Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Juan

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    436
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Juan

  1. Jeśli grawitacyjna, to nawiewniki muszą być. Tylko pod żadnym pozorem nie kaleczyć nimi okien tylko zrobić otwory w ścianach. Za jakiś czas, jak się właścicielka finansowo odkuje, a rachunki za energię i lodowate nawiewy zimą będą uwierać, można zrobić prostą WM z rekuperatorem, a dziury w ścianach zatkać. Okien podziurawionych nawiewnikami naprawić się już nie da.
  2. Szafa jest obok drzwi wejściowych. Niezbyt wielka, ale jest. Sypialnię na szybko można tak: Tylko znowu ten kaloryfer. Co za idiotyczna moda z tymi oknami do podłogi.
  3. Dałbym niebieski półwysep, a sofę postawił plecami do niego. Można też między nie dać jakąś ażurową ściankę osłabiającą efekt blatu kuchennego za głową. Wtedy telewizor na ścianę naprzeciwko sofy. Niestety utrudnieniem będzie wiszący na niej grzejnik - efekt durnej mody na wszystkie okna do podłogi. Sypialnia z podwójnym łóżkiem, czy z pojedynczym?
  4. Jeżeli w Twojej gminie jeszcze wolno palić w kopciuchu, a ten co masz jeszcze jakoś działa, to nie top najpierw pieniędzy w nowym ogrzewaniu, tylko w pierwszej kolejności zrób ocieplenie. Grube mury z pustką to pic na wodę. Równoważnik zaledwie kilku centymetrów styropianu. Przy okazji. Jeśli kopciuch jeszcze żyje, to zainteresuj się "paleniem od góry". Różnica jest ogromna. Dobrze, że poddasze nieużytkowe. Dużo łatwiej i taniej będzie ocieplić dom od góry. Wypożycz kamerę termowizyjną albo chociaż kup pirometr i sprawdź którędy ucieka najwięcej ciepła, to znaczy gdzie są cieplejsze miejsca na zewnątrz, a zimniejsze od środka. Jak już ocieplisz i zobaczysz ile wtedy będzie schodzić opału, będziesz mieć przybliżoną podstawę do tego jakie źródło ciepła wybrać. Jeszcze jedno. Dlaczego na górze chcesz dać okna dwuszybowe? IMO nie warto. Różnica w cenie nie jest jakaś wielka, a przy trzyszybowych spada zużycie energii i rośnie komfort - nie ma zimnego powietrza spływającego po zimnych szybach na podłogę.
  5. No nic. Wrócisz do tematu najpóźniej za dziesięć lat.
  6. No to tym bardziej. W lecie w ogóle nie potrzebujesz PC, więc warto ją zoptymalizować do pracy w zimie - przede wszystkim dla potrzeb CO. A podłogówka potrzebuje 30 stopni, 40 to tylko kłopot. Niska temperatura górnego źródła odwdzięczy się dużo wyższym COP-em.
  7. Nie podgrzewać. Dogrzewać i to bardzo krótko. Dwie dziewczyny w domu to ile prysznica na dobę? Pół godziny. Wiem, bo mam Niechby i trzy kwadranse. To tylko około 2 kWh dziennie, bo do podgrzania o 10 stopni prysznica 5 litrów na minutę wystarczy 3,5-4 kW. CWU od tych 5-10 stopni z rury do 30 w buforze grzeje PC z wysokim COP, dzięki czemu nie marnuje mnóstwa energii na grzanie całego bufora do 40. Jak dzięki wyższemu COP pompy grzejącej do 30 zamiast 40 stopni zaoszczędzisz z 10 kWh na dobę (coś tam wyżej było o 1MWh miesięcznie), to Cię dwie zużyte na dogrzanie CWU nie bolą. W bonusie masz w CWU trochę mniej legionelli, która w 40 stopniach czuje się dużo lepiej niż w 30.
  8. A dlaczego? Jakie widzisz minusy?
  9. Cały wątek do skasowania. Z połowa odpowiedzi jest tylko po to, żeby zacytować początkowy post ze spamem o kasynach online.
