przepływy spadają znacznie mniej, niż proporcjonalnie. Nie patrz też na nominalne przepływy (czy z oznaczenia) rekuperatora. Niektórzy, słabi producenci nie badają całego rekuperatora, tylko kopiują parametry z karty wentylatora które są drastycznie większe. Szukaj wykresów dla rekuperatora wg PN-EN 13141-7 - uwzględniających opory filtrów, wymiennika i ustandaryzowane opory instalacji.
  21. Ustnie, czy możesz dokładnie skopiować chociaż z maila? Policzył i uzasadnił na liczbach, czy zgadywał? Inna sprawa, że mury 18cm nie mają sensu bo zgodnie z normą PN-EN 1996-1-1 maksymalna głębokość bruzdy to 30mm (z dodatkowymi ograniczeniami co do długości). A to oznacza, że w takiej ścianie, bez obliczeń, nie można wkuć puszki elektrycznej.
  22. Ważniejsza od powierzchni czy kubatury wentylowanej jest ilość pomieszczeń. Wiele "norm" i "sztuka" pasują do biur czy hoteli, a nie do domów jednorodzinnych których specyfika jest taka, że ludzie między pomieszczeniami się przemieszczają i każde pomieszczenie dosyć długo zazwyczaj pozostaje puste a drzwi otwarte. Trzeba też pamiętać, że mamy możliwość regulacji wydajności rekuperatora - ale jest kilka niuansów, o których mało kto wspomina: - sprawność wymiennika przeciwprądowego jest tym większa, im mniejszy przepływ ale... - wymiennik bez odzysku wilgoci przy zbyt małych przepływach zostaje zalany wodą i jego sprawność drastycznie spada, a producenci nie montują automatycznego "przedmuchiwania" celem usunięcia tej wody (a montują inne, znacznie mniej przydatne bajery). ERV jest tego pozbawione. - wymiennik obrotowy ma wiele wad - ale jedną zaletę dla której jest popularny w dużych obiektach. Ma niską sprawność (w porównaniu z dobrymi przeciwprądowymi - i już z tego powodu jest gorszy do domu) - ale jego sprawność znikomo spada wraz z przepływami. Czyli przy większych przepływach (przydatne w dużych obiektach) zaczyna wygrywać sprawnością z przeciwprądowymi. No i (podobno) nie ma problemu z zamarzaniem nawet w największe mrozy. Ale to dobre pytanie do ich właścicieli, czy faktycznie bez GWC i grzałki tegorocznego stycznia nie było problemu. Największe wyzwanie, to sypialnia z dwoma osobami przy zamkniętych drzwiach. I trzeba tak dobrać wymiennik, żeby przy wysokich obrotach tam wystarczyło powietrza w nocy. Bo nawet imprezy rodzinne w salonie będą mniejszym wyzwaniem, jak drzwi będą pootwierane. + linki w sygnaturce o rekuperacji.
  23. Niby dlaczego nie oprzesz na takiej grubości? Obciążenia od stropu są znikome w porównaniu do obciążeń wiatrem czy śniegiem. Wiązary tak samo oprzesz na wieńcu jak i na stropie żelbetowym przy takich samych ścianach nośnych. Co za różnica?
  24. Jakie podpory masz na myśli? Strop z wieńcem tworzy jedną całość - a wieniec opiera się tak samo na murze czy wiązary, czy żelbet.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...