  10. Też bym nie miał zaufania do takiego baniaka wiszącego po prostu na kołkach w BK. Ja bym dał na ścianę dwa długie (najlepiej aż do sufitu) kształtowniki stalowe, oparte o podłogę, i do nich przykręcił bojler. Składową pionową - te ponad 200 kilo - przeniesie głównie podłoga. A pozioma, próbująca przechylić całość i oderwać od ściany, wyjdzie najwyżej kilkadziesiąt (im dłuższe, tym mniejsza siła pozioma na ich końcach) i kilka zwykłych dybli do BK spokojnie sobie poradzi. Bo rozumiem, że to w jakimś pomieszczeniu technicznym i taka konstrukcja nie będzie problemem estetycznym.
  11. Grzej w zimie bufor do tych trzydziestu, a CWU podbijaj do czterdziestu ogrzewaczem przepływowym.
  12. Zrobienie prawa jazdy jest jeszcze droższe. A robienie uprawnień, żeby zamontować jedną klimę, to strzelanie z armaty do muchy.
  13. Wymiana rury niczego nie zmieni. Jeśli rura spiro z bardzo wilgotnym powietrzem z kabiny prysznicowej przechodzi przez zimny strych to nie ma siły. Zawsze się na jej ściankach woda skropli i spłynie w dół. Musisz tę rurę bardzo grubo ocieplić. Jak jest duży deszcz to się pewnie krople odbijają od dachu i pryskają do wnętrza tego grzybka. Takie grzybki są dobre do odpowietrzeń kanalizacji, ale do wentylacji, zwłaszcza grawitacyjnej, się nie nadają.
  14. Od granicy działki minimum dwa metry. Może wciśniesz pod warunkiem właściwego odpowietrzenia (bo ze zwykłym przynajmniej 5 m od domu). Może być ciasno. Sprawdź czy i gdzie są najbliższe studnie (15 metrów). I plaże czy kąpieliska (kilometr!). https://www.grupapsb.com.pl/porady/porada/przydomowa-oczyszczalnia-sciekow-formalnosci-i-lokalizacja.html
  15. Co za paproki francowate. Bardziej tych rur im się nie udało zmiażdżyć? A z kominem i kominkiem typowe "będziesz pan zadowolony". Zakres temperatur Peflexa jest nawet nie do 55 tylko 50. Ja bym kazał wracać i poprawić. Ale pewnie już zapłaciłeś i po zawodach. Jeśli nie ma gdzie tych rur przesunąć, to przynajmniej oddzieliłbym je od komina pasem wełny mineralnej.
  16. Wolne żarty. W nieprzeczytanych pojawia mi się temat. Wchodzę, a tam, pod pojedynczym początkowym postem sprzed lat, dziesięć spamów jednego bota. I co, mam zgłosić pierwszy, nastawić sobie budzik na za pół godziny, żeby móc zgłosić drugi i tak przez cały dzień? Czemu ten limit 30 minut ma służyć? Czemu przy postach nie ma kratki do zaznaczenia i puszczenia zbiorczego zgłoszenia na wszystkie zaznaczone? Obecna forma zgłaszania spamu (już abstrahując od szybkości reakcji na te zgłoszenia) sprawia wrażenie umyślnie zoptymalizowanej do zniechęcenia użytkowników. Dostajecie pieniądze z reklam za każdy wpis i klik, niezależnie czy to człowiek, czy bot, więc sztuka jest sztuka, a ludzie tyle nie nabiją? Bo inaczej sobie tego nie potrafię wytłumaczyć. Co do ostatniego akapitu, to niestety, ale nie. Nieraz już szukałem czegoś, co pamiętałem z forum, i nie mogłem znaleźć. Może poleciało do kosza albo "się utraciło", może wyszukiwarka jest o kant pewnej części ciała, nie wiem. Nauczony doświadczeniem, zacząłem sobie od pewnego czasu kopiować i zapisywać lokalnie w plikach tekstowych najsensowniejsze merytoryczne posty, bo nie mam już za grosz zaufania, że jak kiedyś będę ich potrzebować, to jeszcze będą, albo będzie się je dało znaleźć. Bo to jest największa wartość tego forum. Stworzona przez lata baza wiedzy, do której można sięgnąć w razie potrzeby.
  17. Nie wiem. Trzeba pytać glazurników. Albo wujka Googla
  18. Genialne. Rozkmina jest nad dwiema najtańszymi formami ogrodzenia dostępnymi na rynku, a tu wjeżdżają kute. Może od razu lane z brązu, albo i złota.
  19. Żeby utrzymać trawnik w postaci "dywanu" krótkich, miękkich liści, a nie głębokich na pół metra chaszczy z wysokich łodyg z kłosami (wszystkie zboża to trawy). Po drugie, trawy rosną od dołu (przyrost u nasady liści), więc skracanie ich końców im nie szkodzi, w przeciwieństwie do wszystkich chwastów, co mają stożki wzrostu klasycznie, na końcach łodyg, i strzyżenie powstrzymuje ich wzrost.
  20. Pomp basenowych jest na rynku dużo i są dużo tańsze od każdej pompy do ogrzewania domu.
  21. Telewizor naprzeciwko południowo-zachodniego okna średnio się sprawdzi. W oryginale jest zresztą jeszcze gorzej, bo dodatkowo trzeba do niego głowę wykręcać o jakieś 60 stopni. Lepiej by mu było na południowo-zachodniej ścianie, obok wyjścia na balkon. Zabudowa kuchenna mogłaby też być na północno-wschodniej ścianę salonu, albo w "L", zachodząca też na południowo-wschodnią.
  22. Raczej nikt Ci na forum nie doradzi, tylko na podstawie kilku zdjęć, jak naprawić uszkodzony strop. A jak to zrobi, to lepiej z takich rad nie korzystać Musisz poszukać na miejscu kogoś, kto się takimi rzeczami zajmuje zawodowo. Obejrzy na miejscu, zdecyduje co zrobić i za to co zrobi weźmie odpowiedzialność. Co do udźwignięcia perlitu, to strop który radził sobie z polepą, perlit uniesie tym bardziej.
  23. Cieszę się, że pomogłem. W razie czego pytaj na forum. Chociaż do takiej wiedzy, jaką miał Adam, to mi bardzo daleko.
  24. Szkoda, że już wyrzuciłeś tę polepę. To bardzo przydatny wynalazek. Polepa, poza uszczelnieniem i zabezpieczeniem przed korozją biologiczną, służyła też do ustabilizowania stropu. Ciężki trudniej wprawić w drgania czy rozkołysać. Gdzie jest ten strop? Nad piwnicą (zimno na dole, ciepło na górze) czy między ogrzewanymi kondygnacjami? Czy strop jest stabilny? Nie ugina się, drży, skrzypi jak się po nim chodzi? Spróbuj stanąć na środku, z dala od ścian, i poskakać trochę, próbując go rozkołysać. Czy w pobliżu jest droga, po której jeżdżą ciężkie pojazdy i czy nie wywołują drgań tego stropu? Rozważasz granulat wełny z uwagi na ocieplenie, wygłuszenie, czy z jeszcze jakiegoś innego powodu? Wełna to trudny materiał. Trzeba ją dobrze zabezpieczyć przed wilgocią, bo zawilgocona przestaje izolować, a staje się siedliskiem grzybów. Więc z jednej strony izolacja przed wodą i parą wodną, a z drugiej wentylacja, żeby to co jednak przeniknie mogło odparować. Pod szczelną podłogą z płytek z tą wentylacją może być tak sobie. Ja bym rozważył warstwę perlitu. Lekki, termoizolacyjny, nieściśliwy, więc po rozgarnięciu i delikatnym ubiciu, uniesie bez dodatkowych legarów i innych podpórek płyty albo jeszcze lepiej warstwę perlitobetonu, do których przykleisz płytki. O polepie i problemach z drewnianymi stropami pisał kiedyś nieodżałowany Adam_mk. Warto poczytać. https://forum.murator.pl/topic/247020-ocieplenie-stropu-w-domu-poniemieckim/#comment-7680280 https://forum.murator.pl/topic/257128-ocieplenie-stropu-w-starym-drewnianym-domu/#comment-7839048
×
×
  • Dodaj nową pozycję...